Strona główna 0_Slider Samolot “Czerwonego Barona” na skwerze Kaczyńskiego? Miasto pyta mieszkańców

Samolot “Czerwonego Barona” na skwerze Kaczyńskiego? Miasto pyta mieszkańców

35

W marcu oficjalnie zaprezentowana zostanie replika samolotu Dr.I, którym latał Manfred von Richthofen, nazywany „Czerwonym Baronem”. O tym, w którym miejscu na terenie Świdnicy stanie charakterystyczny trójpłatowiec zdecydują mieszkańcy. Na budowę repliki przeznaczono ponad 47 tys. złotych, z czego 4,7 tysiąca pochodzi z budżetu miasta.

Urząd Miejski zaprasza mieszkańców do udziału w konsultacjach społecznych na temat miejsca ekspozycji mobilnej repliki samolotu Fokker Dr.1, podobnej do tej, na której podczas I wojny światowej latał “Czerwony Baron” – jeden z najsłynniejszych mieszkańców Świdnicy, ikona współczesnej popkultury, którego legenda wykorzystywana jest m.in. w komiksach, filmach, bajkach dla dzieci, grach komputerowych. Replika samolotu została skonstruowana w ramach polsko-czeskiego mikroprojektu „Odlotowe miasta – Świdnica i Trutnov”, który zakończy się w marcu br. – mówi Magdalena Dzwonkowska ze świdnickiego magistratu. Na miejsce ustawienia repliki wytypowano trzy lokalizacje:

  1. Główną aleję parku im. gen. Władysława Sikorskiego,
  2. Skwer Lecha Kaczyńskiego między ulicami Zamkową a Muzealną, na którym wiele lat temu był ustawiony radziecki samolot Jakowlew,
  3. Skwer u zbiegu ulic Traugutta, Pionierów i Wałbrzyskiej.

Konsultacje prowadzone są drogą elektroniczną. Głosowanie za pośrednictwem internetowej ankiety potrwa do 5 lutego.  – Prosimy mieszkańców o zagłosowanie na miejsce, w którym ich zdaniem należy ustawić czerwonego Fokkera Dr.1. Chcemy, by była to decyzja większości biorących udział w ankiecie świdniczan ukierunkowana na dobre publicity miasta oraz na naturalny ruch turystyczny, który przebiega przez Świdnicę. Samolot ma być ciekawostką i atrakcją, przy której wielu turystów zrobi sobie pamiątkowe zdjęcie – powinien więc zostać wyeksponowany w miejscu, które będzie łatwo dostępne i bezpieczne. Wśród osób, które wezmą udział w naszym krótkim sondażu, rozlosujemy drobne upominki-nagrody – zachęca Sylwia Osojca-Kozłowska, kierownik Referatu Turystyki.

Wyeksponowanie w przestrzeni publicznej Świdnicy repliki samolotu Fokker DR 1 zaplanowane zostało na marzec tego roku i będzie połączone z wizytą studyjną dziennikarzy turystycznych, blogerów z Polski i Czech, którym zostanie zaprezentowana także będącą elementem projektu trasa turystyczna. – W tym samym dniu zostanie również otwarta wystawa poświęcona historii „Czerwonego Barona”. Będzie można na niej obejrzeć m.in. jak legenda lotnika wywodzącego się ze Świdnicy wykorzystywana jest we współczesnej popkulturze i marketingu, a także dowiedzieć się co nieco o Igo Etrichu – który jest tematem wiodącym działań projektowych u naszego partnera w Trutnovie – dodaje Osojca-Kozłowska.

Koszt budowy repliki to 47 500 złotych, z czego z budżetu miasta trafiło na ten cel około 4 700 zł. W październiku 2018 roku stworzenie trójpłatowca powierzono Muzeum Broni i Militariów z Witoszowa Dolnego. Według pierwotnych planów replika miała być gotowa do końca 2018 roku. Zgodnie z nieoficjalnymi informacjami przekazanymi redakcji Swidnica24.pl, jeszcze w ubiegłym tygodniu samolot “Czerwonego Barona” nie był jeszcze złożony. Rzecznik Urzędu Miejskiego w Świdnicy zapewnia jednak, że replika samolotu jest już gotowa.

