Strona główna 0_Slider Dni Świebodzic 2019. Przerwany koncert Strachów na Lachy. “Było o krok od...

Dni Świebodzic 2019. Przerwany koncert Strachów na Lachy. “Było o krok od tragedii”

3

Z powodu incydentu związanego z brakiem działań ze strony pracowników ochrony doszło do przerwania sobotniego koncertu Strachów na Lachy, występujących podczas Dni Świebodzic. W ostrych słowach sytuację skomentował lider zespołu – Krzysztof “Grabaż” Grabowski. – Śpiewam i patrzę, jak tłum wynosi ludzi, a ci lądują na glebie, jeden po drugim. Ochrona… nie ma ochrony. (…) To j**ie kryminałem – stwierdził.

Ujęcie z nagrania wykonanego podczas koncertu (mat. ForumŚwiebodzice.pl)

Strachy na Lachy występowały w święta miasta jako gwiazda wieczoru. – Świebodzice – fajna okolica, ludzie mili, niezłe miejsce do zagrania koncertu. Koncert sympatyczny aż zaczęła się 4 zwrotka Piły tango. Śpiewam i patrzę, jak tłum wynosi ludzi, a ci lądują na glebie, jeden po drugim. Ochrona… nie ma ochrony… Stoi jakiś ignorant w kamizelce ochrony, jest nieruchomy. Tuż za bramkami pani siedząca na wózku inwalidzkim. Jeden z widzów spada prosto na nią… K***a jego mać… Leci dziewczyna, zalicza masakryczną glebę. Przerywam koncert, schodzimy ze sceny, jest po zawodach – relacjonował “Grabaż”. Sytuację potwierdza nagranie wykonane podczas koncertu przez ForumŚwiebodzice.pl.

Ludzie, którzy mieli dbać o bezpieczeństwo publiki byli kompletnie nie przygotowani do tej pracy. 100% amatorka. Po koncercie próbowali mi tłumaczyć, że było ich za mało. K***a mać! To j**ie kryminałem! Przepisy ustawy o imprezach masowych precyzyjnie określają liczbę ochrony koniecznej do zapewnienia bezpieczeństwa bawiącej się publiczności. Wystawienie do pracy osób, które nie mają pojęcia co mają robić w sytuacjach zagrażających zdrowiu i życiu w konsekwencji powinno skutkować natychmiastowym cofnięciem uprawnień do zabezpieczania tego typu imprez. Nie zapewnienie wystarczającej liczby ochroniarzy na imprezie – pożegnanie z koncesją! W Świebodzicach było o krok od tragedii – irytował się lider zespołu. Podkreślał przy tym, że przy tego rodzaju uchybieniach impreza nie powinna się odbyć. – Sprawa jest skandaliczna. I powiem Wam kto by przyjął na klatę największy zjeb i hejt po tragedii. Kto? Piszący te słowa: czyli ja.

Jak przyznaje prezes OSiR Świebodzice, zachowanie ochroniarzy było nie do końca profesjonalne. – Na pewno część rzeczy można poprawić. Czekamy na zajęcie w tej sprawie stanowiska przez firmę ochroniarską i na tej podstawie będziemy wyciągać wnioski. Nie bagatelizujemy takich sytuacji, dlatego tuż po zaistnieniu tego incydentu odbyło się spotkanie z kierownikiem odpowiedzialnym za zabezpieczenie imprezy – tłumaczy Mariusz Gawlik. Podkreśla przy tym, że incydent, do którego doszło podczas występu Strachów na Lachy, był jedynym odnotowanym podczas trzydniowych Dni Świebodzic. – Impreza została zorganizowana zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych. Na bieżąco sprawdzana była także liczba pracowników ochrony. Tylko w jednym przypadku stwierdzono nieprawidłowość i rozbieżność względem wcześniejszych ustaleń – dodaje Gawlik.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl