Strona główna 0_Slider Ułamki sekundy od tragedii

Ułamki sekundy od tragedii [VIDEO]

81

Po raz kolejny niewiele brakowało do tragedii. Kierowca nie zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, mimo że dwa inne samochody przepuszczały młodą kobietę.

Zdarzenie zarejestrowała kamera czytelnika Swidnica24.pl 10 listopada na ulicy Wrocławskiej w Świdnicy (na urządzeniu nie została ustawiona prawidłowa data). Kierowca zatrzymał się, by przez jezdnię mogła przejść młoda kobieta. Podobnie zrobiła osoba jadąca z przeciwnego kierunku. Kierowca trzeciego pojazdu nawet nie próbował się zatrzymać. Piesza zareagowała w ostatniej chwili.

Warto przypomnieć, że kierowcy są zobowiązani do zachowania szczególnej ostrożności w rejonie przejść dla pieszych.

Komenda Wojewódzka Policji stworzyła specjalną zakładkę “Stop agresji drogowej”. Podobne nagrania można przesyłać na adres stopagresjidrogowej@wr.policja.gov.pl.

/asz/

  • SonicBoom

    Dlatego w interesie pieszego jest zadbać o swoje bezpieczeństwo i ROZEJRZEĆ SIĘ w lewo i w prawo, gdy wchodzi na przejście. Pieszy powinien mieć świadomość tego, że ma o wiele więcej do stracenia.

    • nmisiek

      Jasne i powinna się skradać, powoli rozglądając. To nic, że dwa pojazdy zatrzymały się. Bądź czujny. A kierowca ?

      • SonicBoom

        Kierowca złamał prawo, to oczywiste. Ale ta panna wchodzac na przejscie patrzyla w komorke, nie rozgladala sie. Czego ucza, dzieci w szkolach? Ano tego zeby patrzec w lewo, pozniej w prawo i znowu w lewo, a dochodzac do srodka jezdni, zeby znow spojrzec, czy nic nie nadjezdza, caly czas zachowujac czujnosc. Pieszy nie ma z autem szans, ale jakby w ogole nie zdaje sobie z tego sprawy.

        • Mateusz Nowakowski

          A może rodzice powinni tego uczyć a nie szkola

          • SonicBoom

            Rodzice również.

        • Swidniczanin

          Ale panna nie wtargnęła na jezdnię ino się zatrzymała przed przejściem więc można założyć, że się rozejrzała. Jadący samochód postanowił ją przepuścić więc weszła na pasy. A skoro na prawym pasie ktoś się zatrzymał, to i na lewym kierowca też ma obowiązek się w tym momencie zatrzymać i tak mówi KRD. Tyle w temacie. A jako ciekawostkę: raz miałem sytuację, że panna, która gapiła się w telefon wlazłaby mi wprost na maskę. Tyle, że jej znajomy złapał ją za ramię i zatrzymał.

          • SonicBoom

            No ma obowiązek się zatrzymać, ale się nie zatrzymał. Tak trudno zrozumieć, ze nie można zakładać z góry, ze ktoś się zachowa w określony sposób, zgodnie z przepisami?

        • nmisiek

          To, że pieszy niema szans z autem, nie podlega dyskusji. Reszta to kwestia dyskusji. Owa”panna” nie zdążyła dojść do środka jezdni. Kierowca był szybszy. Nawet gdyby się rozglądała on i tak by wparował. I pamiętaj, dwa pojazdy się zatrzymały, przepuściły “pannę”, zatem dały jej prawo do przejścia.
          Owszem możemy tu dywagować na różne sposoby lecz faktem jest złamanie przepisów przez kierowcę nie zaś przez pieszego. A ty cały czas widzisz błędy u niego i na tym się koncentrujemy. Może byś tak zwrócił się do kierowców by mieli większą uwagę w mieście zbliżając się do przejścia dla pieszych, by dołożyli telefony prowadząc samochód, by koncentrować się na jeździe. I pomyśl, że zamiast tej “panny” idzie osoba starsza, która zaufało tym kierowcom, którzy się zatrzymali. Staruszka bez telefonu i bez takiego refleksu.

