Strona główna 0_Slider Z okazałych lip zostały kikuty

Z okazałych lip zostały kikuty [FOTO]

4

Mimo licznych apeli i klarownych przepisów nadal nie brakuje przykładów ogławiania drzew. Same pnie zostały z lip, rosnących na cmentarzu parafialnym w Wierzbnej w gminie Żarów. Urząd wszczyna w tej sprawie postępowanie.

Cmentarz w Wierzbnej

Drastyczne wycinanie gałęzi jest zabronione i grozi za nie kara finansowa, ale nie to jest najważniejsze. Ogłowione drzewa obumierają i traci środowisko naturalne, tracą też ludzie. Można się spodziewać, że lipy z cmentarza w Wierzbnej z czasem będą miały coraz słabszy system korzeniowy i mogą runąć na groby lub osoby, odwiedzające bliskich na cmentarzu. Z informacji przekazanych przez czytelnika, lipy na cmentarzu są ogławiane systematycznie co 3 lata.

Obowiązujące podstawy prawne dotyczące zabiegów w obrębie koron drzew są zawarte w art. 82 ust. 1a ustawy z dnia 16.04.2004 roku o ochronie przyrody (Dz. U. z 2009 r. Nr 151, poz. 1220 z późn. zm.).

Zgodnie z jego treścią zabiegi w obrębie korony drzewa na terenach zieleni lub zadrzewienia mogą obejmować wyłącznie: usuwanie gałęzi obumarłych, nadłamanych lub wchodzących w kolizje z obiektami budowlanymi lub urządzeniami technicznymi, kształtowanie korony drzewa, którego wiek nie przekracza 10 lat, utrzymywanie formowanego kształtu korony drzewa. Zgodnie z powyższymi, cięcie koron drzew możliwe jest tylko w ściśle określonych przypadkach i nie może być tutaj mowy o dowolności takiego działania. Cięcia pielęgnacyjne mogą obejmować jedynie suche konary i gałęzie. Ogławianie prowadzi  do zagłodzenia drzewa. Usuwając od 50 do 100% ulistnionej korony drzewa, doprowadza się do stopniowego jego obumierania.

Zgodnie z art. 88 ust.1 pkt.3 ustawy o ochronie przyrody burmistrz ma prawo nałożyć karę pieniężną za zniszczenie drzew lub krzewów. – Informujemy, że zgłoszenie przyjęliśmy. Wszczęte zostanie postępowanie w celu wymierzenia kary administracyjnej za zniszczenie drzew poprzez usunięcie gałęzi w wymiarze przekraczającym 50% korony – mówi Magdalena Pawlik, rzeczniczka prasowa UM w Żarowie.

/opr. red./