Strona główna 0_Slider Nasze zwierzaki. Lekarz radzi: Udar cieplny u pupila

Nasze zwierzaki. Lekarz radzi: Udar cieplny u pupila

0

Lato w pełni i wysokie temperatury nie odpuszczają. Dla wielu z nas jest to czas letnich wyjazdów i zażywania kąpieli słonecznych. Niestety nasi czworonożni przyjaciele nie są przystosowani do radzenia sobie, tak jak ludzie, z wysokimi temperaturami i upały bywają dla nich szczególnie trudne. Jak rozpoznać udar u pupila? Jak reagować? Na te i wiele innych pytań odpowiada lek. weterynarii Karolina Białas w cyklu “Nasze zwierzaki. Lekarz radzi”. Czekamy również na pytania od czytelników pod adresem kontakt@swidnica24.pl (w temacie proszę wpisać Nasze zwierzaki).

Podczas gdy człowiek wydziela nadmiar ciepła dzięki licznym gruczołom potowym na całej powierzchni skóry, nasi podopieczni dysponują bardzo ograniczonym spektrum termoregulacji. Oznacza to, że ich sposób wydzielania ciepła ogranicza się głównie do ziania. Ze względu na ograniczone znaczenie gruczołów potowych u psów i kotów, wymiana ciepła jest kompensowana właśnie w ten sposób. Dlatego przegrzanie organizmu a w konsekwencji udar cieplny jest bezpośrednim zagrożeniem życia zwierzęcia. Udar cieplny obserwowany jest częściej u psów niż u kotów.

O udarze mówimy wówczas, gdy organizm nie jest w stanie odprowadzić nadmiaru ciepła, zarówno poprzez mechanizmy fizjologiczne jak i behawioralne. U zwierząt temperatura ciała podczas przegrzania wynosi około 41-42 stopni lub więcej. Udar może mieć charakter klasyczny związany z wysoką temperaturą otoczenia lub wysiłkowy – powodowany zwiększoną aktywnością fizyczną.

Czynniki zwiększające wystąpienie udaru to m.in.:

  • wysoka temperatura i wilgotność powietrza,
  • brak wentylacji,
  • ograniczony dostęp do wody,
  • kagańce typu „tuba” (ograniczające możliwość ziania),
  • otyłość pupila,
  • ciemne umaszczenie,
  • wiek (zwierzęta młode i starsze),
  • rasa: głównie rasy krótkoczaszkowe,
  • współistniejące inne jednostki chorobowe.

Udar cieplny manifestuje się początkowo nadmierny zianiem, spłyceniem oddechu i ślinotokiem. Możemy następnie zauważyć wysuszenie śluzówek jamy ustnej i ich zmianę koloru (robią się ciemniejsze), wymioty, biegunki (niejednokrotnie z krwią), drgawki, omdlenia, utratę przytomności.

Jak powinniśmy reagować w takich sytuacjach?
Już w drodze do lekarza weterynarii pupil powinien być schładzany. Do tego celu można używać mat chłodzących, wilgotnych ręczników, spryskiwaczy. Staramy się napoić psa lub zwilżyć mu śluzówki jamy ustnej. Pies czy kot w takim stanie powinien być konsultowany u lekarza weterynarii najszybciej jak to możliwe, gdyż udar jest stanem zagrażającym jego życiu.

Co robić aby ograniczyć wystąpienie udaru?
Pierwszą i najważniejszą zasadą jest dobranie godzin spacerów w upały. Nasi podopieczni powinni wychodzić na zewnątrz tylko wczesnym rankiem i późnym wieczorem, gdy temperatury otoczenia są możliwie niskie. Należy stale dbać o dostęp do chłodnej wody. Na bieżąco zwierzaki powinny być schładzane: okłady, baseniki, spryskiwacze. Nie zostawiamy zwierząt samych na ogrodzie. Zacieniamy pomieszczania, włączamy wentylatory. Jeśli jesteśmy na urlopie z pupilem dbamy, by na plaży miał zacienione miejsce. Zawsze zabieramy dla niego miskę i wodę. Jeśli z różnych powodów nasz podopieczny musi mieć założony kaganiec, powinien być on tak dobrany aby dawał mu możliwość otwarcia pyska i swobodnego ziania. Pod żadnym pozorem nie zostawiamy psa samego w aucie nawet na kilka minut. Obecnie wiele sklepów pozwala na zakupy w towarzystwie czworonoga.

Objawów przegrzania zwierzęcia nie należy bagatelizować, gdyż mogą one doprowadzić do wielu nieodwracalnych zmian w organizmie naszego pupila.

Lek. wet. Karolina Białas

Karolina Białas, lekarz weterynarii, ukończyła Wydział Medycyny Weterynaryjnej na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. Szlify w zawodzie zdobywała w katowickiej, krakowskiej i warszawskich klinika weterynaryjnych, od 6 lat prowadzi prywatną praktykę w Świdnicy, zajmuje się leczeniem zwierząt towarzyszących.