Strona główna 0_Slider Zadaszenie trybun idzie w górę. Konstrukcja miała powstać w lipcu

Zadaszenie trybun idzie w górę. Konstrukcja miała powstać w lipcu

8

Do 31 sierpnia powinna zakończyć się przebudowa stadionu miejskiego przy ulicy Śląskiej. Wykonawca robót zajmuje się obecnie montażem konstrukcji zadaszenia trybun. Zgodnie z ustalonym wcześniej harmonogramem inwestycji, prace te powinny zakończyć się już w lipcu.

Harmonogram rzeczowo-finansowy realizacji inwestycji stanowi jeden z załączników do umowy zawartej 15 marca 2018 roku przez miasto z wykonawcą prac. Zgodnie z nim wykonanie konstrukcji wsporczej pod membranę, która utworzy przyszłe zadaszenie trybuny sportowego obiektu, powinno zostać zrealizowane w lipcu 2018 roku. Tymczasem dopiero pod koniec ubiegłego miesiąca rozpoczął się montaż pierwszych elementów konstrukcji. Zgodnie z tym samym dokumentem na sierpień planowano zająć się wykonaniem samego zadaszenia trybun.

Według harmonogramu, pod którym widnieją podpisy prezydent Świdnicy, Beaty Moskal-Słaniewskiej, przedstawiciela wykonawcy prac z firmy Dabro-Bau oraz dyrektora wydziału inwestycji świdnickiego magistratu, Andrzeja Nowaka, w ostatnim miesiącu realizacji przebudowy zaplanowano także m.in.: mechaniczną pielęgnację nawierzchni trawiastych, montaż małej architektury (w tym ławek i wiat dla zawodników), montaż piłkochwytów, wykonanie siedzisk plastikowych trybuny, montaż balustrad ochronnych, wykonanie trawników na terenie płaskim i skarpach, wykonanie nawierzchni z kostki betonowej, ukończenie budowy budynku spikera, instalację tablicy wyników, zakończenie prac przy montażu i uruchomieniu kamer oraz nagłośnienia.

Zgodnie z zapisami umowy na wykonanie przebudowy stadionu, wykonawca miał obowiązek przedstawić miastu projekt harmonogramu rzeczowo-finansowego, który następnie musiał zostać zaakceptowany. Powinien on “zawierać określenie elementów dla robót, terminy pośrednie i kolejność w jakiej Wykonawca proponuje je realizować oraz częściowe ceny ryczałtowe za wykonanie elementów robót, które pod względem technologicznym powinny stanowić całość”

***

Przebudowa sportowej areny przy ulicy Śląskiej ruszyła w marcu 2017 roku. Wtedy też teren przekazano pierwszemu wykonawcy prac, firmie Saltex Europa. W kolejnych miesiącach budowlańcy domagali się licznych zmian w projekcie przebudowy i dwukrotnie przesuwali termin zakończenia prac. W listopadzie wykonawca porzucił plac budowy. Wtedy też okazało się, że w czasie, gdy firma miała wybudować cały stadion, zdołano wykonać zaledwie 21% prac.

Po opuszeniu placu budowy przez Saltex konieczne było wybranie nowego wykonawcy, który dokończy przebudowę sportowego obiektu. Zadanie to powierzono konsorcjum firm DABRO-BAU i BUD-ZIEM, które zaoferowało najniższą cenę. Budowlańcy zażyczyli sobie jednak znacznie więcej pieniędzy, niż planowały na ten cel przeznaczyć władze miasta. Konieczne było dołożenie 1,5 miliona złotych. To z kolei oznaczało, że że dokończenie robót wyniesie niemal tyle samo, co realizacja inwestycji “od zera”. Potwierdzeniem tego mogły być oferty złożone przez konsorcjum DABRO-BAU i BUD-ZIEM w obu przetargach. Za pierwszym razem roboty wyceniono na ponad 7,5 mln złotych, zaś za drugim – przy pracach zaawansowanych według Urzędu Miejskiego na 21% – te same firmy zażądały 7,1 mln złotych, czyli niewiele mniej niż na samym początku chciał Saltex.

Na tym nie zakończyły się wydatki związane z przebudową stadionu. W maju 2018 roku wyszło na jaw, że konieczne jest wykonanie “dodatkowych robót, których nie można było wcześniej przewidzieć”. – Należy dokonać odbudowy uszkodzonych sieci do zasilania boisk plażowych, wykonanie stalowych ocynkowanych konstrukcji pod siedziska plastikowe oraz wykonanie podpór żelbetonowych pod stopy fundamentowe. Kwota na jaką dokonano kosztorysu robót dodatkowych wynosi 250 000 zł – wyliczał skarbnik miasta Kacper Siwek.

