Strona główna 0_Slider Polskie miasta wymieniają ohydne barierki. A Świdnica?

Polskie miasta wymieniają ohydne barierki. A Świdnica?

23

Poprawa estetyki stała się w ostatnich latach jednym z czołowych haseł polskich samorządowców. Nie ogranicza się ona do rewitalizacji kolejnych obszarów miast. W jej ramach prowadzone są też nieco mniej spektakularne zmiany: walka z nielegalnymi reklamami, ujednolicenie wyglądu ławek i latarń, a także wymiana niepotrzebnie rzucających się w oczy elementów infrastruktury, jak chociażby barierek pomalowanych na jaskrawe kolory. Czy za tym trendem podążać będzie także Świdnica?

Kraków, Bydgoszcz, Poznań, czy Gdynia, to tylko kilka miast, w których zdecydowano się na zatrudnienie tzw. plastyka miejskiego. Urzędnik ten koordynuje wszystkie działania lokalnego samorządu, które dotyczą spraw estetyki. Odpowiada on nie tylko za prowadzenie walki z nielegalnymi reklamami. Ustala on także wytyczne dotyczące jednolitego i czytelnego oznakowania miasta, dzięki któremu łatwiej mogą poruszać się po nim mieszkańcy i turyści, może też zadbać o ujednolicenie wyglądu ogródków restauracyjnych znajdujących się w reprezentacyjnych punktach miast, oraz współpracować z przedsiębiorcami i pomagać im w wymianie sklepowych szyldów na rozwiązania o bardziej stonowanej kolorystyce, dostosowanej do, często zabytkowego, otoczenia. W mniejszych miastach podobnymi zadaniami zazwyczaj nie zajmuje się dedykowany urzędnik, a raczej stanowią one część obowiązków określonego wydział urzędu, jak chociażby wydział architektury. Cel pozostaje jednak ten sam.

jednolita stylistyka tablic Systemu Informacji Miejskiej w Poznaniu (fot. J. Gładysiak/UM Poznań)

W celu poprawy estetyki poszczególne samorządy stawiają na różne rozwiązania. Pierwszym i najpopularniejszym krokiem jest oczywiście walka z nielegalnymi reklamami, rozwieszanymi i rozklejanymi po miastach bez zgody zarządców terenu. Na popularności zyskuje też tworzenie tzw. katalogu mebli miejskich. Jego celem jest usystematyzowanie tego, jak wyglądają różne elementy małej architektury – ławki, kosze na śmieci, latarnie, barierki, stojaki rowerowe, wiaty przystankowe, a nawet biletomaty i parkomaty.

Dzięki katalogowi można wprowadzić jednolity wygląd tych elementów, dostosowując go zarazem do otoczenia – tak samo mogą wyglądać ławki w historycznym śródmieściu, ale osiedla mieszkaniowe mogą zyskać bardziej praktyczne, łatwiejsze w utrzymaniu i nowoczesne siedziska. To z kolei oznacza korzyść dla samego samorządu, który z uwagi na identyczną budowę i wygląd poszczególnych elementów małej architektury może łatwiej negocjować cenę zamawianych “mebli”, a także ułatwia to wymianę ławek i latarń w razie aktu wandalizmu.

barierki przy ścieżce pieszo-rowerowej przy ulicy Wieniawskiego w Wałbrzychu (fot. UM Wałbrzych)

W przypadku niektórych miast zdecydowano się wykonać także kolejny krok, polegający na wprowadzenie stonowanej i niewyróżniającej się – na przykład szarej – kolorystyki elementów związanych z miejską infrastrukturą: latarń, tablic informacyjnych, czy też barierek. Na takie rozwiązanie zdecydowano się m.in. w Poznaniu, gdzie od kilku lat trwa systematyczna wymiana tych elementów, które niepotrzebnie rzucają się w oczy. Podobne zmiany można także napotkać w pobliskim Wałbrzychu.

