Strona główna 0_Slider Wrocławska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie modernizacji świdnickiego stadionu

Wrocławska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie modernizacji świdnickiego stadionu

23

Po blisko czterech miesiącach analiz Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu podjęła decyzję o wszczęciu postępowania w sprawie nieprawidłowości, do jakich mogło dojść podczas modernizacji stadionu miejskiego w Świdnicy. Zawiadomienie po kontroli złożyło Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Otwarcie stadionu, na zdjęciu prezydent Beata Moskal-Słaniewska

Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu po przeanalizowaniu obszernej dokumentacji pokontrolnej, wydała postanowienie o wszczęciu śledztwa w tej sprawie. Na chwilę obecną planowane są do wykonania dalsze czynności procesowe, celem wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy – informuje Justyna Pilarczyk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Przypomnijmy, modernizacja miejskiego stadionu rozpoczęła się w marcu 2017 roku i miała potrwać do września 2017. Ostatecznie inwestycję odebrano 31 sierpnia 2018 roku, niemal rok po planowanym terminie. Okazała się też sporo droższa od pierwotnych zapowiedzi. Zamiast pierwotnie zakładanej kwoty 7,3 mln złotych, przebudowa pochłonęła ponad 9,9 mln złotych.

Stadion Miejski, 31 lipca 2019

W związku z inwestycją od kwietnia 2018 do stycznia 2019 roku Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadziło kontrolę w Urzędzie Miejskim w Świdnicy. W połowie czerwca 2019 roku Biuro ogłosiło swoje ustalenia. CBA wskazało na niewłaściwy nadzór nad pracą wykonawców i przebiegiem inwestycji, niezastosowania się do szczegółowych wytycznych Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, a także zrealizowanie obiektu w kategorii o trzy klasy niższej niż pierwotnie zamawiana. – W ocenie kontrolujących, wskazane okoliczności spowodowały, iż pracownicy Urzędu przyczynili się do wyrządzenia szkody w majątku Gminy o wartości nie mniejszej niż 1 409 122,76 zł brutto – tłumaczył Temistokles Brodowski z CBA.

– Ze szczegółowych ustaleń kontroli wynika m.in., że Zamawiający w sposób bezumowny zlecił wykonanie istotnych modyfikacji w projekcie stadionu względem szczegółowych parametrów tego obiektu, które określono w dokumentacji przetargowej i umowie zawartej z wykonawcą prac projektowych. Powyższe było związane z wprowadzeniem zmian infrastrukturalnych w parametrach projektowanego obiektu w zakresie stanowiącym o znaczącym obniżeniu jego rzeczywistej funkcji, co skutkowało zleceniem do zrealizowania obiektu w kategorii o trzy klasy niższej niż pierwotnie zamawiana. Wymaga podkreślenia, że Zamawiający w toku czynności odbiorowych projektu nie ujawnił również innych okoliczności, które wskazywały że dokumentacja obiektu została zrealizowana w sposób niezgodny z postanowieniami umowy zawartej z wykonawcą – dodał Brodowski.

W kontekście powyższego należy wskazać, że pracownicy Urzędu wskutek niezastosowania się do szczegółowych wytycznych Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, dopuścili do udzielenia zamówienia na usługi projektowe w inwestycji – jednostce, która posiadała ograniczoną zdolność do właściwego zrealizowania tego świadczenia, oraz która zarówno w przebiegu postępowania przetargowego, jak i w trakcie realizowania zamówienia podejmowała się czynności, które poważnie podważały jej rzetelność. W dalszej kolejności potwierdzono, że świadczenie nadzoru autorskiego przez tą jednostkę było ciągle, zorganizowanie i długotrwale prowadzone z naruszeniem przepisów Prawa budowlanego, co było związane z faktycznym wykonywaniem czynności zastrzeżonej dla osoby sprawującej samodzielną funkcję techniczną w budownictwie przez osobę, która nie posiadała do tego odpowiednich uprawnień. Ustalono również, że o powstałym naruszeniu przepisów prawa wielokrotnie i skutecznie byli informowani pracownicy Urzędu, a mimo to długookresowo nie podejmowali oni żadnych skutecznych działań, które spowodowałyby usunięcie tych naruszeń – wyjaśniał naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA.

– W ocenie kontrolujących, opisane wyżej postępowanie spowodowało, iż Zamawiający uwikłał się w skomplikowaną i długotrwałą relację z nadzorem autorskim, co doprowadziło do nieuzasadnionego i istotnego osłabienia pozycji Zamawiającego względem pozycji wykonawcy robót budowlanych, a w konsekwencji również do skutecznego ograniczenia możliwości Zamawiającego do przeciwdziałania powstawaniu i narastaniu szkód w majątku Gminy. Należy bowiem wskazać, iż następstwa działań i zaniechań pracowników Urzędu z przebiegu procesu budowlanego były o tyle doniosłe, że spowodowały niemożliwość wyegzekwowania właściwej jakości nadzoru autorskiego, co stanowiło skuteczną podstawę do długotrwałego i nieuzasadnionego wstrzymywania robót budowlanych przez SALTEX EUROPA Sp. z o.o., a w dalszej konsekwencji również powstanie wielomiesięcznego opóźnienia realizacyjnego i istotny wzrost kosztów inwestycji – zaznaczał Brodowski.

