Strona główna 0_Slider Kierowcy wściekli, niepełnosprawni zrozpaczeni. Koperty w centrum Świdnicy powodują coraz większy chaos

Kierowcy wściekli, niepełnosprawni zrozpaczeni. Koperty w centrum Świdnicy powodują coraz większy chaos

6

Jak ma się kretyna, to trzeba cierpieć – usłyszała od jednego z kierowców mama niepełnosprawnej Marty. Świdniczanka próbowała przekonać kierowcę, że koperta na ul. Grodzkiej jest przeznaczona dla niepełnosprawnych. Zamiast zrozumienia, była fala inwektyw.

Kierowcy z kolei skarżą się, że nie ma ani symbolu, ani słowa o niepełnosprawnych. Ludzie cierpią, bo miasto za wszelką cenę próbuje ominąć obowiązek określonego przepisami oznakowania miejsc dla niepełnosprawnych. A powiat to sankcjonuje.

O problemach, jakie wywołało nowe oznakowanie na ul. Grodzkiej, informowaliśmy 29 stycznia. Na ulicy pojawiły się wymalowane ukośnie białą farbą trzy koperty. Na przeznaczenie kopert jasno wskazywała tabliczka z symbolem wózka inwalidzkiego. Dwa dni później zamiast symbolu wózka na tabliczce pojawił się napis “dla posiadaczy karty postojowej”. Kierowcy skojarzyli to z kartą, która uprawnia do postoju w Strefie Płatnego Parkowania. Straż miejska wystawiła wezwania, a jedna osoba została przez strażników ukarana mandatami. Kierowcy nie rozumieli, dlaczego. To od straży miejskiej dowiedzieli się, że karta parkingowa oznacza kartę dla osób niepełnosprawnych. Kierowcy podkreślali, że takie oznakowanie wprowadza w błąd, bo jest niejednoznaczne i nie ma przy nim symbolu osób niepełnosprawnych.

Mijają ponad dwa tygodnie, a problem narasta i naraża na nieprzyjemności oraz kłopoty kolejne osoby. Problem dotknął niepełnosprawnych. – Przez dwa lata cierpiałyśmy gehennę przez remonty Siostrzanej i Franciszkańskiej – mówi pani Renata, mieszkanka świdnickiego Rynku, matka niepełnosprawnej Marty. – Ale była nadzieja, że jak remont się skończy, to będą miejsca zarezerwowane dla niepełnosprawnych. Mam ciężko chorą córkę, samochód muszę mieć blisko domu. W Rynku nie wolno parkować dłużej niż 45 minut, a parkingi na ulicach w centrum zawsze są zatłoczone. Odkąd nie ma wyraźnego oznaczenia, że to miejsca dla niepełnosprawnych, nigdzie nie mam gwarancji, że będę mogła zaparkować. Kierowcy nie rozumieją, że koperty i tabliczka “dla posiadaczy karty parkingowej” oznacza miejsce zarezerwowane dla niepełnosprawnych, a na moje uwagi reagowali okropnie. Przez dwa dni stałam po dwie godziny przy kopertach i każdemu starałam się tłumaczyć, że to koperta dla niepełnosprawnych. Spotkały mnie za to wyzwiska. Nikt nie zareagował. Dwa razy dzwoniłam do straży miejskiej, ale nie będę tego powtarzać, nie mam duszy donosiciela. Byłam też w starostwie prosić o zmianę, to usłyszałam, że konserwator zabytków nie pozwala. Jestem zrozpaczona. Nie wiem już, do kogo iść po pomoc – mówi ze łzami w oczach.

31 stycznia Piotr Dębek, rzecznik prasowy starostwa (które zatwierdza organizację ruchu), powoływał się na konserwatora zabytków także w odpowiedzi dla Swidnica24.pl: Nie można ich oznakować znakiem “niepełnosprawności”, bo wtedy należałoby wymalować niebieską kopertę na kostce brukowej (takie są wytyczne ministra – znak pionowy “niepełnosprawności” plus niebieska koperta, nie może być jedno bez drugiego). A na to absolutnie nie zgadza się Konserwator Zabytków. Takie rozwiązanie to jedyny sposób na zapewnienie miejsc postojowych dla osób niepełnosprawnych. Innego wyjścia nie ma. Jeśli taki sposób oznakowania nadal będzie oprotestowywany przez mieszkańców wtedy z całego zabytkowego śródmieścia znikną miejsca parkingowe dla osób niepełnosprawnych.