Manfred von Richthofen (fot. Nicola Perscheid, 1917/1918)

Manfred von Richthofen, niemiecki lotnik, uważany jest za największego asa myśliwskiego okresu I wojny światowej. „Czerwony Baron” spędził w Świdnicy część swojego dzieciństwa. Kilka lat po rozpoczęciu kariery wojskowej zastała go wojna, podczas której odniósł 80 oficjalnie zaliczonych zwycięstw. Zginął 21 kwietnia 1918 roku. Samolot Fokker Dr.I, który był produkowany w latach 1917-1918, jest powszechnie kojarzony właśnie z Richthofenem.

Charakterystyczny, czerwony trójpłatowiec ma rzesze fanów na całym świecie. Powstało kilkadziesiąt rekonstrukcji Fokkera. Za własne pieniądze replikę samolotu zbudowali Jerzy Gaszyński oraz Stanisław Gabryś, właściciel Muzeum Broni i Militariów w Witoszowie Dolnym. Z kolei Lokalna Organizacja Turystyczna „Księstwo Świdnicko-Jaworskie” wprowadziła do sprzedaży drewniane modele Fokkera. Mijająca w ubiegłym roku setna rocznica zestrzelenia „Czerwonego Barona” miała być okazją do realizacji projektu promującego Świdnicę poprzez jej związki z asem lotnictwa.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl

  • Nie usuwajcie konta!

    A dlaczego nie pod wieżą ratuszową?

    • stonic

      Bo by się nie zmieścił.

  • Czytelnik

    Wiekszość mieszkańców , nie chce w ogóle takiego pomnika , a tu tylko gdzie ma stanąć. Tak się słucha mieszkańców !!!!

    • Tgc

      Masz jakas ankiete potwierdzajaca Twoja opinie? Mieszkancy Swidnicy ktorych pytalem chca tego typu obiektu, poniewaz Czerwony Baron to czesc historii naszego miasta i ogromna atrakcja turystyczna. Owszem spotykam czasami osoby malotskowe myslace wylacznie w kategoriach plemiennych w stylu “bo to zly niemiec byl”, ale mam nadzieje ze nie jest to dominujacy poglad Swidniczan.

      • Franek

        A ilu mieszkańców przepytałeś w tym temacie?.
        Żeby mieć pewność, że większość mieszkańców chce upamiętniania niemieckiego mordercy, to około 30 tysięcy musiałoby się na to zgodzić.

        Osobiście jest mi wstyd, że radni mojego miasta mają takie pomysły na promocję Świdnicy!!!

        • Tgc

          Jezeli mieszkancy wybrali takich a nie innych radnych, to znaczy ze popieraja ich polityke.

          • mieszczanin

            Nie. Najczęściej głosują na, według nich, mniejsze zło. I o ile z nawet większością poglądów zwycięskich radnych mogą się zgadzać, to nie znaczy, że ze wszystkim. Taka opinia jest sporym nadużyciem.

      • Czytelnik

        Proponuje poczytać wcześniejsze artykuły na ten temat i opinie pod nimi !!!

      • Gosia

        Czy dla “ogromnej atrakcji turystycznej” jak piszesz, polskie miasto Świdnica musi promować Niemca-lotnika, który zapisał się na kartach historii zabijając ludzi ?

        • Tgc

          Niestety wojna polega na tym, ze zolnierze zabijaja sie nawzajem. W przeciwienstwie jednak do ostatnio popularyzowanych w przestrzeni publicznej “zolnierzy wykletych”, Manfred von Richthofen nie dokonal zadnych ludobojstw czy innych zbrodni wojennych. Jego postac wiec nie powinna wbudzac kontrowersji, a jego wspolczesni fani na calym swiecie nie sa motywowaniu w zadnen ideologicznie sposob (np. nie sa zwolennikami polityki Cesarstwa Niemieckiego), ale sa pasjonatami lotnictwa i militariow.

