Piłkarze Zjednoczonych Żarów już przed pierwszym gwizdkiem skazywani byli na pożarcie podczas wyjazdowego meczu z rezerwami Śląska Wrocław. Podopieczni Adama Łagiewki ulegli co prawda 1:5, ale do przerwy dzielnie trzymali się renomowanego rywala.
Wrocławianie dość szybko udokumentowali swoją wyższość, trafiając do siatki już w 7. minucie pojedynku. Tomasza Janikowskiego pokonał Jakub Kierkiewicz i zrobiło się 1:0 dla Ślaska. Gospodarze atakowali, pragnąc podwyższyć prowadzenie, ale ku ich zdumieniu, a także zebranych na stadionie przy ulicy Oporowskiej kibiców, w 37. minucie zrobiło się 1:1. Na listę strzelców wpisał się wtedy Michał Klimaszewski i odżyły nadzieje gości na uzyskanie korzystnego rezultatu. Jeszcze przed przerwą wrocławianie po raz drugi w tym boju wyszli na prowadzenie, tym razem za sprawą Mathieu Scaleta. Po zmianie stron przewaga miejscowych nie podlegała żadnej dyskusji. Zjednoczeni walczyli dzielnie, lecz nie byli w stanie postawić się jednemu z faworytów rozgrywek w sezonie 2018/2019. Dwa gole w tym fragmencie zaliczył znany z występów w ekstraklasie, czeski zawodnik Kamil Vacek, jedno trafienie było ponadto dziełem Patryka Calińskiego.
Śląsk II Wrocław – Zjednoczeni Żarów 5:1 (2:1)
Zjednoczeni: Janikowski, Wojnowski, Hruszowiec (75′ Kaczmarczyk), Baziak, Khvostenko, Klimaszewski (60′ Chłopek), Szewczyk, Uszczyk, Szuba (60′ Goździejewski), Czoch (82′ Borowiec), Sajdak (67′ Gawryszewski)


![Pewny triumf w sparingu. Coraz bliżej rozgrywek ligowych [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/02/CSC_0205-238x178.jpg)






![European Jazz Collective już za tydzień zagra na Świdnickich Nocach Jazzowych [ROZWIĄZANIE KONKURSU]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/European-Jazz-100x75.jpg)
