Strona główna 0_Slider Mieszkańcy skarżą się na coraz dłuższe oczekiwanie na karetkę. Pogotowie wyjaśnia

Mieszkańcy skarżą się na coraz dłuższe oczekiwanie na karetkę. Pogotowie wyjaśnia

2

Trzynaście razy w tym roku strażacy wzywali byli do interwencji związanej z udzielaniem pomocy medycznej w zastępstwie za zespół pogotowia ratunkowego. Z kolei mieszkańcy zwracają uwagę na coraz dłuższe oczekiwanie na przyjazd karetki. Świdnickie pogotowie tłumaczy się niewystarczającym finansowaniem, będącym na niższym poziomie niż w ubiegłych latach, a także systematycznie narastającym problemem z zapewnieniem obsady lekarza w zespołach specjalistycznych.

W ostatnim czasie na wydłużony czas oczekiwania na przyjazd zespołu medycznego skarżyli się mieszkańcy wzywający pomocy do mężczyzny, który przewrócił się na schodkach prowadzących do jednego z lokali gastronomicznych przy ulicy Łukowej, w wyniku czego rozbił głowę. 22 listopada na dłużący się przyjazd ratowników zwróciła uwagę także prezydent Świdnicy, która poprosiła o interwencję pogotowia w sprawie podopiecznej Schroniska Brata Alberta, która zasłabła na chodniku.

Stacjonujące w Świdnicy, Świebodzicach i Strzegomiu zespoły ratownictwa medycznego dysponowane są przez dyspozytorów medycznych Pogotowia Ratunkowego we Wrocławiu, które posiada od kwietnia 2019 r. jedną z dwóch na terenie województwa dolnośląskiego dyspozytornię medyczną. Nasze zespoły wyjeżdżają niezwłocznie po przekazaniu przez dyspozytora zlecenia wyjazdu zgodnie z nadanym kodem pilności – tłumaczy Małgorzata Jurkowska, dyrektor świdnickiego pogotowia ratunkowego. Także od dyspozytora zależy decyzja o zastąpieniu zespołu ratownictwa medycznego zastępem straży pożarnej.  Jak mówi Jacek Kurczyński, rzecznik PSP Świdnica, w tym roku takich przypadków było dotychczas trzynaście. Zgodnie ze strażackimi procedurami, w każdej z takich sytuacji konieczne jest angażowanie 6 strażaków, czyli dwóch zastępów Państwowej Straży Pożarnej.

Od kilku lat systematycznie narasta problem z zapewnieniem obsady lekarza w zespołach specjalistycznych (S). W dużym stopniu spowodowane jest to wygórowanymi kryteriami zawodowymi zawartymi w ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Powyższe skutkuje brakiem obstawy części dyżurów w karetce specjalistycznej przez lekarza systemu. Podkreślić należy, iż z problemem tym borykają się zarówno stacje pogotowia, jak i szpitale – wyjaśnia Jurkowska, wskazując przy tym na sytuację finansową świdnickiego pogotowia.

Podstawowe kontrakty na ratownictwo medyczne (bez kwot otrzymanych z Funduszu z przeznaczeniem na dodatki do wynagrodzeń pielęgniarek i ratowników medycznych) wynosiły w latach 2011 — 2018 — 6.3 mln rocznie. W 2019 wartość kontraktu wyniosła 6.1 mln, a na 2020 rok NFZ zaproponował utrzymanie poziomu stawek z 2019 r. (…) Wynik finansowy za 2018 r. był ujemny i wyniósł 113.600,53 zł. Program naprawczy roku 2019 zakłada zbilansowanie się jednostki – wylicza Jurkowska.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl