Strona główna Sport Piłka nożna Wygląda to fatalnie…

Wygląda to fatalnie…

0

Trwa brutalne zderzenie z rzeczywistością piłkarzy LKS-u Bystrzyca Górna. Wszystko wskazuje na to, że ligowe rozstrzygnięcia dla beniaminka IV ligi zapadną zdecydowanie szybciej niż na koniec bieżącej kampanii. Nasi piłkarze przegrywają niestety seryjnie i notują coraz to bardziej dotkliwe porażki. 

Początek sezonu nie zwiastował aż takich problemów. Bystrzyczanie przegrali trzy pierwsze wyjazdowe spotkania, ale porażki 0:1, 1:2 i 0:2 wstydu nie przynosiły. Później przyszedł nawet czas na jedyną wygraną i jedyne jak do tej pory punkty w rozgrywkach grupy wschodniej IV ligi. Podopieczni Jerzego Żądło wygrali na własnym terenie 3:2 z Polonią Trzebnica. Później były już tylko przegrane, a od kilku tygodniu są to nawet pogromy, gdzie LKS od pierwszego do ostatniego gwizdka jest tylko tłem dla pozostałych drużyn. W ostatnich pięciu kolejkach ekipa z Bystrzycy Górnej uległa 0:5 Lechii Dzierżoniów, 2:5 Orłowi Prusice, 0:5 GKS-owi Mirków/Długołęka i po 0:6 Moto-Jelczowi Oława i Bielawiance Bielawa. 

 

Ostatnia porażka z Bielawianką była już jedenastą w tym sezonie. Gospodarze w każdej z połów zaaplikowali LKS-owi po trzy trafienia. W pierwszej połowie na listę strzelców wpisali się Patryk Drożyński, Bartłomiej Cegiełka i Mateusz Spychalski. Po zmianie stron dwa gole dołożył do swojego dorobku Patryk Drożyński, kompletując hat-tricka. Drugie trafienie w tym meczu zanotował z kolei Mateusz Spychalski. 

 

Sytuacja w tabeli LKS-u Bystrzyca Górna zaczyna robić się fatalna. Zespół z gminy Świdnica ma na swoim koncie 3 punkty w 12 rozegranych spotkaniach i legitymuje się bilansem goli 7:42. Strata do bezpiecznej strefy wynosi już 10 punktów. Patrząc jednak, że w strefie spadkowej III ligi znajdują się obecnie dolnośląskie drużyny, sytuacja wygląda jeszcze gorzej. W następnej kolejce (niedziela, 3 listopada, godz. 14.00) LKS zagra na swoim boisku z coraz lepiej spisującym się Orłem Ząbkowice Śląskie. 

 

Bielawianka Bielawa – LKS Bystrzyca Górna 6:0 (3:0)

LKS: Szczepaniuk, Silva (56′ Ryś), Klemiński, Szewczyk, Bezegłów (60′ Olejko), Grandys, Klag, Mazanka, M. Somala, Ł. Somala, Żygadło (76′ Kobiela).

/MDvR/