Strona główna Temat dnia Drewniane domki letniskowe w Senegalu i Grenlandii. O zagranicznych projektach z firmą...

Drewniane domki letniskowe w Senegalu i Grenlandii. O zagranicznych projektach z firmą Alpina

0

Firma Alpina, produkująca drewniane domki letniskowe, działa od lat w Polsce. Ostatnie inwestycje firmy realizowane są na rynku zagranicznym, w odległych zakątkach świata. O projektach poza granicami Polski opowiada właściciel firmy Arkadiusz Konewka.

Firma Alpina realizowała swoje projekty domków letniskowych na Grenlandii i w Senegalu. Jak Pana firma nawiązała współpracę z kontrahentami z tak odległych miejsc?
Jeżeli chodzi o Senegal, to zgłosiła się do nas fundacja prowadzona przez siostry zakonne w Dakarze. W przypadku Grenlandii nawiązaliśmy kontakt z duńskim klientem, który odnalazł naszą ofertę w Internecie. Jako, iż lubimy podejmować wyzwania, postanowiliśmy sprostać wymaganiom klientów i wybudować nasze domki letniskowe setki kilometrów od naszej siedziby.

Jak wyglądała budowa domku drewnianego w tak odległych rejonach świata?
Klient wybrał projekt drewnianego domku, w przypadku domku w Dakarze wybrano wielkość 8×6 m. Na Grenlandii budowaliśmy domek piętrowy wielkości 5×6 m. Drewniane elementy konstrukcyjne musieliśmy przygotować i spakować według norm, tak by przesyłka zmieściła się w kontenerze morskim. Domek był transportowany promem wypływającym z Gdańska. W Senegalu pracę nad domkiem trwały 5 dni. Jako, że montaż domku nie był skomplikowany w pracę włączyły się siostry zakonne oraz hiszpańscy wojskowi, stacjonujący w Dakarze. Na Grenlandii domek został wypakowany dźwigiem w miejsce przy brzegu, gdzie później złożyli go nasi monterzy.

Co było najtrudniejsze w budowie domku drewnianego w Dakarze i na Grenlandii?
Przede wszystkim problem stanowiła biurokracja, która niestety w przypadku Dakaru opóźniła budowę domku o 2 tygodnie. Sam montaż nie stanowił dla nas problemu nawet w złych i tak odległych warunkach. Wyjazd do Dakaru wymagał od naszego montera otrzymania odpowiednich szczepionek, które są wymagane przed podróżą w ten rejon świata. Na Grenlandii praca przebiegała w bardzo ciężkich warunkach pogodowych, krótki dzień również uniemożliwiał szybki montaż.

Czy firma Alpina nadal będzie realizowała swoje projekty na rynku zagranicznym?
Oczywiście, że tak. Jak już wspominałem bardzo lubimy podejmować takie wyzwania. Zadowolenie klienta jest dla nas najważniejsze. Setki kilometrów nie są dla nas żadną przeszkodą. Podejmiemy się budowy domków drewnianych w każdym miejscu. Jesteśmy elastyczni, a praca w takich miejscach jak Dakar i Grenlandia stanowi dla nas również życiową przygodę.

/Artykuł sponsorowany/