          • SonicBoom

            Chłopie no litości!!! Jesteś kierowca? Nie jesteś, wiec przestań filozofować. Napisałem, ze kierowca ewidentne złamał prawo. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Tyle, ze na drodze obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. I dotyczy to zarówno kierowców jak i pieszych. To ze auta na prawym pasie się zatrzymały, nie oznacza, ze można zakładać, ze na lewym się się również zatrzymaja. Gdyby spojrzała w lewo, to by widziała, ze wariat zapieprza i nie byłaby zaskoczona tym, ze prawie znalazła sie na jego masce.

          • nmisiek

            Zazwyczaj właśnie w ten sposób potrącają pieszych – jedne auta się zatrzymują na prawym pasie, a inne to olewają i prują lewym pasem. Znaczy się, że zawsze są winni piesi, mimo winy kierowców. Kuriozalne.
            Do końca nie wiemy czy spojrzała w lewo czy też nie, obraz jest zamazany. No i nie wiemy z jaką prędkością jechał, jak był daleko gdy ewentualnie spojrzała.
            A na koniec, ty jesteś kierowcą dlatego bronisz kierowców.

          • Hanna

            Przecież nikt tu tego kierowcy nie broni!! Nie zachował ostrożności , złamał przepisy i powinien za to zostać ukarany – tu nie ma co go bronić bo ewidentnie jest jego wina. Ale ja też jestem kierowcą, i również uważam, że pieszy – świadomy tego, że w przypadku zetknięcia z pojazdem nie ma żadnych szans – powinien również się rozejrzeć i z góry założyć, że ktoś może być na tyle nieuważny i się nie zatrzyma. A po co potem cierpieć lub ginąć bo nieuważny kierowca się nie zatrzymał.

          • nmisiek

            To jest takie – winien ale.. . I w tym ale cały szereg uwag pod adresem pieszej. Z tego co piszesz to nawet gdyby była sygnalizacja, pieszy winien mieć się na baczności bowiem z góry należy założyć że “ktoś może być nieuważny”. Zdaje się, że nawet jakby ruchem kierował policjant

          • Hanna

            Dokładnie, ja wchodząc na przejście dla pieszych na zielonym patrzę czy jakiś wariat nie jedzie na czerwonym. Po prostu lubię swoje życie 🙂

          • SonicBoom

            Swietne podsumowanie!

          • SonicBoom

            Jestes uparty jak osiol i trwasz w swoim blednym przekonaniu, ze bronie kierowcow. Nie bronie kierowcow, jeszcze raz to powtarzam, zebys zapamietal.

          • nmisiek

            OK, nie bronisz ale wiesz wszystko lepiej, boś kierowca. Nadto, co wyżej napisałem, piszesz winny kierowca ale… I o to ale chodzi. I tu cała seria uwag pod adresem pieszej. Żadnej uwagi pod adresem kierowcy. A tak naprawdę nie wiesz czy piesza się rozglądała czy nie, bo jej twarz jest zamazana. Jednak osądzasz ją, nie kierowcę. I dalej uwagi – wskazówki wobec pieszych, żadnej wobec kierowców. No cóż, jest winny ale ,,,

          • SonicBoom

            Gdyby sie rozgladala to by nie byla zaskoczona tym, ze o maly wlos nie znalazla sie na jego masce. No chyba, ze widziala nadjezdzajacy pojazd i postanowila wejsc mu pod kola. Wszedzie doszukujesz sie jakiegos „ale”. Nie bronie kierowcow. Przestan to w kolko powtarzac. Czepiles sie jak rzep do psiego ogona tego czego nie napisalem, albo powinienem napisac.

