Strona główna 0_Slider Proboszcz ze Stanowic krytycznie o świeckim pogrzebie Kory. Wywołał burzę

Proboszcz ze Stanowic krytycznie o świeckim pogrzebie Kory. Wywołał burzę

99

W środę na warszawskich Powązkach znajomi i bliscy pożegnali Korę. Artystka nie miała pogrzebu religijnego, tylko świecki. Taka forma pożegnania liderki zespołu Maanam nie wszystkim się spodobała. Jednym z krytykujących był ksiądz Sławomir Marek, proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Stanowicach (gm. Strzegom). Swoim komentarzem wywołał awanturę.

zdjęcie ilustracyjne (fot. Pixabay/CC0)

Liderka zespołu Maanam od lat zmagała się z nowotworem. W roku 2013 zdiagnozowano u niej rozsianego raka jajnika z przerzutami do otrzewnej. Piosenkarka przeszła kilka operacji i kursów chemioterapii. Artystka zmarła 28 lipca w swoim domu w Bliżowie, w wieku 67 lat. Podczas świeckiego pogrzebu w Warszawie żegnali ją bliscy, przyjaciele i tłumy fanów. Podczas ceremonii żałobnicy usłyszeli utwór “Granice”.

Brak księdza i religijnych pieśni nie wszystkim się spodobał. Świecką formę pożegnania skrytykował m.in. proboszcz ze Stanowic. – Samozbawienie. Zamiast krzyża zdjęcie z młodości. Zamiast Salve Regina pioseneczka o niczym. Smutny koniec – napisał duchowny na Twitterze. Jego komentarz spotkał się zarówno z głosami poparcia, ale również wywołał falę krytyki.

Na słowa kapłana ostro zareagował inny duchowny, ksiądz Wojciech Lemański. – Zamilknij klecho. Po tym, jak została przed laty skrzywdzona przez faceta podobnego do ciebie, powinniśmy Bogu dziękować, że zmarła nie zażyczyła sobie, by na jej pogrzeb nie wpuszczano żadnego księdza. Nie martw się, była i msza w intencji zmarłej i Salve Regina. Gdybyś miał w sobie odrobinę miłosierdzia – sam byś taką mszę odprawił. A gdybyś miał w głowie choć kilka kropel oleju – milczałby w takiej chwili – stwierdził. Ks. Lemański odniósł się do dramatycznej przeszłości artystki, która ujawniła, że w młodości była molestowana przez duchownego.

Następny siewca tolerancji, co to zapomniał o Ewangelii Chrystusowej, bo ma swoją dobroludziową… – odpowiedział mu proboszcz ze Stanowic. – Wpis [ks. Lemańskiego – red.] był ewidentnie nacechowany nienawiścią do osoby duchownej. Brak kroków prawnych to skutek domniemania niezrównoważenia emocjonalnego ks. Lemańskiego, który nosząc koloratkę bierze udział w marszach proaborcyjnych – dodał później.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl

  • Wiktor Lis

    Co za brak szacunku i kultury…. Przez szacunek do zmarłej ten katabas powstrzymałby się od takich publicznych wypowiedzi. Niech sobie myśli co chce lecz pytanie czy nadal powinien uprawiać swój zawód. Zero miłosierdzia, zero zrozumienia, małostkowość….

    • Taka prawda

      Brak kultury i szacunku występuje w komentarzach Wiktora Lisa.

      • Perun

        A nie, bo w Twoich.

        • Taka prawda

          A niebo jest wysoko!

          • Perun

            Nie dla ptaków.

          • Taka prawda

            Raczej dla ptaków, ale ty się do nich nie zaliczasz.

  • stonic

    A dzisiaj się Premier League zaczyna 😉

  • Taka prawda

    Bardzo mądry komentarz księdza ze Stanowic. Lemański pluje jadem żeby zaistnieć.

    • nmisiek

      A w słowach księdza ze Stanowić to jadu nie było? Czy jest przymus pogrzebów religijnych?
      Wielu myśli, że pompa, ba, masa duchownych, modlitw i pieśni da komuś coś więcej niż temu co pod płotem i tylko poklepany łopatą. Żywi mają wpływ na ocenę o sobie. Zmarli już nic nie mogą. I zmarłym już nic nie pomoże. Nawet Salve Regina w wykonaniu chóru samych biskupów z papieżem na czele.

