Strona główna 0_Slider Były dyrektor OSiR-u wygrał z władzami Świdnicy przed sądem

Były dyrektor OSiR-u wygrał z władzami Świdnicy przed sądem

5

Rozwiązanie umowy o pracę było bezpodstawne – orzekł świdnicki Sąd Rejonowy w Świdnicy. W tym samym wyroku byłemu dyrektorowi Ośrodka Sportu i Rekreacji zostało również przyznane odszkodowanie za fałszywe oskarżenia. Proces trwał trzy lata.

Fot. A.Szymkiewicz, archiwum

–  W związku z utratą zaufania przez pracodawcę rozwiązana została umowa o pracę z dyrektorem Świdnickiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, z 3 miesięcznym okresem wypowiedzenia – informowała w styczniu 2016 roku Magdalena Dzwonkowska, rzeczniczka magistratu. Edmund Frączak wypowiedzenie otrzymał zaraz po powrocie z długiego zwolnienia rehabilitacyjnego. Dyrektora chciał zwolnić już poprzedni prezydent, Wojciech Murdzek, ale ta sztuka się nie udała, bowiem Frączak był wówczas radnym powiatowym. Z powodu postawy byłych władz Świdnicy Frączak pozwał miasto o odszkodowanie za fałszywe oskarżenia, straty moralne i uszczerbek na zdrowiu. Pozwu nie wycofał po zmianie władz i wygranej Beaty Moskal-Słaniewskiej.

– To jest jakiś matrix – z ogromnym żalem mówił w kwietniu 2016 roku dyrektor. – Jestem najwnikliwiej skontrolowanym dyrektorem spośród wszystkich, zarządzających miejskimi instytucjami. Postępowania prokuratorskie zostały umorzone, liczne kontrole nie potwierdziły żadnych stawianych mi przez władze miasta zarzutów. Zostałem oczyszczony ze wszystkich oskarżeń i co mnie spotyka? Jedynym ogniskiem konfliktu jest basen kryty. Zostałem zwolniony w chwili, gdy podjąłem kroki porządkujące sytuację – mówi wzburzony i dodaje, że jest pewien wygranej przed sądem i wyroku przywracającego do pracy.

Nie pomylił się. 18 kwietnia 2019 roku Sąd Rejonowy w Świdnicy uznał, że wypowiedzenie pracy przez prezydent Beatę Moskal-Słaniewską było bezzasadne. Do tego postępowania włączony został również pozew o odszkodowanie. Sąd uznał, że żądania byłego dyrektora są słuszne.

Edmund Frączak na razie powstrzymuje się od komentarza. – Czekam na uzasadnienie wyroku i wówczas odniosę się do decyzji sądu – wyjaśnia.

Wyrok nie jest prawomocny.

Agnieszka Szymkiewicz