          • nmisiek

            Napisałeś, że winę ponosi kierowca. Teraz już, że winna jest piesza. Zastanów się kto tak naprawdę ponosi winę, a potem pisz. Piesza weszła na jezdnię na pasach, gdy zatrzymały się znajdujące się tam pojazdy. Czy to jej wina, że ją przepuściły i dały tym sygnał, że może śmiało przejść na przejściu dla pieszych? Co miała jeszcze zrobić? Zapewne widziała nadjeżdżające pojazdy ale nie spodziewała się, że ktoś jest idiotą i nie widzi stojących pojazdów, znaku przejścia dla pieszych. Co jeszcze musi zrobić pieszy aby bezpiecznie przejść na drugą stronę? A może zastanówmy się co powinien zrobić kierowca aby nie dochodziło do takich przypadków? Bo to nie pierwsze tego typu zdarzenie na przejściach dla pieszych. To nagminne, jedni kierowcy się zatrzymują, a inni taranują.

          • SonicBoom

            Kodeks drogowy mówi, ze pieszy na przejściu ma pierwszeństwo, ale również zabrania wchodzenia przed nadjeżdżający pojazd. Reasumując pieszy przechodzi przez przejście tylko wtedy, kiedy ma pewność, ze może je bezpiecznie pokonać. Czyli trzeba się rozglądać, oceniać sytuacje. Nie zakładamy, ze jeśli jesteśmy na przejściu i mamy pierwszeństwo, to nic nam się nie stanie, bo każdy kierowca jeździ przepisowo i się zatrzyma i z uśmiechem nas przepuści. Tak trudno to pojąć? Kierowcy łamią przepisy nagminnie. Sam wielokrotnie jestem świadkiem podobnych sytuacji i z ręka na sercu muszę powiedzieć, ze w 99% przypadków piesi wchodząc na przejście nie zachowują należytej ostrożności. Kierowca, który potrąci na przejściu dla pieszych człowieka jest winny. Czasem pójdzie do więzienia, czasem nie, zależy jakie ma koneksje. A pieszy? Cóż. Nie chodzi, jest w śpiączce, nie żyje. No ale przecież miał pierwszeństwo, byl przecież na pasach, inni się zatrzymali, byl znak…A wystarczyło upewnić się, ze nic nie jedzie. Tak niewiele może ocalić komuś zdrowie i życie.

          • nmisiek

            Jeszcze raz oceń tą sytuację. Jest wieczór. Piesza stoi na chodniku przed przejściem. Jadący kierowcy po obu stronach zatrzymują pojazdy, by dać jej możliwość przejścia. Piesza wchodzi na przejście pewnym krokiem i idzie przed siebie. Nie wiemy czy rozgląda się na boki czy nie (twarz zamazana), wiemy, że nie patrzy w komórkę, ręce ma opuszczone po bokach. Jeślim spojrzała, to mogła źle ocenić odległość zbliżającego się pojazdu. Może nawet go nie widziała bo zasłaniał go stojący, a może stojące, inne pojazdy. Może ten cudak jechał za szybko i nie dało rady ocenić sytuacji. Zresztą przez głowę jej nie przeszło, że ktoś może być idiotą.
            Cokolwiek by nie napisać winny, bez ale, jest tylko i wyłącznie kierowca. A to, że za kółkiem siedzą wariaci nikogo i niczego nie usprawiedliwia.

          • SonicBoom

            Tylko jak bedziesz wchodzil na przejscie, to niech Ci przez mysl przejdzie, ze ktos moze byc idiota.

          • Swidniczanin

            Więc co powinna zrobić piesza, skoro kierowca na prawym pasie zatrzymał się i ją przepuścił? Powinna dojść do środka jezdni, zatrzymać się i rozejrzeć?

          • SonicBoom

            O tym w kółko powtarzam. Tak właśnie powinna zrobić, tyle ze nie do środka, a przed wejściem na drugi pas.

          • Swidniczanin

            Weź się nie ośmieszaj. Przestałeś mnie bawić, irytujesz.

          • Wiesiek_Wojnar

            Ty masz wyobraźnię, piesza nie. Może nikt jej wcześniej nie uświadomił o konsekwencjach, co się może stać, gdy nie będzie widziała w każdym kierowcy potencjalnego zabójcy. Być może nie kończyła specjalistycznego kursu z poruszania się po drogach i nie zdała egzaminu państwowego, jak ten kierowca, który, mimo posiadanych uprawnień, nie używa mózgu i świadomie narusza zasady, jakich go uczono.

