Strona główna 0_Slider Słupek zostaje, ale będą zmiany

Słupek zostaje, ale będą zmiany

10

Po kolejnych wnioskach i prośbach o rozwiązanie kwestii problematycznego słupka, który ogranicza wjazd na płytę Rynku, prezydent Świdnicy proponuje zmiany w poruszaniu się po głównym placu miasta. Wysuwany słupek pozostanie na swoim miejscu, jednak wyjazd z Rynku będzie się odbywać od strony ulicy Grodzkiej. Przed zakusami nieuprawnionych kierowców próbujących się przedostać tą drogą do ścisłego centrum chronić będą jedynie znaki i kamera monitoringu.

Propozycje likwidacji lub zastąpienia innym rozwiązaniem wysuwanego słupka pojawiły się po wypadku, do którego doszło 19 kwietnia. Około godziny 10.00 zespół pogotowia został wezwany do Rynku w związku z zasłabnięciem kobiety. Ambulans nie zdołał jednak przedostać się na główny plac miasta. Według relacji jednego ze świadków, słupek zaczął się podnosić na pięć metrów przed jadącą na sygnale karetką. Pojazd został poważnie uszkodzony, a ratownicy musieli udać się na interwencję pieszo. Karetka została wyłączona z użytkowania, a koszt naprawy oszacowano na 30 tys. złotych.

Nie było to pierwsze takie zdarzenie z udziałem słupka. Wysuwający się z pomiędzy kostki brukowej ogranicznik ma zatrzymywać samochody, których właściciele nie mają zezwolenia na wjazd na centralny plac miasta. Słupek systematycznie jest uszkadzany przez zmotoryzowanych, którzy nie znają sposobu funkcjonowania przeszkody. Każdy wjazd “na drugiego” kończy się bolesnym hamowaniem. W przeszłości zdarzały się także incydenty z udziałem policyjnego radiowozu oraz furgonu bankowego. Jednorazowa naprawa słupka to koszt kilkunastu tysięcy złotych.

Po zajściu z udziałem karetki z zapytaniem o możliwość zastąpienia słupka innym rozwiązaniem wystąpiła radna Luiza Nowaczyńska. – Słupek jako blokada wjazdu do Rynku od lat się nie sprawdza. Wielokrotnie był uszkadzany i sam niszczył samochody. Zastąpienie go szlabanem wykluczy na przyszłość takie sytuacje – twierdziła. Pod koniec maja do grona samorządowców krytycznie oceniających działanie drogowej zapory  dołączył przewodniczący komisji rewizyjnej w Radzie Miejskiej. – Czas pokazuje, że chyba nie było to najlepsze rozwiązanie, o czym świadczy ilość kolizji z udziałem pojazdów mechanicznych i tego słupka. Oczywiście, można dyskutować i spierać się czyja jest wina kiedy dochodzi do takich sytuacji, ale to nie o to chodzi, bo po prostu jeżeli tego słupka by tam nie było, to takich kolizji też by nie było. Fakty są takie, że tracą wszyscy, posiadacze pojazdów mechanicznych, którzy muszą naprawić uszkodzenia spowodowane kolizją z tym słupkiem, a Gmina Miasto Świdnica ponosi co jakiś czas koszty związane z naprawą tego słupka – zwrócił uwagę radny Wiesław Żurek w interpelacji złożonej na ręce prezydent Świdnicy, podkreślając, że wjazd do świdnickiego Rynku powinien być zabezpieczony w inny sposób.

Co na to prezydent? – Doświadczenie wskazuje, że słupek wypełnia przeznaczoną mu rolę tzn. zagrodzić drogę każdemu, kto próbuje bez zezwolenia wjechać do Rynku. Niemniej nieustannie poszukujemy metody, by zagrożenia minimalizować i dlatego zamierzamy wdrożyć kolejne rozwiązanie. Cele nam przyświecające: 1) utrzymać skuteczność blokady wjazdu dla nieuprawnionych, 2) zmniejszyć ilość przejazdów przez słupek, a tym samym zmniejszyć ilość zagrożeń, 3) upłynnić trudny, dwukierunkowy ruch na ul. Kotlarskiej, 4) odciążyć strażników obsługujących słupek od dużej ilości operacji sprawdzania uprawnień i manewrowania słupkiem, 5) bezinwestycyjność rozwiązania, 6) istnienie alternatywnego wjazdu do Rynku dla służb ratunkowych, bez angażowania obsługi słupka – wylicza Beata Moskal-Słaniewska w odpowiedzi do radnego.

Rozwiązaniem spełniającym powyższe kryteria jest następujące rozwiązanie: Słupek pozostaje, jako strażnik wjazdu do Rynku i wypełnia nadal swoje zadanie. Jednak dla wyjeżdżających z Rynku (jako wcześniej zweryfikowanych do posiadania uprawnień na pobyt w Rynku), organizujemy wyjazd w ul. Grodzką. Wyjazd będzie otwarty, bez fizycznych blokad, natomiast będzie dobrze oznakowany (zakaz wjazdu) i w pełni monitorowany, co oznacza, że każdy łamiący przepis nieuchronnie zostanie ukarany. To rozwiązanie spełnia założone wcześniej warunki, bo eliminuje o 50% ilość przejazdów przez słupek, o tyle również zmniejsza ruch samochodów na dwukierunkowej ul. Kotlarskiej, upłynnia wyjazd z Rynku, jest bezinwestycyjne i stanowi możliwość szybkiego wjazdu służb ratunkowych w obszar Rynku – zaproponowała prezydent Świdnicy. Realizacja tego rozwiązania ma nastąpić niezwłocznie po udostępnieniu skrzyżowania Franciszkańska-Grodzka-Rynek, które obecnie jest w remoncie.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl