Strona główna Bez kategorii Biało-zieloni znów triumfują i umacniają się na fotelu lidera!

Biało-zieloni znów triumfują i umacniają się na fotelu lidera! [FOTO]

0

Po siódme z rzędu zwycięstwo sięgnęli piłkarze Dabro-Bau Polonii-Stali Świdnica. Do czterech ligowych i dwóch pucharowych zwycięstw, podopieczni trenera Markowskiego dopisali kolejne trzy punkty w rozgrywkach grupy wschodniej IV ligi. Nasi piłkarze pokonali beniaminka ligi Pogoń Pieszyce i umocnili się na pierwszej pozycji w tabeli!

Poloniści znów zagrali ten mecz dla swojego szkoleniowca – Rafała Markowskiego, którego ze względu na problemy zdrowotne zabrakło na ławce rezerwowych świdnickiego zespołu. Tak jak przed tygodniem drużynę poprowadził trener Michał Oleszczyk. Scenariusz meczu z Pogonią Pieszyce podobny był do sporej liczby pojedynków w tym sezonie. Rywale ustawili się głęboko z tyłu, myśląc jedynie o zabezpieczeniu własnej bramki. Do tego konstruowanie akcji na pozostawiającej nieco do życzenia murawie nie było do końca łatwą sprawą.

Od pierwszych minut narzuciliśmy jednak swój styl gry i w pierwszym kwadransie powinniśmy otworzyć rezultat meczu. W 5. minucie strzał głową Wojciecha Sowy obronił bramkarz Pogoni. W kolejnych akcjach w roli głównej wystąpił Sebastian Białasik. Najpierw uderzył minimalnie niecelnie, a następnie świetnie spisał się między słupkami golkiper gospodarzy. Seryjnie w pierwszych 15-20 minutach wykonywaliśmy rzuty rożne, lecz nie udawało się skierować piłki do siatki. W 24. minucie znów znaleźliśmy się przed szansą otworzenia wyniku tego pojedynku. Na strzał zza pola karnego zdecydował się Wojciech Szuba, ale ponownie górą był stojący w pieszyckiej bramki Krystian Rzepski. Biało-zieloni nie rezygnowali z ataków, koronkową kontrę naszej ekipy próbował wykończyć Szuba, lecz piłka minęła światło bramki. W końcówce pierwszej połowy niecelne uderzenie głową zanotował z kolei Robert Myrta.

Drugą połowę rozpoczęliśmy od mocnego uderzenia. W 50. minucie groźnie w polu karnym przedzierał się Edil De Souza Barros, ale zdaniem arbitra przekroczył przepisy. W 55. minucie nasza sytuacja się nieco skomplikowała, bo musieliśmy przeprowadzić wymuszoną zmianę. Z powodu kontuzji boisko musiał opuścić mocno potraktowany przez jednego z przeciwników Andrii Kozachenko, a na boku obrony zastąpił go Łukasz Kot. Decydująca dla losów meczu chwila nadeszła w 62. minucie. Fantastycznie z rzutu wolnego z około metrów przymierzył Wojciech Szuba, wyprowadzając przyjezdnych na upragnione prowadzenie. Precyzyjnie uderzona piłka wpadła w samo okienku pieszyckiej bramki, a golkiper rywali nie był w stanie w tej sytuacji nawet zareagować. Kilkadziesiąt sekund później mieliśmy szansę na podwyższenie wyniku, lecz bramkarz Pogoni odbił futbolówkę po strzale wprowadzonego w przerwie Daniela Orzechowskiego. W 75. minucie groźnie było po akcji kolejnego zmiennika – Rolanda Emeki. Nigeryjczyk mocno uderzył z pierwszej piłki, ale ta przeleciała nad poprzeczką. Miejscowi ograniczali się do zagrywania długich piłek, lecz nie byli w stanie na poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Bartłomieja Kota. W końcówce spotkania mieliśmy kolejną dobrą okazję na zaliczenie drugiego trafienia. Znów groźnie uderzał Wojciech Szuba, piłka trafiła w słupek, dobijać próbował ją jeszcze nadbiegający Daniel Orzechowski, ale górą był Krystian Rzepski.

Piłkarze Dabro-Bau Polonii-Stali Świdnica zanotowali już dziewiąte zwycięstwo w tym sezonie. Wykorzystując potknięcia innych drużyn, a także remis w bezpośrednim starciu Piasta Nowa Ruda z Sokołem Wielka Lipa, oddaliliśmy się nieco od przeciwników. Obecnie mamy 3 punkty przewagi i lepszy bilans bezpośredniej konfrontacji z drugim Sokołem Wielka Lipa i 6 “oczek” zapasu nad trzecią ekipą, którą obecnie jest Moto-Jelcz Oława. W sobotę, 26 października czeka na nas kolejna przeszkoda. O godz. 15.00 podejmiemy na stadionie Świdnickiego Ośrodka Sportu i Rekreacji groźnego Piasta Żerniki Wrocław.

Pogoń Pieszyce – Dabro-Bau Polonia-Stal Świdnica 0:1 (0:0)

Skład: B. Kot, Paszkowski, Barros (70′ Orzech), Białas, Kozachenko (55′ Ł. Kot), Sowa, Szuba, Krakowski (46′ Orzechowski), Białasik (85′ Szczygieł), Baumgarten (80′ Chajewski), Myrta (65′ Emeka).

/MDvR, FOTO: Artur Ciachowski/