Stadion Miejski, 15 września 2019

Ze stanowiskiem kontrolującego, w zakresie zgłoszonych przez niego zastrzeżeń, nie zgodził się świdnicki magistrat. – Protokół z postępowania kontrolnego wpłynął do Urzędu w styczniu br. i już wtedy odmówiono jego podpisania przesyłając uwagi, które w znacznej większości zostały uwzględnione. Kolejny protokół otrzymaliśmy 5 czerwca br. Nie został on również podpisany. W piśmie z dnia 12 czerwca br. przesłaliśmy swoje uwagi dotyczące zarzutów związanych z wyłonieniem wykonawcy dokumentacji projektowej oraz zastrzeżeń dotyczących szkody poniesionej przez Gminę Miasto Świdnica – stwierdzono w stanowisku wydanym przez Urząd Miejski.

– Nie zgadzamy się z opinią, w której różnicę wartości inwestycji przed rozpoczęciem i po jej zakończeniu uznano za szkodę zawinioną przez kontrolowanego. W naszej ocenie w żaden sposób w protokole nie wskazano, jaki jest bezpośredni związek pomiędzy poszczególnymi opisywanymi elementami przeprowadzonego procesu inwestycyjnego, a powstałą różnicą. Niedokonana została żadna, nawet przybliżona ocena wartości poszczególnych zdarzeń na określoną w protokole stratę. Natomiast pominięty został zupełnie wpływ okoliczności, na które wskazywaliśmy, a którymi było przedłużenie procesu budowy w związku z niewykonaniem zadania przez wyłonionego w pierwszym postępowaniu przetargowym wykonawcę, firmę SALTEX. Sugerowanie, że to korekty wprowadzone w projekcie są przyczyną tych wydatków jest naszym zdaniem niezgodne ze stanem faktycznym. Pominięcie aspektu utraty płynności finansowej i jej głównego wpływu na niewykonanie przez SALTEX zawartej umowy jest główną przyczyną różnicy w ocenie zaistniałej sytuacji. Odstąpienie od umowy wg nas wymagało zapewnienia wykonawcy czasu i uwzględnienia jego wniosku o przedłużenie terminu realizacji aby ograniczyć do minimum jego uprawnienia do odstąpienia od umowy i jednocześnie maksymalnie wykorzystać możliwość jej wykonania. W naszej ocenie tylko realizacja pierwszej umowy w istniejących uwarunkowaniach dawała szansę na uniknięcie wzrostu kosztów inwestycji w czasie. Jednak z uwagi na brak postępu robót zaistniała konieczność odstąpienia od umowy. Zmiany inflacyjne rynku usług budowlanych spowodowały wzrost kosztu inwestycji realizowanego przez kolejnego wykonawcę. Nie uwzględniając tych uwag lub nie wykazując argumentów, które wykluczałyby wpływ tych zdarzeń w ocenie procesu inwestycyjnego, jest przyczyną uzasadniającą naszym zdaniem odmowę podpisania protokołu – dodano.

Magistrat podkreślił przy tym, że warunki zawarte w specyfikacji zamówienia były wystarczające dla wyłonienia wykonawcy oraz realizacji inwestycji, czyniąc zarzut dotyczący nieprawidłowości przygotowania SWIZ bezzasadnym. W ocenie Urzędu Miejskiego wydłużenie terminu realizacji projektu przez wykonawcę nie było równoznaczne ze złą jakością wykonanego projektu. – Bezzasadna jest ocena kontrolującego, że dochodziło do rażącego naruszenia przepisów prawa budowlanego, co miało miejsce za wiedzą i akceptacją kontrolowanego. Kontrolowany wielokrotnie, pisemnie, drogą elektroniczną, pocztą tradycyjną oraz telefonicznie (dowody w aktach kontrolującego) na przestrzeni od 4.04.2017 roku do momentu odstąpienia od umowy, wzywał wykonawcę dokumentacji projektowej do uczestnictwa w radach budowy, rozwiązywania nieścisłości i problemów, które pojawiają się przy tak skomplikowanej rzeczowo inwestycji. Po niewywiązywaniu się z zapisów umowy przez zespół projektowy, został wyłoniony nowy zespół – wskazano w komunikacie urzędu.

CBA o sprawie poinformowało nie tylko prokuraturę, ale także Regionalną Izbę Obrachunkową we Wrocławiu oraz rzecznika odpowiedzialności zawodowej przy Okręgowej Izbie Inżynierów Budownictwa.

/Agnieszka Szymkiewicz, Michał Nadolski/