      • Taka prawda

        W słowach księdza ze Stanowić jadu nie dostrzegam, jest jedynie rzeczowym opisem pogrzebu. Jeśli nie mam racji proszę wskazać, że się mylę. Nie ma przymusu pogrzebów religijnych, ale każdy ma prawo do oceny takiego czy innego wydarzenia, ksiądz też.
        Pompa nic nie da, ale szczera modlitwa, w tym też pieśni, mogą zdziałać wiele, oczywiście dla niewierzących są warte tyle co pod płotem poklepanie łopatą. Żywi mogą się modlić za zmarłych. Zmarli- świętych obcowanie. Modlitwa zmarłym pomoże w drodze do wieczności. Salve Regina – piękna pieśń. Na pogrzebach nie płaczę, gdyż wierzę, że odchodzą do lepszego życia.

        • daro

          Gość jest nawiedzony , taka prawda .

          • Taka prawda

            Tak ci się wydaje!

          • Perun

            A nie, bo Tobie!

          • Taka prawda

            A w domu wszyscy zdrowi?

          • Perun

            W moim tak, a w Twoim?

          • Taka prawda

            Okłamujesz samego siebie. U mnie jest ok.

          • Perun

            Mój sierżant w wojsku zwykł nazywać podobne pogaduchy ‘rozmową organu męskiego z butem, czyli nie na tym samym poziomie’.

          • Taka prawda

            “Cie pieronie” jak mawiał bohater filmu. Ciężko się zniżyć do twojego poziomu.

          • Perun

            Ale mówisz o poziomie organu męskiego czy buta?

          • Taka prawda

            “Oba cwaj” masz na tym samym poziomie.

          • Perun

            Chyba ty.

          • Taka prawda

            “Chyba” czyli nie masz pewności, hahahaha. Ja, co do ciebie, nie mam żadnych wątpliwości. “Pieronie jeden”.

          • Perun

            Sugeruję, byś wpisał w gugle termin “figura retoryczna”, co – jak mniemam – pozwoli Ci na lepsze zrozumienie użytego przeze mnie słowa “chyba”. Miłego dnia życzę:).

          • Taka prawda

            Hahahaha, “gugle”. Sierżant – trep – kapeć – nabiał(figura retoryczna). Niewykluczone, że miły dzień będzie.

          • Perun

            Nie, to u mnie jest OK i to Ty okłamujesz sam siebie.

          • Taka prawda

            Tak Ci się wydaje “pieronie jeden”.

        • nmisiek

          Komentować można ale z szacunkiem do inaczej wierzących. W tym wypadku okazał się ignorantem.
          Modlitwy pomogą “jak umarłemu kadzidło”. Coś za życia zasłużył to i po śmierci twoje. Inaczej Hitler i Stalin mogą być w niebie, bo co tam ich czyny skoro sam papież za pierwszego się modlił. No i pobratymcy spod znaku swastyki mogą słono zapłacić za modły. Ile milionów za zbawienie? Komu, komu, bo idę do domu …

          • Taka prawda

            Ciekawe rzeczy wypisujesz tyle, że nieprawdziwe.

          • nmisiek

            A co to jest prawda? Czy to co odczuł, ocenił i opisał ksiądz ze Stanowic jest prawdą? A to co ocenił ks. Lemański już prawdą nie jest? Bo jeden może occeniać, a inny już nie?
            Śmierć jest końcem wszystkiego co nam znane. Jeśli już wiesz, że Bóg ocenia nie za uczynki danego człowieka lecz za intencje jego i modlitwy innych, to coś kiepsko z twoją wiarą.
            Hulaj dusza piekła nie ma, a potem w testamencie zapis na klasztor by ten codziennie wznosił modły. Już było sprzedawanie odpustów. Powodzenia.

          • Taka prawda

            Co jest złego w “odczuł, ocenił i opisał ksiądz ze
            Stanowic”?
            Ks. Lemański pokazał, po raz kolejny, że schamiał. Porównaj słownictwo jednego i drugiego.
            Śmierć nie jest końcem , jest początkiem
            wszystkiego. Miary Bożej nikt nie zna. Hulaj dusza piekła nie ma, tak twierdzą niewierzący a potem, oj Boże, oj Boże. Gdy trwoga do Boga. Było sprzedawanie
            odpustów 500 lat temu, a kanibalizm w 20 wieku.