          • SonicBoom

            A wystarczy tak niewiele, bo odrobina zdrowego rozsadku.

          • Hanna

            SonicBoom nie ma co się produkować. I tak reszta powie, że bronisz kierowcy. Ja mam takie zdanie jak Ty: ewidentna wina kierowcy i koniec. A abstrahując od tego czyja to wina, ja bym, dochodząc do środka jezdni, dla własnego dobra się jeszcze upewniła czy żaden świr nie jedzie. Bo co mi po orzeczeniu winy czy grzywnie jeśli ja będę leżeć (tfu, tfu) ze złamaną nogą lub gorzej. I tyle w temacie 🙂

          • SonicBoom

            Zgadzam sie z Toba, ale odnosze wrazenie, ze wiekszosc tutaj uparcie twierdzi, iz pierwszeństwo pieszego na pasach daje mu z automatu fizyczna ochrone, zwalnia z myslenia. Pieszy moze sobie isc nie patrzac, czy cos jedzie, czy nie, bo on przeciez ma pierwszenstwo. To absolutny brak wyobrazni i zdrowego rozsadku. Czy to tak trudno sobie uzmyslowic, ze w konfrontacji z autem kierowcy wariata pieszy nie ma zadnych szans?

          • xdcam

            tak właśnie powinna zrobić bo tak należy postąpić. Dojść do środka jezdni i upewnić się ze auto na drugim pasie tez się zatrzymało. Zatrzymanie się pierwszego auta nie daje pewności i gwarancji ze drugie tez się zatrzyma. Co z tego ze wina nie będzie pieszej jak zginie czy ucierpi zdrowotnie? Dlatego tutaj kierowca który w dobrej wierze zatrzymał się aby ustapic jej pierwszeństwa nieświadomie naraził ja na utrate życia lub zdrowia.

    • Michał Ząbek

      Jeżeli auto się zatrzymuje to kierowca nadjeżdżający obok jest zobowiązany zatrzymać się również i przepuścić pieszego. Takich sytuacji jest wiele, niestety część z nich kończy się tragicznie dla pieszego.

      • SonicBoom

        Masz całkowitą rację. Jednak pieszy też ma obowiązki. Nie jest świętą krową 🙂

        • Maciej Miłosz

          Ale piesza tutaj już nie miała obowiązku się rozglądać. W tym momencie była chroniona na pasach, to że się rozejrzała i nie dała rozjechać wariatowi to tylko zdrowy rozsądek. Może niech w końcu te święte krowy za kierownicą zaczną tak jeździć, że nie trzeba się będzie wiecznie wszędzie rozglądać i stawiać zasieków na chodnikach.

          • SonicBoom

            Kto ja chronil? Zdrowego rozsadku jej zabraklo, bo byla totalnie zaskoczona tym, ze nagle pojawilo sie auto. Mniej niz sekunda dzielila ja od tego, zeby znalazla sie na jego przedniej masce.

          • Swidniczanin

            Poczytaj co mówi kodeks ruchu drogowego w takim przypadku, choć wyżej Maciej Miłosz to napisał. Koniec i bomba. Nie ma nad czym bić piany.

          • SonicBoom

            I co w związku z tym, ze ma pierwszeństwo na przejściu? Daje mu to nieśmiertelność? A kodeks mądra głowo mówi wyraźnie, ze mimo tego, ze ma pierwszeństwo, to przechodząc przez przejście dla pieszych powinien ZACHOWAĆ SZCZEGÓLNA OSTROŻNOŚĆ – art.13. Art.14 natomiast ZABRANIA wchodzenia na jezdnie bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym RÓWNIEŻ na przejściu dla pieszych oraz w sytuacji, gdy widoczność jest ograniczona przez inny pojazd.

          • Swidniczanin

            Ale jest też napisane, że jak inny pojazd się zatrzymuje, żeby pieszego przepuścić to drugi na sąsiednim pasie ma z automatu obowiązek również się zatrzymać. Chyba jaśniutkie jak słoneczko?

