Strona główna 0_Slider Proboszcz ze Stanowic krytycznie o świeckim pogrzebie Kory. Wywołał burzę

Proboszcz ze Stanowic krytycznie o świeckim pogrzebie Kory. Wywołał burzę

102

W środę na warszawskich Powązkach znajomi i bliscy pożegnali Korę. Artystka nie miała pogrzebu religijnego, tylko świecki. Taka forma pożegnania liderki zespołu Maanam nie wszystkim się spodobała. Jednym z krytykujących był ksiądz Sławomir Marek, proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Stanowicach (gm. Strzegom). Swoim komentarzem wywołał awanturę.

zdjęcie ilustracyjne (fot. Pixabay/CC0)

Liderka zespołu Maanam od lat zmagała się z nowotworem. W roku 2013 zdiagnozowano u niej rozsianego raka jajnika z przerzutami do otrzewnej. Piosenkarka przeszła kilka operacji i kursów chemioterapii. Artystka zmarła 28 lipca w swoim domu w Bliżowie, w wieku 67 lat. Podczas świeckiego pogrzebu w Warszawie żegnali ją bliscy, przyjaciele i tłumy fanów. Podczas ceremonii żałobnicy usłyszeli utwór “Granice”.

Brak księdza i religijnych pieśni nie wszystkim się spodobał. Świecką formę pożegnania skrytykował m.in. proboszcz ze Stanowic. – Samozbawienie. Zamiast krzyża zdjęcie z młodości. Zamiast Salve Regina pioseneczka o niczym. Smutny koniec – napisał duchowny na Twitterze. Jego komentarz spotkał się zarówno z głosami poparcia, ale również wywołał falę krytyki.

Na słowa kapłana ostro zareagował inny duchowny, ksiądz Wojciech Lemański. – Zamilknij klecho. Po tym, jak została przed laty skrzywdzona przez faceta podobnego do ciebie, powinniśmy Bogu dziękować, że zmarła nie zażyczyła sobie, by na jej pogrzeb nie wpuszczano żadnego księdza. Nie martw się, była i msza w intencji zmarłej i Salve Regina. Gdybyś miał w sobie odrobinę miłosierdzia – sam byś taką mszę odprawił. A gdybyś miał w głowie choć kilka kropel oleju – milczałby w takiej chwili – stwierdził. Ks. Lemański odniósł się do dramatycznej przeszłości artystki, która ujawniła, że w młodości była molestowana przez duchownego.

Następny siewca tolerancji, co to zapomniał o Ewangelii Chrystusowej, bo ma swoją dobroludziową… – odpowiedział mu proboszcz ze Stanowic. – Wpis [ks. Lemańskiego – red.] był ewidentnie nacechowany nienawiścią do osoby duchownej. Brak kroków prawnych to skutek domniemania niezrównoważenia emocjonalnego ks. Lemańskiego, który nosząc koloratkę bierze udział w marszach proaborcyjnych – dodał później.

Michał Nadolski
[email protected]