          • mieszczanin

            O proszę. Okazuje się, że to żołnierze wyklęci to zbrodniarze i mordercy cywilów, gdzie im tam do rycerskich Niemców. Proszę Państwa, jeśli ktoś z Was miał w rodzinie dziadka/ babcię w np. AK, to wiedzcie, że wg Tgc najprawdopodobniej był/była mordercą, zbrodniarzem i wycinał/a ludność cywilną, a już prawie na pewno faszystą. Żywa sowietologia. Chyba, że Tgc miał/miała na myśli konkretne osoby i przypadki, w takim razie zwykła przyzwoitość, jeżeli nie uczciwość, kazałaby nie przerzucać konkretnych zbrodni na całą formację, bo mozna by wnioskować, że eksterminacja ludności to niemal polityka żołnierzy wyklętych. Komuś się coś z III Rzeszą, tymi cywilizowanymi Niemcami, pomyliło. Czerwony Baron walczył za sprawę Cesarstwa Niemieckiego, kraju Polsce wrogiego. Kraju, którego polityka wprowadzała nam takie atrakcje jak np. rugi i brutalna germanizacja mająca nas wyzuć z kultury, poczucia dumy i świadomości narodowej. Inni żołnierze niemieccy okresu I wojny też pewnie byli w większości wolni od zbrodniczych ideologii, ale to jeszcze nie powód, żeby im u nas pomniki stawiać.

    • JacekK

      CZY JESTES WIEKSZOSCIA

  • xart

    Zastanawiam się czy w ogóle powinien być wystawiany jako pomnik. Miejsce tego typu sprzętów powinno być w muzeum.

    • Franek

      Nie w muzeum, tylko na śmietniku.

  • Domino

    Chyba najlepsza 3 propozycja. W parku nikt nie upilnuje przed wandalami, a na skwerze Kaczyńskiego samolot może być potraktowany jako ponury żart z katastrofy smoleńskiej.

  • GlosGlos

    Nie wiem po co to komu, ale hajs musi się zgadzać…

  • YES

    na skwerze najciekawiej bedzie – zwłaszcza jak radny L będzie go przewracał żeby wbić krzyż 🙂

  • Franek

    Niech postawią sobie ten samolocik pod Urzędem Miejskim!

  • Alicja z Krainy Czarów

    Dlaczego nikt nie pyta czy mieszkańcy chcą tego pomnika!? DLACZEGO??? Nie chcemy tej żałosnej repliki samolotu “ikony współczesnej popkultury”! … Śmieszne i straszne mamy czasy…

    • Tgc

      Jezeli bedzie referendum i mieszkancy zdecyduja, ze jednak chca taki pomnik to uszanujesz ich decyzje?

  • JAcenty

    Nie wiem z czego wykonana jest ta replika. Pamiętam natomiast czasy, gdy na skwerze Kaczyńskiego stał samolot Mig-15 czy też inny Jak. Zaśniedziały, brudny, obrobiony przez ptaki nie przynosił chwały miastu, wyglądał dokładnie jak ówczesne czasy: brudno, durno i smutno. Przypuszczam, że ‘replika’ o której tu mowa w krótkim czasie będzie wyglądać podobnie: durno i smutno, z postrzępionym poszyciem kadłuba i skrzydeł, obsrana przez ptaki, z nawrzucanymi śmieciami do środka. Warto jeszcze raz przemyśleć tą inicjatywę i jeśli już ma gdzieś być to czy na przykład nie można by tego ‘urządzenia latającego’ powiesić na przykład pod sufitem lodowiska? albo postawić w Tesco w holu? Może poprawiłby frekwencję…

    • Czytelnik

      W galerii , tam jest już wszystko , to będzie brakujący elememt . I będą mogli robić coroczny zlot miłośników . Czysty hajc !!! To jest moja propozycja GALERIA

  • antylewak

    Szkoda , że za nasze pieniądze promujemy nie swoich tylko obcych.

  • michbaner

    Najlepiej przed brama brandenburska w Berlinie.

  • Krzysztof Czarnecki

    Wiecie, co robi ten samolot? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest samolot na skalę naszych możliwości. Czy wy wiecie, co my robimy tym samolotem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie – mówimy – to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo.

    Jest mozliwa inna lokalizacja – dawny cmentarz wojskowy przy byłym PKSie. Są tam dwa pomniki, i spoczywa (lub spoczywał) Lothar von Richthofen, brat Manfreda, równie pilot. Ale zgadzam się z Jacentym, bez ochrony i biezącej konserwacji samolot w szybkim czasie stanie się kolejnym, straszącym rupieciem.

  • henryk

    Dlaczego niemal na siłę wciska się to coś mieszkańcom.Świdnica będzie atrakcją ale głupoty.