Kwestia stanowiska konserwatora zabytków w sprawie malowania oznakowania poziomego w strefie objętej ochroną konserwatorską stała się przedmiotem wymiany korespondencji starosty świdnickiego z ministrem infrastruktury w 2016 roku, w związku z oznakowaniem poziomym w SPP. Opinii od konserwatora domagały się władze Świdnicy. Po tym, jak żadnej odpowiedzi nie udzielił wojewódzki konserwator zabytków, wydział komunikacji UM pytanie wysłał  do wałbrzyskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Ówczesna kierownik delegatury Maria Ptak wydała opinię, że linii malować nie wolno. Tę opinię podtrzymał minister kultury. To była tylko opinia, która – jak w piśmie z dnia 31 marca jasno stwierdził minister infrastruktury, nie ma zastosowania i nie może być powodem odstępstw w stosowaniu prawa o ruchu drogowym. (…) zasady oznakowania pionowego i poziomego miejsc przeznaczonych do postoju pojazdów w strefie płatnego parkowania, określone treścią rozporządzenia ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej z dnia 23.09.2013 obowiązują również w strefach objętych ochroną konserwatorską.” – czytamy w piśmie do starosty.

Mimo takiej odpowiedzi – która choć dotyczy oznakowania miejsc postojowych w SPP, może być wykładnią dla każdego innego oznakowania poziomego w mieście, a więc i stanowisk dla osób niepełnosprawnych – opinia konserwatora znów jest traktowana na równi z przepisami prawa.

Na nasze pytanie, dlaczego z takim uporem w niewłaściwy, nieprzejrzysty, powodujący chaos i utrudnienia dla niepełnosprawnych sposób oznakowane są miejsca dla niepełnosprawnych w centrum Świdnicy, rzecznik starosty odpowiada: Nie można mówić, że w śródmieściu miejsca dla osób niepełnosprawnych są wyznaczone nieprawidłowo, bo de facto takich miejsc nie ma wyznaczonych w ogóle. Są wyznaczone “miejsca dla osób posiadających kartę parkingową”. Umożliwia nam to zapis art. 8 ustęp 3,4 i 5 Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym, który mówi o wyznaczaniu miejsc zastrzeżonych dla odpowiedniej grupy osób. W tym przypadku miejsce przeznaczone jest dla osób niepełnosprawnych oraz placówek działających na rzecz osób niepełnosprawnych, które posiadają kartę parkingową.

Zapytaliśmy ministra infrastruktury, czy można w taki zamienny sposób rozwiązać kwestię miejsc postojowych dla niepełnosprawnych oraz czy konieczne jest malowanie kopert na niebiesko. Biuro prasowe odpowiada: “Na obszarach, gdzie wyznacza się miejsca postojowe, zgodnie z rozporządzaniem w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach, należy przewidzieć stanowiska dla samochodów osób niepełnosprawnych. Stanowisko postojowe przeznaczone dla pojazdu samochodowego uprawnionej osoby niepełnosprawnej oznacza się znakami poziomymi P-18 „stanowisko postojowe” oraz P-20 „koperta”, łącznie ze znakiem P-24 „miejsce dla pojazdu osoby niepełnosprawnej”. Znak P-20 stosuje się do oznaczenia stanowiska postojowego przeznaczonego do wyłącznego użytkowania przez niektórych uczestników ruchu drogowego. Stanowisko postojowe (cała jego powierzchnia) dla pojazdów osób niepełnosprawnych powinno mieć nawierzchnię barwy niebieskiej, a znak P-24 „miejsce dla pojazdu osoby niepełnosprawnej” stosuje się na nawierzchni barwy niebieskiej. Niezależnie od tego, czy znak P-24 stosuje się łącznie ze znakiem P-18 „stanowisko postojowe” (wewnątrz stanowiska), czy znakiem P-20 (wewnątrz koperty), znak ten umieszcza się na niebieskiej nawierzchni stanowiska. W ocenie MI brak barwy niebieskiej nawierzchni nie zmienia znaczenia ww. znaków drogowych (m.in. znaku P-24).”

W odpowiedzi nie ma informacji, by można było stosować oznakowanie alternatywne. Jeśli nie ma zgodnie z przepisem wyznaczonych miejsc, to – jak słusznie zauważył rzecznik, nie ma ich w ogóle. A jeśli ich nie ma, to powstaje pytanie, co z przepisami prawa?

Ocenę zgodności oznakowania z przepisami ocenia wojewoda. Wszystkie wątpliwości skierowaliśmy do biura prasowego wojewody dolnośląskiego i czekamy na kolejną odpowiedź.

Na razie na wszystkich ulicach wokół centrum, wyłożonych kostką granitową (ul. Długa, Daleka, Pułaskiego, Kotlarska, Grodzka, Franciszkańska), miejsc dla osób niepełnosprawnych w zgodzie z obowiązującymi przepisami nie wyznaczono. Obecne rozwiązanie wprowadziło zamęt i jest źródłem problemów mieszkańców Świdnicy oraz gości.

Agnieszka Szymkiewicz

fot. Dariusz Nowaczyński