Czy taką drogą podążać będzie Świdnica? Magdalena Dzwonkowska, rzecznik świdnickiego magistratu mówi krótko: urząd postara się skorzystać z takich sugestii w przyszłości. Tymczasem na konieczność wypracowania katalogu mebli miejskich, dostosowanych do potrzeb osób niepełnosprawnych, wskazywano chociażby podczas ubiegłorocznych konsultacji społecznych w Słupsku, który tak jak Świdnica należy do Sieci Miast Progresywnych – będącej inicjatywą słupskiego włodarza, Roberta Biedronia. Może to być potwierdzenie słuszności kierunku zmian w walce o poprawę wyglądu miasta.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl

  • Nie usuwajcie konta!

    Rażą po oczach przeokropnie te żółte barierki, a przecież ich zadaniem nie jest ostrzegać tylko chronić. Barierki malowane w biało-czerwone pasy są chyba co roku odnawiane, ja bym był za tym, aby je właśnie na szaro przemalować przy okazji kolejnego odświeżania.

    • Kruk Biały

      Jak zwykle kolejny pseudotemat swidnica24. Czy to miasto nie ma innych problemów niż żółte barierki?
      Czemu ten portal nie dostrzega dziesiątek remontowanych kamienic, coraz ładniejszego rynku czy remontu fontann? Wszystko tu jest na jedno kopyto żeby tylko krytykować każdą duperelę.

      • Maciej Miłosz

        Jak to nie dostrzega? Był ostatnio artykuł o rosnącym zadłużeniu. Wam to się nie dogodzi.

      • YES

        żółte nieładne,białe z czerwonym nieładne, a może na tęczowo pomalować-osobiście mnie to lotto-dobrze że są 🙂

      • Anty-Cebula

        Ludzie innych nie komentują, tylko te gdzie można popluć trochę jadem.

      • Alicja z Krainy Czarów

        Problem w tym, że fantastyczne fasady kamienic stanowią tło dla badziewnie żółtych, kiczowatych, rażących po oczach, gęstych barierek… Chodzi o to, aby rozpocząć tworzenie krajobrazu miejskiego tak, by stanowił spójną całość.

    • Tomek

      Teraz proponuję kolejny temat dla tego wybitnego portalu: dlaczego w Świdnicy pojemniki z woreczkami na psie odchody są metalowe a nie granitowe😂👍

      • Siostra Bernadetka

        Już Ci odpowiadam.
        Bo wynik poprzednich wyborów lokalnych był taki a nie inny 😀

        • Tomek

          No to głosujmy za następcą wielmożnego a może granit powróci😂

  • henryk

    Tymi żółtymi barierkami zapaskudzono całe miasto.Nie wiem komu one potrzebne,ale to się w Świdnicy nie liczy.Liczy się natomiast bezmyślne wydawanie publicznych pieniędzy bez planowania i wyznaczenia priorytetów.Ważne też stało się wydawanie i kto co z tego wyciągnie.

    • Grzesiek

      Gdybyś miał małe dzieci to może byś zrozumiał komu one potrzebne… Kolor owszem, z dupy z tym się zgadzam.

      • Siostra Bernadetka

        Grzesiek, małe dzieci samopas nie chodzą. Zresztą teraz dzieci w ogóle nie chodzą.

        • YES

          chodzą,chodzą ostatnio trzyletni brzdąc sam chodził bo tatuś leżał 🙂 a jak myślisz ta cięzarna matula z 4 promilami upilnuje pozostałą czwórkę?

          • Siostra Bernadetka

            Życia nie znasz. Smartfona w łapę dostają i siedzą w zasięgu wifi. Im większy plebs tym więcej smartfona. Dla najmłodszych tańszy tablet.

      • Alicja z Krainy Czarów

        O co chodzi w tym komentarzu z małymi dziećmi? Kto ma małe dzieci jest najmadrzejszy? Czy kto ma male dzieci boi sie, ze bez barierek one zginą pod kolami samochodu? Czy kto ma male dzieci ten nie zajmuje się estetyką swojego otoczenia?