  • mieszczanin

    Proponuję zmienić też nazwy ulic na niemieckie, to dopiero będzie postęp i oświecenie, nie jakieś ciasne, przaśne, nienawistne plemienne klimaty… A jak już wpuścimy do siebie arabskich nastoletnich nachodźców w wieku 30 lat to wreszcie zbudujemy prawdziwe europejskie miasto. Może nawet poklepią nas po plecach. Manfred von Richthofen spędził tu kilka lat dzieciństwa trafiając do Świdnicy w wieku lat 9, To faktycznie Świdniczanin pełną gębą i świadomie związany z miastem … A zasłużony dla Świdnicy i dla Polski jak mało kto, bo jakby ktoś się zastanawiał, to Świdnica dzisiaj w Polsce leży. Wiem, to takie plemienne myślenie. Trudno, przełkniecie. Druga propozycja – żeby nie było aż tak plemiennie – przekażmy miasto Niemcom. Przyczynimy się do pokoju na świecie i pokażemy całemu światu, że można. I to nie będzie nasze ostatnie słowo… Przynajmniej władza demokratycznie nie spytała mieszkańców o opinię, bo wie lepiej. Teraz już było można, bo po wyborach. Żeby jednak nie było, że tak w ogóle nie zapytała, to zapyta od razu gdzie to to postawić :D. . Od razu pomyślcie o jakimś monitoringu drogie władze, ewentualnie o warcie honorowej, bo obawiam się, że w przeciwnym razie ten gniot długo nie postoi, czego sobie i Państwu życzę.

  • Maciej Miłosz

    Pojmowanie turystyki rodem z lat 90 – postawić pomnik a turyści na pewno się zjawią. Czy do Jedliny ludzie jadą oglądać replikę Fokkera czy oglądać pałac, napić się w browarze, pograć w petankę i połazić po parku liniowym?

  • Ken Adams

    Śmieszne, że zwykle z przegranych armii ktoś jest mordercą a z wygranych bohaterem 😉 Ale to taka mała dygresja, czytając powyższe. A jakby się ktoś zastanawiał czemu Polak jest biedny, to odpowiedź jest również powyżej. Bo głupi 😉 Np. taki Londyn robi świetną kasę na Kubie Rozpruwaczu. Organizowane są całe wycieczki śladami Kuby Rozpruwacza. Postać występuje w filmach i grach i jest powszechnie znana. To samo z Czerwonym Baronem. Są o nim filmy, gry komputerowe, komiksy a nawet widziałem gdzieś samolocik Czerwonego Barona z kloców Lego. Popkultura ma różnych bohaterów i trzeba być idiotą, żeby tego nie wykorzystać i nie robić na tym pieniędzy. Oczywiście lepiej promować swoich jak choćby Bolka Świdnickiego, ale to można robić na skalę krajową, bo nikogo za granicą historia jego dokonań obchodzić nie będzie. Co innego z czerwonym Baronem. Jego wszyscy znają. Z pewnością wydanie 4tys. na replikę samolotu to lepszy wydatek niż wydanie 30tys na jakąś ławkę, która nikogo nie zainteresuje. Dawno temu zrobiłem zdjęcie byłej willi von Richtchofenów i wrzuciłem na GoogleEatrh (konkretnie do Panoraminio) wraz z kilkoma innymi zdjęciami ze Świdnicy. Możecie wierzyć albo nie, ale zdjęcie tej willi miało kilkanaście tysięcy wyświetleń. Więcej niż wszystkie inne moje zdjęcia z naszego miasta do kupy w tym rynku, katedry czy Kościółka Pokoju. Widać ludzie szukali domu Czerwonego Barona i tak trafiali na moje zdjęcie. Jest to postać znana na całym świecie a zwłaszcza wśród miłośników lotnictwa i I WŚ, i żal tego nie wykorzystać do promocji miasta. Nic lepszego i bardziej znanego nie mamy.