Zgodnie z umową, nowy wykonawca powinien zakończyć prace do 31 sierpnia 2018 roku. Od dotrzymania tego terminu zależy także los 1,5 miliona złotych dotacji z Ministerstwa Sportu. Jeśli nie uda się dotrzymać umowy, nad miastem zawiśnie groźba zwrotu wydanych już pieniędzy.

Od ubiegłego roku inwestycji przygląda się Centralne Biuro Antykorupcyjne. 19 kwietnia 2018 roku oficjalnie wszczęto kontrolę dotyczącą “procedur podejmowania i realizacji decyzji przez Urząd Miejski w Świdnicy w zakresie przygotowania i realizacji zadania inwestycyjnego przebudowy stadionu miejskiego w Świdnicy przy ul. Śląskiej 35 A w latach 2015-2018”. Funkcjonariusze Biura osobiście pojawili się w świdnickim magistracie. Pod koniec lipca CBA poinformowało o przedłużeniu kontroli do 19 października.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl
fot. Artur Ciachowski

  • As wino

    Z powyższego szanowna redakcji to znaczy że zdążą czy nie!! bo nie bardzo wiadomo. Bo harmonogram który był tworzony w zimie a realia budowy to druga sprawa. I co z dotacją…??

    • Pająk

      A jakie ma to znaczenie zdążą czy nie ? Inwestycja jest nie przemyślana i kompromituje zamawiającego. Drogi asie nie sil się na uszczypliwości bo pojęcia nie masz o LA i warunkach jakie trzeba spełnić żeby było ok.

      • As wino

        Masz racje nie mam pojęcia o LA ale gdzie tam są piłkochwyty (czyli siatki do łapania piłek). Ale dotacja uderza w nas wszytskich, tak czy nie?!

  • sąsiad z przeciwka

    może i spóźnieni są. Ale ja dziś wracając z dziciakiem z OSiR rozgrywek widziałem jak nei moga wjechać z konstrukcją na stadion. Nawet jeśli maja opóźnienie to w gesti miasta jest żeby skończyc to jak najszybciej. Tak patrząc na czas wykonywania tego stadionu to jak oni maja spokojnie to zrobic jak ciągle sa jakies imprezy na OSiR przecież to nienormalne jest

  • Jolanta Pałac

    Pracuję w branży budowlanej i wiem, że obecnie są takie problemy materiałowe i kadrowe, o których nie śniło nam się na początku roku. A i aura daje w kość.Osiem godzin pracy w tych temperaturach na wolnym powietrzu nie sprzyja wydajności pracy. To taka uwaga dla uzmysłowienia jak trudno obecnie pracuje się na budowach.

    Przygotowanie inwestycji przez Urząd to już inna bajka i już dość słów na ten temat padło na tym portalu.

  • GlosGlos

    Są dwa wyjściawyjścia:
    1. Zakończą szybko i zrobią byle jak, że będzie się rozwalać.
    2. Będą robirobić powoli i dokładnie, ale miasto zapłaci karę.
    Innych możliwości nie ma…
    W każdyn tym przypadku miasto będzie stratne…

  • Gargamel

    Redakcjo portalu, piszecie bzdury. Może załóżcie się z wykonawcą o duże pieniądze o to, czy roboty będą ukończone w terminie. Przed napisaniem tych swoich wypocin należało zapytać kompetentne osoby o zdanie, ale wtedy nie byłoby sensacyjnej wręcz wymowy Waszego pisania. Nie trzeba mieć ukończonych studiów, żeby wiedzieć, że opóźnienie jednego elementu robót może spotkać się w czasie z wyprzedzeniem wielu innych elementów robót. Takie proste jak konstrukcja cepa. Ale trzeba myśleć nie o sensacji, lecz o napisaniu RZETELNEGO artykułu.

    • As wino

      Sądzę że przegrają, idą ostro do przodu, ale jak piszesz po co robić rzetelny artykuł, postarać się o wywiad z firmą wykonawczą, widać że ludzie walczą i z czasem i pogodą. Przecież utrzymanie świeżo kładzionej trawy w takich warunkach zakrawa na cud. Robią dobrą robote, po knocie jaki przejeli.