Strona główna 0_Slider Już się nie kurzy. Mieszkańcy toną w błocie

Już się nie kurzy. Mieszkańcy toną w błocie

3

Od lat mieszkańcy wielu kwartałów centralnej Świdnicy męczą się z powodu zaniedbanych, pełnych wybojów i dziur  podwórek. Tam, gdzie tereny należą do wspólnot, udało się w znacznej mierze wykonać wygodne nawierzchnie, tam, gdzie działki należą do miasta, problem pozostaje nierozwiązany. Próby prowizorycznych napraw przynoszą zgoła odwrotny od zamierzonego skutek.

Sierpień 2018 roku, koniec prac przy utwardzaniu podwórka przy ul. Wrocławskiej.
Podwórko przy ul. Wrocławskiej pół roku później.

Od lat o rzetelną naprawę nawierzchni proszą mieszkańcy budynków przy ul. Mieszka I i Wrocławskiej, od nr 26 do 34. Wspólnoty nie mogły same wykonać utwardzenia, bowiem działki, na których leżą drogi dojazdowe i podwórka, nie są ich własnością, a miasto nie zaproponowało żadnej formy współpracy przy rozwiązaniu problemu.

Latem ubiegłego roku gigantyczne dziury zostały przysypane miałkim materiałem słabej jakości. Na ten cel z budżetu miasta (łącznie z podobną “naprawą” jednego z podwórek przy ul. Okrężnej) wydano 27 tysięcy złotych (na mocy umowy z ŚPDiM z 12 lipca 2018 roku). Jeszcze  w trakcie prac okazało się, że wykorzystany materiał jest bardzo sypki i powoduje ogromne zapylenie. Jak alarmowali mieszkańcy, tumany białego pyłu nie pozwalały otwierać okien, niszczyły także niedawno wyremontowane elewacje. Mieszkańców wspierał ówczesny radny Marek Marczewski. Na zarzuty, że wykonane “utwardzenie” przyniosło więcej szkody niż pożytku, 20 sierpnia 2018 roku rzeczniczka Magdalena Dzwonkowska odpowiedziała:

“Roboty drogowe na nawierzchniach nietrwałych w obrębie podwórek wykonywane są w standardach jak dla dróg publicznych o nawierzchni gruntowej. Taka technologia została zastosowana w obszarze podwórka przy ul. Wrocławskiej 26-30. O fakcie, że przeprowadzony będzie remont, a nie zabudowana zostanie nawierzchnia trwała, radny Marczewski został poinformowany w odpowiedzi na interpelację już w lipcu ubiegłego roku.

Pył i kurz nie jest przyczyną zastosowania “szlaki i popiołu”, choć taka technologia jest dopuszczana, a spowodowane jest to obecnie panującą suszą.”

Jak informują mieszkańcy, problem kurzu zniknął. Teraz efekty zastosowanej technologii są takie:

  • YES

    oj ci mieszkańcy to wiecznie niezadowoleni 🙂 Pani Rzecznik powiedziała że ta użyta “technologia” (21 wieku) nie spowodowała zapylenia tylko susza 🙂 no to teraz moge wyprzedzić wypowiedź Pani Rzecznik-to błoto spowodował rozpuszczony śnieg 🙂 Usatysfakcjonowani? od siebie dodam -może w kaloszki zainwestować? no taki mamy klimat :-))

    • Olga

      może mądrzej będzie na zbity pysk wywalić pomysłodawcę?

  • Cjapek

    Gdyby ktoś jeszcze nie był w parku centralnym po “rewitalizacji”, albo dalej próbował wciskać ściemę, że wszystko będzie ok, to dokładnie tak jak na zdjęciach wyglądają alejki.
    Brawo WY po raz wtóry