          • SonicBoom

            I to daje pieszemu nieśmiertelność? Chłopie tłumacze jak krowie na rowie, ze w interesie pieszego, jego zdrowia i życia jest zachować szczególna ostrożność. To ze prawo daje mu pierwszeństwo, nie znaczy ze gwarantuje życie w zetknięciu z piratem drogowym.

          • Swidniczanin

            “Będąc na przejściu pieszy korzysta z pierwszeństwa (art. 13 ust. 1). Oznacza to również obowiązek zachowania szczególnej ostrożności przez kierowców. Przejawia się to również w zakazie wyprzedzania na przejściu dla pieszych oraz w zakazie omijania pojazdu, który zatrzymał się celem ustąpienia pierwszeństwa pieszemu”. I w tym przypadku masz to uwiecznione na filmiku. Kierowca na prawym pasie zatrzymał się, żeby pieszą przepuścić, ten z lewego go najzwyczajniej w świecie ominął i omal tej pieszej nie potrącił. Czyli kodeks ruchu drogowego ją w tym momencie chroni. Jeśli tego nie rozumiesz, to ja już na to nic nie poradzę. Dziękuję i dobranoc.

          • SonicBoom

            Kodeks ruchu drogowego chroni ją tak samo, jak kodeks karny Twoje mieszkanie, czy auto przed kradzieżą. Zamykasz je na klucz?

          • xdcam

            Co z tego ze Kodeks ja chroni . Czy kodeks przywróci jej zdrowie i zycie jak zginie?

      • xdcam

        a dlaczego tak się kończy? Bo kierowca który ustepuje pierwszeństwa wystawia pieszego na śmierc. Jeżeli nie mam pewności ze kierowca obok się zatrzyma to nie puszczam pieszych

    • SonicBoom

      Jakie glupoty pisze? Bronie kierowcy? Jestes debilem – okreslenie medyczne- jesli takie wnioski wyciagasz. Zasranym obowiazkiem pieszego jest dbac o swoje bezpieczenstwo, nawet wtedy gdy jest na pasach i ma pierwszenstwo. Bo przepisy i prawo jej fizycznie nie chroni. Chroni ja tylko i wylacznie jej zdrowy rozsadek i zasada ogranoczonego zaufania. A dbac o swoje bezpieczenstwo, to nie wchodzic pod kola pedzacego wariata. Teraz rozumiesz????

      • L.

        A jak niby ma się rozgladnąć w połowie przejścia matka z wózkiem? Ma go tyłem ciągnąć? Czy moze ma sie zatrzymać, ominąć wózek i zaglądnąć? A jakby na prawym pasie stał tir, a nie osobówka, który by zasłaniał widok na lewy pas, to co, dochodzimy do skraju ciężarówy i wychylamy głowę, żeby zerknąć czy jakiś debil nie zapieprza lewym pasem? Albo starsza osoba, która by nie odskoczyła na czas? Weź użyj czasem wyobraźni.

        • SonicBoom

          Czyli co, bez rozglądania pewnym krokiem wchodzimy, nawet jak nic nie widzimy? Nawet mając taka świadomość, ze może jechać jakiś wariat i się nie zatrzyma? Tak mam to rozumieć?

          • L.

            Masz to rozumieć tak, że winny tu jest tylko i wyłącznie kierowca wariat i tylko jego należy piętnować, bo to on się wykazał największym brakiem wyobraźni, na czym ucierpieć mogła niewinna dziewczyna. Jak dalej nie rozumiesz co mam na myśli, to pożycz od kogoś wózek dziecięcy, koniecznie z gondolą i zobacz jak wygląda perspektywa zza niego. Bo cały czas piszesz, że piesza to, tamto, siamto. A jak nadal nie rozumiesz, to proszę nie wsiadaj za kierownicę.

          • SonicBoom

            Pietnowac nalezy glupote jaka i Ty i piesza sie wykazujecie. Niestety nie moge wkleic linka, ale polecam obejrzec na YT „spot akcji promujacej bezpieczenstwo pieszych na drogach”. Uzyj wyobrazni, albo jeszcze za zycia wypelnij wniosek o nagrode Darwina.

  • L.