    • YES

      tak,tak wiemy najwazniejsza sprawa to wymalownie lampasów parkingowych i zabazgranie całego centrum pasiakami coby jeden Pan Henio w całej Świdnicy sie cieszył 🙂

    • Maciej Miłosz

      To co piszesz 100% racja. Szkoda tylko, że nie zależy Ci tak na estetyce kiedy walczysz z SPP.

  • Maciej Miłosz

    Barieroza to ogólny problem, wciska się je wszędzie. Te w żółtym kolorze albo biało-czerwone pasy to już całkowita porażka.

  • nmisiek

    Cały problem w tym, że jeździmy, parkujemy, chodzimy i przechodzimy jak nam pasuje, a nie jak znaki wskazują. No i stawiamy barierki, bo dzieci, bo starcy, bo szkoła, kościół, świetlica. Bo trzeba i nie trzeba ale kto tam wie i lepiej się zabezpieczyć.
    Każdemu się spieszy i każdy ma usprawiedliwienie dlaczego jedzie za szybko, dlaczego parkuje gdzie nie powinien, dlaczego przechodzi gdzie nie wolno. A potem kilku mądrych tego świata wydziwia, że owszem, barierki tak ale nie takie i nie w tym kolorze, a nie powie zwolnij, zatrzymaj się, stój.

  • Perun

    Hm, pomyślmy: wydaj kupę kasy na barierki, by zapobiec wypadkom (choć umiejscowienie niektórych jest – ujmijmy to – dyskusyjne, a potem wymień znowu, bo kolor nie taki jakby pseudoestetom pasował. Za małego pamiętam łańcuszkomanię panującą w mieście. Problem polega na tym, że żyjemy w zbyt dużym ciśnieniu, śpieszymy się, ktoś wtedy pójdzie na skróty, potrąci go auto, aj – waj, postawmy barierki, bo są ofiary. Prowadzi to do tego, że władza publiczna zajmuje się niańczeniem dorosłych, zamiast wspieraniem ich poprzez dobre rozwiązania systemowe.

  • Maciej Miłosz

    Swoją drogą, tak odnośnie tablic i ujednoliconego systemu identyfikacji. Takie coś u nas nie istnieje i nie mieści się w głowie włodarzom i poprzednim i obecnym. Pierwsi wymyslali granit i grające ławki, u drugich estetyka kończy się na kwiatkach. Polecam przyjrzeć się tablicą z nazwami ulic, w UM nie ma nawet źródłowego pliku tablicy bo na tablicach używane są różne fonty w różnych rozmiarach i konfiguracjach! Są zarówno fonty szeryfowe i bezszeryfowe, standardowe i wytłuszczone. A co lepsze, zdarzają się tablice, gdzie spod herbu nie wycięto białego tła. A hitem są tablice z tłem w odbiciu lustrzanym bo jakiś “grafik” nie ogarnął, że plik trzeba przygotować na odwrót. Opracowanie porządnej identyfikacji wizualnej miasta to koszt ok. 30-50 tys., gdyby władza spoglądała dalej niż do kwietników to może byśmy taką mieli. Póki co mamy śmieszne logo “Rynek z tradycjami” rodem z lat 90 i początków grafiki komputerowej. Logo wieży ratuszowej to typowe “Grafik płakał jak projektował”. A najlepsze jest logo “estetów” z ŚFR, Paint w najgorszym wydaniu.

  • Alicja z Krainy Czarów

    Nie sądziłam, że kwestia estetyki barierek i innych elementów w przestrzeni miejskiej kiedykolwiek pojawi się jako sprawa do dyskusji w moim mieście. To daje nadzieję, że w przyszłości temat zostanie rozwinięty i potraktowany poważnie. Miasto mamy piękne, jednak upstrzone reklamami, szyldami, witrynami i do tego uroku na pewno nie dodają kilometry żółtych barierek. Teraz już za późno na dyskusje o tych, ktore stoją, ale może czas zacząć racjonalnie projektować przestrzeń wokół nas? Choćby od teraz…

    • Siostra Bernadetka

      Amen.