          • Violetta Ostrowska

            Cyt.,,Śmierć nie jest końcem , jest początkiem
            wszystkiego.” Naprawdę??? Czyli jak zgaszę żarówkę to będzie jasno jak nigdy wcześniej? Jak pompa się zepsuje to będzie pompować , a jak w kompie siądzie procesor lub prąd wyłączą to dopiero zacznie działać z prędkością światła??? Zaprawdę teoria warta ,,nawiedzenia”!

          • Taka prawda

            Dla ateistów istotnie opisane przez panią sytuacje mogą się kojarzyć ze śmiercią, końcem, utylizacją, ale dla osób wierzących nie. Wiem, że trudno to zrozumieć. Człowiek nie jest żarówką, pompą, procesorem, nie jest przedmiotem, człowiek ma duchowość, której rzeczy, przedmioty materialne nie posiadają. Wierzy pani w istnienie prądu, mimo że go nie widać.

          • Waldi

            Taaaak? “człowiek ma duchowość”. Czy może raczej w założeniach Boga powinien ją mieć? Z tego co widać na świecie, to zaprawdę powiadam ci, że ludzie są pozbawieni duchowości. Zapomnieli o świecie, o bliźnich, o Bogu. A ci, co ich dusze prowadzić ku Panu mają, niczym się od pozostałych nie różnią. Z czym do Pana pójdą? Z pustymi rękami, z duszami obnażonymi, odartymi z dobrych uczynków. I powiadam ci, że nawet sądzeni nie będą, w dniu sądu ostatecznego.

          • Taka prawda

            Tak, człowiek ma duchowość. Na świecie trwa odwieczna walka dobra ze złem. A ja powiadam Ci, nie trać nadziei!

          • Taka prawda

            Skąd wiesz, gdzie są wymienieni przez Ciebie? Mierzysz ludzką miarą. Co jeśli nawrócili się tuż przed śmiercią? Niezmierzone jest miłosierdzie Boże. Kto widział, by papież modlił się za Hitlera?

          • nmisiek

            Chcesz to mogę opisać pierwszy lepszy pogrzeb katolicki, tym samym językiem co w/w ksiądz, tak jak ja go postrzegam. Nie będzie to miłe ani dla rodziny zmarłego ani dla wierzących, a nawet niewierzących. Tylko po co? By jątrzyć? Nie do księdza ze Stanowic należy ocena tego pogrzebu, jak i wyznawanych wartości jego organizatorów. “Ciszej nad tą trumną” (urną).
            Zapewne Hitler waląc sobie w łeb nawrócił się. Można w to wierzyć.
            A co do papieża, w archiwach są filmy jak święcił armaty włoskich faszystów. Są pisma, w których wzywał do modlitwy za niemieckich obrońców walczących komunizmem. Moi dziadkowie, Niemcy z pochodzenia, wspominali modlitwy w niemieckich kościołach za walczących faszystów.
            Nie, nie mierzę miarą ludzką. Co w oczach ludzkich niegodziwe w Bożych jest inne. Nie oceniam pogrzebu tego czy owego, że godny lub mniej od nakazanych. Że taka pieśń być powinna, a tamte piosenki już nie. Nie oceniam. Ksiądz ze Stanowic ocenia. Zmarły co mógł to uczynił, śmierć przerwała wszelkie jego czyny.

          • Taka prawda

            Spróbuj opisać pogrzeb katolicki językiem w/w księdza. Ksiądz ze Stanowic ma prawo, jak każdy, oceniać takie czy inne zachowanie, wolność słowa. Nie ubliżał nikomu. Nie wiem czy Hitler waląc sobie w łeb nawrócił się, teoretycznie tak, praktycznie nie. Nic o tym nie świadczy, by tak było. Papież święcił armaty włoskich faszystów, skąd wiesz, że nie modlił się przy tym, by nigdy nikogo nie zabiły? Wiesz ilu księży Hitler wsadził do Dachau? Jedni księża się modlili inni umierali w obozach koncentracyjnych, a jeszcze inni chcieli przeżyć. Znasz słowo szantaż? Możemy niczego nie opisywać, nie komentować, tylko do czego to prowadzi? Dla jednego coś jest dobre dla drugiego złe i każdy z nich ma prawo wydać swoją opinię. Oczywiście na pewnym poziomie.