    Strach pomyśleć co by było, jakby zamiast tej młodej kobiety szła matka z wózkiem…

    • YES

      a nie daj boże nawalony menel z kolesiem żulem…

      • Siostra Bernadetka

        Problem w tym że oczu przed wózek nie wystawisz.

        • YES

          ale pani nie szła z wózkiem tylko z komórka i nie musiała oczu wystawiac tylko sie rozglądnąć..

          • Siostra Bernadetka

            Ale to jest ogonek o wózkach. Zmykaj do swojego ogonka.

  • YES

    pani nawet za bardzo nie oderwała wzroku od telefonu ….

    • nmisiek

      Sąd wiesz? Obraz jest zamazany.

    • Maciej Miłosz

      No i YES jak zwykle ma już winnego. Na pewno to była rowerzystka bez roweru a kierowca to tak naprawdę rowerzysta.

      • YES

        czy jak gdzies napisałem o winie? czyjejkolwiek? wina jest Tuska ale skoro sądzisz z rowerzystów to sie zgadzam 🙂

        • Maciej Miłosz

          No na pewno, przecież widać, że to rowerzysta bo jedzie na rowerze, tylko takim czterokołowym z obudową a’la samochód dla zmyłki (bo to spisek cyklistów).

  • Czytelnik

    W parku w nocy świecą dziesiątki lamp , czy sygnalizacja nie może działac cały czas ? Tu jest większe zagrożenie , nie mówiąc o sytuacjach przy ograniczonej widoczności .

    • Jolanta Pałac

      Jakie dziesiątki? Setki. Więcej niż drzew tych lampeczek. Dzisiaj oglądałam to cudo od ul.Ślaskiej. Dla mnie porażka. Masz rację.Światła powinny być co najmniej do 23;00.

    • Swidniczanin

      A po co i dla kogo ma działać ta sygnalizacja, jak ruch prawie żaden? Od tego są wówczas znaki drogowe pionowe i poziome. Jak się siada za kółko, trzeba myśleć i uważać.

  • Lewak

    Jaki to mają kierowcy ważniejszy powód od ludzkiego życia, aby się nie zatrzymać i nie przepuścić na pasach albo i poza pasami, a choćby i tego gapę zapatrzonego w komórkę ? No co takiego ? Co ten kierowca zrobi z tymi 30 s zaoszczędzonymi swojego życia, kosztem innego ?

    • YES

      tak łypanie w komórke jest najwazniejsze :-0

      • Lukas

        Możliwe, ze kierowca też się gapił w komórkę.. Nie wiem dlaczego przekręcasz kota ogonem.

        • YES

          lubię zwierzęta i nie śmiał bym przekręcać kota 🙂

      • nmisiek

        Oczywiście, napisz, że wina pieszej. Bo “łypała” w komórkę. A kierowca bez winy choć powinien zwracać uwagę co wokoło się dzieje.
        Zwróć uwagę, że obraz jest zamazany, zatem nie do końca wiemy czy spoglądała na boki czy w komórkę.

        • YES

          masz racje w zasadzie to jest wina Tuska 🙂

          • nmisiek

            Twoja.

          • YES

            Maciej Miłosz napisał że rowerzystów 🙂 po raz pierwszy się z Nim zgadzam 🙂

        • SonicBoom

          Spojrzala na bok i widzac nadjezdzajacy samochod postanowila wejsc mu pod kola. No chyba, ze patrzyla w komorke, to nie spojrzala na bok. Zastanow sie,co za bzdury piszesz..

          • nmisiek

            Spojrzała na bok w lewo i zauważyła stojący przed przejściem samochód, spojrzała w prawo i widzi drugi stojący samochód. być może widziała w oddali kolejny samochód ale nie spodziewała się, że za kierownicą ma wariata. Nie pisz bzdur, że weszła pod koła. Weszła na przejście dla pieszych gdy zatrzymały się przed nią pojazdy. Zauważ, że cały czas obwiniasz pieszą, bo nie spojrzała, bo patrzała w telefon, bo, bo … Bo jest sobie winna, że nie przewidziała. A ponoć obwiniasz kierowcę.