    • mieszczanin

      Nie chodzi o to kto przegrał. Zależy kto chce mnie skrzywdzić a kto broni. Odpowiedź na takie pytanie, kto jest mordercą a kto bohaterem zawsze będzie subiektywna. Na niemal wszystkim można zarabiać, nie na wszystkim warto. Pewnie niektórzy się z tym nie zgodzą – dla skrajnego przykładu – handlarze narkotyków. Rzeczywiście, a to “głupie Polaczki”, coś się dla nich liczy bardziej niż kasa… To już się w głowie nie mieści… W postępowym, mądrym Londynie, znanego ze zdegenerowanej młodzieży, dla której poza kasą nie liczy się już nikt i nic, gdzie strach wyjść na ulicę we własnym mundurze, bo można głowę stracić, gdzie strach skrytykować elity bo można pracę stracić, z pewnością pieniądze zastąpiły wszelkie wartości. Jak na tym wyszli na Zachodzie, to już wiemy. A ci ciemni Polacy nie chcą upamiętniać niemieckiego żołnierza, czort, że przyjazny na pewno im nie był, ale pieniądze za to przecież dają. Są na wyciągnięcie ręki, bo teraz, kiedy samolot już ustawią, kolejki turystów będą walić drzwiami i oknami. Czemuś biedny? Według niektórych dlatego, że Polacy są głupi. Ta pogarda dla własnego kraju i jego obywateli jest charakterystyczna dla pewnej grupy osób. Im podobni zrobili dziś na Zachodzie Europy niezły bigos. Chce Pan porozmawiać o tym kto i dlaczego rzeczywiście jest biedny – polecam odwiedzić Ukrainę, pomieszkać tam i porównać poziom życia większości mieszkańców w naszym kraju i tam. Nie uważam, żeby cechą narodową Ukraińców była głupota. Faktycznie jednak, do poziomu materialnego Zachodu wciąż nam daleko. Może dlatego, ze nie doiliśmy kolonii. Może także dlatego, że w minionym wieku mieliśmy tu “imprezy”, o których na Zachodzie nawet nie śnili. Przetoczyły się przez nas fronty dwóch wojen światowych, plus “mały epizod” w 1920, zniszczenia, grabieże, wycinka elit, terror ludności, ale co tam? A co tam prawie 50 lat narzuconego ustroju, który doprowadził kraj do niewydolności, to nasza wina rodacy, nasza, bo głupi jesteśmy. A to wszystko to już przecież tylko historia, jaki mogła mieć wpływ na dzisiaj? Bajdurzenia dziadków, kogo to obchodzi, to już było, a liczy się dziś i jutro, trzeba zarabiać, jak napój energetyczny Tiger ze znaną reklamą na okoliczność Powstania Warszawskiego – cytując: “P… to co było, liczy się to co teraz”. … i teraz postawimy sobie pomnik w postaci samolotu Czerwonego Barona, żołnierza, któremu z całą pewnością nie po drodze było z tymi, którzy walczyli za to, żebyśmy dziś mogli sami o sobie stanowić. Pisze Pan, że nic lepszego do promocji w Świdnicy nie mamy? Być może. Mimo to zapewniam Pana, że z powodu braku tego samolotu Świdniczanie nie będą obgryzali tynku z głodu, a dorobić się można także własną pracą, przedsiębiorczością i pomysłowością, bez potrzeby chodzenia na skróty wątpliwe moralnie i sprzedawania za pieniądze tego, czego sprzedawać nie warto. Możemy też założyć, że te wszystkie wzniosłe hasła i idee, o które walczyli nasi przodkowie są funta kłaków warte. Jeżeli taka lekcję sobie przyswoimy, to w obliczu kolejnego draństwa nie będzie nikogo kto palcem kiwnie, bo i po co, nie opłaca się. Zrobi z nami kto chce i co chce, byle ciepła woda w kranie była. Pieniądze, chociaż bardzo ważne i potrzebne, nie są jedynym czynnikiem stanowiącym o sukcesie. Dziś boleśnie przekonuje się o tym Zachód Europy, mimo całego swojego bogactwa (co biorąc pod uwagę ich zadłużenie też jest sprawą dyskusyjną).

    • YES

      a santa portki ?

    • michbaner

      Tak ta postać jest najbardziej znana Niemcom, nazistom i faszystom niemieckim.
      My nie będziemy hołubić niemieckim faszystom, nie w Świdnicy

  • michbaner

    Zadnego upamiętniania naszych wrogów- Niemców.

  • messi

    Moja propozycja jest następująca . Wszyscy chetni, którzy tak bardzo usiłują, aby owy samolot spoczął na skwerze L. KACZYŃSKIEGO.. ZŁOŻYLI SIE I NIECH POKRYJA KOSZTY ZWIĄZANE Z POSTAWIENIEM GO NP W PARKU CENTRALNYM TO TAKIE NEUTRALNIE MIEJSCE… JA OSOBIŚCIE MAM OKNA NA SWER L. KACZYŃSKIEGO I NIE ŻYCZĘ SOBIE CZEGOŚ TAKIEGO . ZRESZTĄ TO BĘDZIE GRATKA DLA ZLOMIARZY..