Strona główna 0_Slider Inwestycja za 19 milionów z problemami. Budowa kładek blokuje resztę prac

Inwestycja za 19 milionów z problemami. Budowa kładek blokuje resztę prac

11

Wykonawca budowy mostów na terenie Parku Centralnego nie dotrzymał terminu przewidzianego w umowie – przyznaje Magdalena Dzwonkowska ze świdnickiego magistratu. Pod znakiem zapytania stanęło tym samym terminowe zakończenia innych prac w rewitalizowanym parku. Oprócz zlecenia dodatkowych robót, miejscy urzędnicy zabrali też głos w sprawie sporu z wykonawcą, który od trzech miesięcy nie może doczekać się wypłaty ponad 414 tys. złotych.

Przypomnijmy, w ramach wartej blisko 19 mln złotych inwestycji prace przy budowie kładek dla pieszych, zgodnie z zawartą przez miasto umową, powinny zakończyć się 25 września. Roboty wciąż jednak trwają. Rzecznik prasowy świdnickiego magistratu przyznaje, że będzie to miało wpływ na realizację pozostałych prac. – Wykonawca budowy mostów na terenie Parku Centralnego nie dotrzymał terminu przewidzianego w umowie, w związku z tym konieczne będzie aneksowanie umów dotyczących (…) wykonania instalacji elektrycznej, wodnej i kanalizacyjnej a także budowy ścieżek pieszych i ścieżki rowerowej – mówi Magdalena Dzwonkowska z Urzędu Miejskiego.

Nie będą to pierwsze zmiany uzgodnień z wykonawcami odpowiadającymi za rewitalizacją parku. Na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy podpisano aneksy do sześciu umów związanych z odnową zielonego terenu. Już wcześniej zmianie uległ termin zakończenia prac przy wykonaniu instalacji elektrycznych, wodnych i kanalizacyjnych. Pierwotnie planowano, że roboty będą gotowe do 31 lipca 2018 roku, jednak zgodnie z zawartym aneksem zakończenie prac przesunięto na 30 września. Podobnie było w przypadku budowy ścieżek pieszych i ścieżki rowerowej, których finał przesunięto z 15 czerwca na 15 września. W obu przypadkach jako przyczynę zmian wskazywano “uzależnienie od zakończenia prac polegających na przebudowie trzech obiektów mostowych”.

W ostatnim czasie miejscy urzędnicy zlecili też wykonanie dodatkowych prac na terenie parku: wymianę gruntu przed przygotowaniem miejsc pod trawniki dywanowe układane z rolki (48,6 tys. złotych), wykonanie studni do nawadniania wraz z przyłączem na terenie dawnego cmentarza Św. Mikołaja oraz wykonanie oświetlenia pergoli (około 20 tys. złotych), wykonanie odwodnienia terenu zlokalizowanego w Parku Centralnym (12 tys. złotych), wykonanie remontu załamanego kolektora dn 800 przebiegającego przez Park Centralny (12,2 tys. złotych), a także modernizację ogrodzenia dawnego cmentarza Św. Mikołaja (41,5 tys. złotych). Zakończenie wszystkich robót w Parku Centralnym, wraz z nasadzeniem nowej zieleni, planowano na koniec października.

Miasto odpowiada na zarzuty wykonawcy
Od lipca trwa spór między miastem a spółką Budmax z Boguszowa Gorc. Firma wygrała przetarg na budowę parkowej altanki wraz ze schodami, odbudowę rozarium oraz renowację schodów terenowych prowadzących na dawny cmentarz św. Mikołaja. To właśnie schody okazały się przeszkodą na drodze do zakończenia i rozliczenia tej części inwestycji w Parku Centralnym. W protokole sporządzonym podczas odbioru końcowego prac wykonywanych przez Budmax i jego podwykonawców – przedstawionym redakcji do wglądu – nie zgłoszono żadnych usterek. Swój podpis złożył pod nim m.in. dyrektor Wydziału Inwestycji Miejskich, Andrzej Nowak. Pod protokołem zabrakło jednak podpisu kierownika budowy, Zbigniewa Skąpskiego, który z własnej woli przestał uczestniczyć w czynnościach odbioru końcowego. Miał się upierać przy konieczności wykonania pochylenia stopni schodów, o których – zdaniem właścicieli firmy Budmax – nie ma mowy ani w projekcie budowlanym, ani w jakichkolwiek przepisach.

Z uwagi na brak jednego podpisu, wykonawca od trzech miesięcy nie może doczekać się rozliczenia faktury opiewającej na ponad 414 tys. złotych. Większość pieniędzy miała trafić do podwykonawcy prac zrealizowanych w Parku Centralnym. – To dla nas być, albo nie być. Brak tej wypłaty oznacza dla firmy bardzo poważne problemy finansowe. Aby utrzymać płynność i zapłacić pracownikom będę musiała zaciągnąć kredyt – mówiła Joanna Czakan z firmy VIKAL.

Miasto odpiera teraz zarzuty. – Protokół odbioru końcowego dla zadania objętego umową z wykonawcą robót nie został podpisany przez kierownika budowy z powodu nieusunięcia licznych usterek, stwierdzonych podczas czynności odbiorowych. Kierownik budowy z ramienia zamawiającego jest osobą, która podejmuje ostateczną decyzję związaną z odebraniem bezusterkowym robót – wyjaśnia rzecznik świdnickiego magistratu. – Odbiór robót był przeprowadzany w obecności wykonawcy. Sporządzono protokół, który został podpisywany przez wszystkich uczestników odbioru. Wykonawca na bieżąco posiadał wiedzę z zakresu i rodzaju usterek, które wymagały poprawy i usunięcia – twierdzi Dzwonkowska. Zapewnia przy tym, że pomimo kilkukrotnie ustalonych terminów usunięcia usterek, “wykonawca nie wywiązał się z deklarowanych obietnic do dnia dzisiejszego”. Dodaje też, że miasto przedstawiło swoją propozycję usunięcia usterek przez inną firmę oraz chce powołać rzeczoznawcę budowlanego w celu zajęcia stanowiska w tej sprawie.