          • SonicBoom

            Robisz k… z logiki. Sam piszesz wykluczające się bzdury typu „ nie wiemy czy spoglądała na boki, czy w komórkę” wynika z tego, ze albo nieświadomie weszła by pod koła patrząc w ekran komórki, albo świadomie, bo przecież spoglądała. Znaczy chciała popełnić samobójstwo? Chyba nie bo była zaskoczona tym, ze nagle auto pojawiło się tuż przed nią. Widoczność jest tam doskonała. Co najmniej 200m prostej drogi. Co powinna zrobić? Dochodząc do końca prawego pasa, powinna spojrzeć jeszcze raz w lewo.

          • Janieon

            Miej odwagę. Przyjmij mandat. Następnym razem przestrzegaj prawa i szanuj innych ludzi.
            Spychologia winy w Twoim wykonaniu jest żałosna.

          • SonicBoom

            Ze jak? Skad przyleciales?

          • Maciej Miłosz

            No ja nie mogę, facet na wariata popełnia jedno z najgorszych wykroczeń a ten się doszukuje winy w dziewczynie, która była już prawie w połowie przejścia a puszczały ją samochody jadące w obie strony. Pytanie za 100 punktów – mając zielone światło na skrzyżowaniu lub pierwszeństwo przejazdu rozglądasz się ZA KAŻDYM RAZEM na boki, czy ktoś nie wyjeżdża na czerwonym?

          • SonicBoom

            Tak, rozgladam sie, bo akurat moze pedzic jakis wariat na tzw. poznym pomaranczowym, moze jakis dziadek jechac ze spoznionym refleksem, auto, ktoremu wysiadly hamulce, albo pojazd uprzywilejowany. Mozliwosci jest wiele. To ze mam pierwszenstwo nie znaczy, ze inni beda respektowac to moje prawo. I wcale nie gwarantuje, ze przezyje ewentualne spotkanie z kims, kto przepisow nie przestrzega.

  • Perun

    Każdy normalny człowiek, z prawidłowo rozwiniętym instynktem samozachowawczym będzie przechodził przez jezdnię mając na uwadze, że zawsze znajdzie się jakiś rozkojarzony kierowca, który akurat w tej chwili postanowi oderwać wzrok od drogi przed autem. I taki pieszy dojdzie do krawędzi pojazdu, który się zatrzymał i spojrzy, czy jakiś wariat nie jedzie. A pozostali? No cóż, Charon też musi zarobić swoje obole… W tym wypadku prowadzący pojechał po tzw bandzie, film trzeba wysłać Policji i niech mu podniosą koszty eksploatacji pojazdu o 500 zł, o punktach nie wspomnę. Albowiem takie zachowania TRZEBA TĘPIĆ!. Co nie zwalnia z zachowania wzmożonej uwagi pieszych, rzecz jasna.

  • xdcam

    Prosta zasada dla wszystkich kierowców. Na drogach dwu pasmowych nie puszczam pieszych ponieważ nie mam pewności ze auto jadace obok mnie tez się zatrzyma . Zatrzymywanie się przed przejściami dla pieszych na drogach dwu pasmowych to wystawianie niewinnych ludzi na niebezpieczeństwo utraty zycia badz zdrowia. To taka niedzwiedzia przysługa .Co z tego ze ja się zatrzymam jak kolega obok się nie zatrzyma i potraci pieszego. WIna będzie jego ale zdrowia i zycia pieszemu się nie wróci. Tutaj widać ze pieszy wchodzi na pasy i nie patrzy czy auto jadace obok tez się zatrzyma ponieważ zakłada z góry ze jak pierwsze auto się zatrzymało to drugie zrobi to samo a niestety jest inaczej

    • Perun

      No, a na jednopasmowych nie wpuszczam pieszych, bo ja się zatrzymam, a ten z naprzeciwka nie i narazi to pieszego na potrącenie. A w ogóle to piesi na tory!

  • xart

    Nie wiem skąd pojawił się temat że przechodzień, skupiony jest na telefonie. Ja tego w ogóle nie widzę. Nawet w ręku nie trzyma telefonu.