          • nmisiek

            “Samozbawienie. Zamiast krzyża zdjęcie z młodości. Zamiast Salve Regina pioseneczka o niczym. Smutny koniec.”
            To nie tylko opis to ocena, do czego nikt tego księdza nie upoważnił.
            Czy podobałoby się tobie jakbym w podobny sposób opisał ostatnią drogę twoich bliskich? Totalnie skrytykował, okpił modły, śpiewy, gesty? Coś co dla ciebie i ważne i świętej i niosące ukojenie?
            Nie, nie miał prawa do oceny czegoś na czym się nie zna. Zna się być może na ceremoniach swojej religii, zatem te może krytykować, oceniać. I po cóż opisywał? Dla kogo? Czemu to miało służyć?
            Pogrzeb nie musi być w obrządku katolickim, nie znaczy to, że można naśmiewać się z niego. “Samozbawienie”, “pioseneczka”. Widać nic nie wie o zmarłej i jej rodzinie. Ale ocenia. No bo ma prawo. “Facet, który w kolorowej kiecce, wyje i macha łapkami stojąc przy stole po to by zjeść kawałek wafelka”.

          • Taka prawda

            “Samozbawienie. Zamiast krzyża zdjęcie z młodości. Zamiast Salve Regina pioseneczka o niczym. Smutny koniec.” Genialne w prostocie, dokładności i dosadności. Hemingway lepiej by tego ie ujął. Nic dodać, nic ująć.
            Ocena człowieka wierzącego. Kto mu zabroni. Rzecz nie tyczy prywatnego wydarzenia, ale rzuconego w przestrzeń publiczną. Jest wolność słowa. Nie napluł, nie podarł, nie bluzgał, nie spalił. Ksiądz ma takie samo prawo a nawet obowiązek. nie upoważnił.

            Świeckie modły, śpiewy, gesty? Modły do kogo-czego? Próbuje się stworzyć misz masz i rzucić w przestrzeń jako wzorzec. ale środa to nie piątek. Kto jak kto, ale ksiądz się zna i wie o czym mówi. “I po cóż
            opisywał? Dla kogo? Czemu to miało służyć?” Temu samemu czemu służyło wepchnięcie tego w przestrzeń medialną.
            Ornat nie jest kiecką(wywodzi się z płaszcza), z wyciem też przesada(niektórzy artyści rockowi też nie grzeszą głosem ani słuchem), “macha łapkami” – trywializacja oderwana od rzeczywistości, bo z reguły ludzie mają ręce. “Stojąc przy stole po to by zjeść kawałek
            wafelka” zapomniałeś dodać i popić go winem. Tyle tylko, że wszystkie gesty i czyny kapłana mają logiczny sens i treść prowadzącą do życia wiecznego. A w pioseneczkach, w czymś imitującym modły, śpiewy, gesty jest smutny koniec.