Rzecznik Urzędu Miejskiego potwierdza zarazem, że prezydent Świdnicy wielokrotnie odwiedzała teren budowy. – Podczas wizyt zapoznała się ze specyfikacją prowadzonych prac oraz wypowiadała się na ich temat w formie sugestii, a nie decyzji. Artykułowała podczas tych wizyt swoje uwagi, co do jakości i estetyki prowadzonych prac przez wykonawcę. Prezydent Miasta nie uczestniczyła w naradach koordynacyjnych z wykonawcami. Kilkakrotnie w naradach z wykonawcami brał udział Zastępca Prezydenta Miasta – tłumaczy Dzwonkowska.

Więcej na temat sporu w artykule Park Centralny: od lipca wykonawca prac nie może doprosić się wypłaty.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl

fot. mn, Artur Ciachowski

  • As wino

    to chyba nie kierownik odbiera roboty na protokole końcowym tylko przekazuje do odbioru inspektorowi nadzoru którego deinitywnie tam brakowało a może zapomnieli go powołać. Kierownik miał obowiązek dopilnować robót żeby były wykonane zgodnie z projektem i decyzją pozwolenia i sztuka budowlaną – więc na mój gust to on dopuścił do tego że firma wykonała tak a nie innaczej

    • Kruk Biały

      Z punkt widzenia mieszkańca nie ma to aż tak duzego znaczenia czy odbiór będzie teraz czy listopad czy nawet marzec . Za chwile i tak zima wiec park ma wtedy średnie obłożenie że tak powiem:) Spokojnie poczekamy. Efekty już są super jak widać próby świateł piękny niebieski most i wiele lamp i kwiatów. Będzie pięknie!!!!!
      Najwyżej później zrobią te mostki i tyle. Nie ma sie co spieszyć – wole porządne konstrukcje niż jak sie coś robi na szybko pod presją

      • Apsik

        Nie wiem co bierzesz, nie wiem co Tobie uczyniła cesarzowa ale jak Ciebie czytam to wiem jedno czas na lekarza i to najlepiej specjalistę. Zamów sobie rower za 15.000 PLN w październiku i daj sobie wmówić że odbiór w kwietniu za 20.000 PLN bo śnieg będzie do końca marca.

      • Maciej Miłosz

        Każdą porażkę trzeba próbować obrócić w sukces.

      • Pozytywny

        Jak to termin nie ma znaczenia dla mieszkańców? Ja jestem, mieszkańcem i wczoraj zamiast parku na ukończeniu zastałem taki syf , że ciężko to opisać. Park ma średnie obłożenie bo jest cały ro@#$%bany! Co za różnica czy teraz czy na wiosnę? No różnica pół roku z tego co mi się wydaje. Twoje podejście jest co najmniej dramatyczne.
        “Efekty już są super jak widać próby świateł piękny niebieski most i wiele lamp i kwiatów. ” – Fakt.Skoro wszystko droższe i po terminie to trzeba się cieszyć , że chociaż kilka kwiatków udało się wsadzić na czas. Patrząc na całość tej inwestycji to faktycznie sukces.

    • Topik

      Nie każda budowa wymaga Inspektora Nadzoru Inwestorskiego – obowiązek narzuca Prawo Budowlane ale Inwestor ma prawo do ustanowienia Inspektora nawet do budowy jakieś pierdoły. Może p. Skomski jest Inspektorem tylko redaktor ma blade pojęcie co pisze.

      • As wino

        Wydaje mi się że przy zamówieniach publicznych musi być Inspektor. ALe jak piszesz może redakcja myli istotne pojęcia.

  • oloderay

    Nie skończą do końca roku. Warto mierzyć siły na zamiary. Cieszyłem się z tej przebudowy jak małe dziecko ale z tego co wyszło do tej pory wynika, że całość jest niespójna, wydano i wyda się o wiele za dużo pieniędzy.
    Z założenia park miał mieć wygląd zbliżony do historycznej wersji. Jedynie skalniak za poprawczakiem (w miejscu dawnej Promenaden Caffe) nieco to przypomina. Reszta odpada w przedbiegach. Megalityczne schody, do tego “nie do końca rozliczone”.
    Zbędny kanał wodny łączący staw z Witoszówką – same fundusze z tej budowli starczyły by na solidne wykończenie alejek. Zbędne nasadzenia. Trawa z rolki hmm. dużo taniej i wydajniej jest wysiać i solidnie uprawić tyle że rolkowana od razu ma wygląd (do czasu uschnięcia). Żwir pod urządzeniami dla dzieci mnie przeraża, pełno tego będzie w trawie i w samych urządzeniach do tego upadek nań gwarantuje siniaki i obicia.

  • michbaner

    BMS zaciągnie następna pożyczkę. Pożyczać i zadłużać Świdnicę to ona potrafi.

    • Jaska

      Hahaha

  • Marta

    Świdnica HALO HALO! Budzimy się czas na zmiany już 21 niedziela