Strona główna Sport Piłka ręczna Juniorzy ŚKPR-u już w najlepszej ósemce!

Juniorzy ŚKPR-u już w najlepszej ósemce!

0

Piłkarze ręczni ŚKPR-u Świdnica w wielkim stylu awansowali do półfinału Mistrzostw Polski w kategorii juniorów (ósemka najlepszych drużyn w kraju). Na turnieju ćwierćfinałowym w Kwidzynie świdniczanie zajęli pierwsze miejsce, pokonując w kolejnych dniach imprezy ASPR Zawadzkie, Kusego Kraków i MTS Kwidzyn.

Spotkania z ASPR-em Zawadzkie od początku układało się po myśli podopiecznych trenera Krzysztofa Terebuna, którzy już w szóstej minucie objęli prowadzenie 6:1. Szare Wilki kontrolowały wydarzenia na parkiecie i do przerwy prowadziły 17:11. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. ŚKPR grał spokojnie i ostatecznie zwyciężył 37:27. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w całym meczu ŚKPR otrzymał aż dwanaście kar dwuminutowych przy zaledwie pięciu dla rywali.

ŚKPR Świdnica – ASPR Zawadzkie 37:27 (17:11)

ŚKPR: Matlęga, Wiszniowski – Wychowaniec 10, Kozak 6, Starosta 5, Chmiel 4, Pęczar 3, Redko 2, Zaremba 2, Borowski 2, Etel 2, Kulczyński 1, Wieczorek, Pierzak, Ingram

Karne: ŚKPR 9/9, Zawadzkie 11/9

Kary: ŚKPR 24 minuty, Zawadzkie 10 minut

W kolejnym dniu świdniczanie świetnie rozpoczęli spotkanie z Kusym. Mocna obrona i skuteczna gra w ataku pozwoliła szybko zbudować przewagę kilku trafień. W 20 minucie było już 11:4 dla ŚKPR-u. Kusy nie zamierzał się jednak poddawać. Szczypiorniści z Krakowa zaczęli odrabiać straty i do przerwy Szare Wilki prowadziły już tylko 13:10. Po zmianie stron podopieczni Krzysztofa Terebuna mieli coraz większe kłopoty w ofensywie. Dodatkowo problemem okazała się kontuzja Mateusza Wychowańca. Rywale doprowadzili do remisu 17:17 w 43. minucie, a po chwili wyszli na prowadzenie 18:17. Od tego momentu walka toczyła się gol za gol. W dramatycznej końcówce obie drużyny miały szansę na zdobycie zwycięskiego trafienia, ale ostatecznie po 60 minutach na tablicy wyników był remis 23:23. Zarządzany w tej sytuacji konkurs rzutów karnych był popisem bramkarza ŚKPR-u Jakuba Matlęgi. “Łosiu” obronił trzy kolejne rzuty rywali, jego koledzy trzy razy pokonali golkipera Kusego. ŚKPR zgarnął dwa punkty i przed niedzielnym meczem z MTS-em Kwidzyn mógł już fetować awans do ósemki najlepszych drużyn w Polsce.

ŚKPR Świdnica – Kusy Kraków 23:23 (13:10), k. 3:0

ŚKPR: Matlęga, Wiszniowski – Kozak 6, Chmiel 5, Borowski 5, Wychowaniec 4, Starosta 3, Redko, Pierzak, Etel, Pęczar

Karne: ŚKPR 4:2, Kusy 3/2

Kary: ŚKPR 6 minut, Kusy 12 minut

Przed ostatnim spotkaniem w turnieju i MTS Kwidzyn i ŚKPR Świdnica były już pewne awansu. Mecz miał jednak znaczenie prestiżowe, poza tym zapewnienie sobie pierwszego miejsca to teoretycznie łatwiejsi rywale w półfinale, choć z drugiej strony na tym etapie nie ma już słabych drużyn… Mecz dwóch najlepszych drużyn był bardzo ciekawym widowiskiem. Oba zespoły zaprezentowały handball „na tak” – bramki sypały się jak z rogu obfitości. Do przerwy o jedno trafienie lepsi byli gospodarze. W drugiej połowie inicjatywę na parkiecie przejął ŚKPR. Niesiony dopingiem wiernych kibiców “złamał” kwidzynian i zwyciężył 39:36.

MTS Kwidzyn – ŚKPR Świdnica 36:39 (19:18)

ŚKPR: Matlęga, Wiszniowski – Kozak 14, Chmiel 12, Borowski 4, Pęczar 3, Starosta 3, Etel 2, Redko 1, Pierzak

Karne: MTS 3/3, ŚKPR 5/4

Kary: MTS 16 minut, ŚKPR 8 minut

Wszystkie wyniki:
ŚKPR Świdnica – ASPR Zawadzkie 37:27
MTS Kwidzyn – Kusy Kraków 30:29
ŚKPR Świdnica – Kusy Kraków 23:23, k. 3:0
MTS Kwidzyn – ASPR Zawadzkie 29:22
Kusy Kraków – ASPR Zawadzkie 28:29
MTS Kwidzyn – ŚKPR Świdnica 36:39

Tabela końcowa:
1. ŚKPR Świdnica – 3 – 8 – 99:86
2. MTS Kwidzyn – 3 – 6 – 95:90
3. ASPR Zawadzkie – 3 – 3 – 78:94
4. Kusy Kraków – 3 – 1 – 80:82

/ŚKPR/