          • nmisiek

            Widzę, że zabolało.
            Pogrzeb świecki jest świecki i koniec. Wyznaniowy jest wyznaniowy i też koniec.
            Jakież świeckie modły? Gdzie? Przez kogo wykonywane? Bo modły to modły, a odezwy to odezwy. Co i po co porównujesz?
            Zabronisz świeckich uroczystości? Zgnoisz? A może innego wyznania też. Taki buddyjski już fe, bo w przestrzeni publicznej? Do nikogo modły, bo Budda to nie bóg? A nirwana to nie zbawienie? Świeckie, no można ale w ciszy z dala od przestrzeni. Nie nagłaśniać. Judaizm też pod płot. Niby bóg ten sam ale bez krzyża, a za niego jakaś gwiazdka z nieba. I te modły-niemodły, zawodzenia w niezrozumiałym języku.
            Zamiast krzyża zdjęcie z młodości. A musi być krzyż, i po co krzyż jak komuś z nim nie po drodze? Bo musi być po drodze? No tak, musi, a wszelka inność za płotem, pod płotem, po cichu.
            A tu patrzcie pompa, kamery, tłumy i bez krzyża, bez pieśni, bez modłów. Można? Można.
            Chyba jestem już za stary, czas odejść. W mej młodości pogrzeb był. Nic więcej. Pogrzeb był. Jaki był czy świecki czy religijny i jakiej religii, wyznania, nikogo to nie obchodziło. Bo był. Z szacunkiem oddano ciało ziemi.
            Nie ma pogrzebów ładnych, brzydkich, dobrych, złych. Pogrzeb to pogrzeb.
            Dla ciebie gesty i czyny kapłana mają logiczny sens i treść prowadzącą do życia wiecznego. Dla ciebie, bo w to wierzysz. A jeśli nie ktoś wierzy? No i kto na tamtym pogrzebie mówił o życiu wiecznym, zbawieniu?
            Gesty, modły i pieśni ceremonii pogrzebowej prowadzą do zbawienia … Nawet Kościół tego nie wymyślił. Hulaj duszo, piekła nie ma, a po śmierci i tak modły staną się kluczem.

          • Taka prawda

            Słabo widzisz. Mylisz pojęcia. Modły u świeckich(ateistów) to farsa z ich świeckości(ateizmu). Nie wolno porównywać? Od kiedy? Nikt nie zabrania świeckich uroczystości. Nikt nie gnoi. Inne wyznania – buddyjskie, Judaizm. Tylko tyle znasz? Mało. “Jakaś gwiazdka z nieba” Cienkie.
            Nirwana to nie zbawienie!!! Z punktu widzenia kapłana katolickiego, osoby wierzącej w Jezusa, musi być krzyż.

            A jak komuś z nim nie po drodze pozostaje zdjęcie z młodości, nirwana, pioseneczka i Kurt Cobaina.
            “A tu patrzcie pompa” – taa “pompa” z pioseneczki Rodowiczki. Po takim pompowaniu powstaje balon komentarzy. Przecież tego się chciało.

          • nmisiek

            A czy ja piszę o modłach u świeckich? Gdzie?
            A świecy to nie ateiści, takoż obrzędy świeckie to nie ateistyczne. Świecki to bez osób duchownych. Niekoniecznie ukierunkowany na jakąkolwiek religię (wyznanie) lub bez tego elementu. Świecki też się modli. W tym przypadku to ceremonia bezreligijna, bezwyznaniowa, choć nie ateistyczna..
            “Musi być krzyż” czyli jak nie chrześcijanin to też? Bo taki jest punkt widzenia kapłana? Pogrzeb nie członka jego Kościoła, zatem nic mu do tego jak się odbywał. Nie zna się na tym, jest specem od swego wyznania.

          • Taka prawda

            “Świeccy to nie ateiści” a co? Ni pies, ni wydra? Tak na wszelki wypadek świeczkę i ogarek? “Świecki też się modli”- do kogo, czego? Może “wymachuje” tylko “łapkami” dla relaksu i zdrowia. “Ceremonia bezreligijna, bezwyznaniowa, choć nie ateistyczna” Bywa koło kwadratowe?
            “Musi
            być krzyż” dla chrześcijanina, bo taki jest punkt
            widzenia kapłana. Pogrzeb nie członka jego Kościoła, ale swoje zdanie może powiedzieć. W końcu mamy wolność słowa i nie tylko.

          • nmisiek

            “1. «niezwiązany z religią i instytucjami kościelnymi»
            2. «niebędący osobą duchowną»”
            Zapewne ty jesteś osobą świecką, ja na pewno, nie znaczy, że niewierzącą, ateistą.
            Ceremonia bezreligijna z odwołanie do boga, bez nazywania go po imieniu. Zatem jakiś byt absolutny. Jakiś, nie konkretny. Nie chrześcijan, muzułmanów, żydów i innych.
            Jak wyżej pogrzeb bez krzyża nie wpływa na wiarę i czyny zmarłego, a z wiary “jest usprawiedliwienie”.. Zmarły nie ma wpływu na “jakość” ceremonii pogrzebowej, zatem i na jego, zmarłego, zbawienie. A nawet tylko opinię o nim. Nie zmarły decyduje o tym, a ci, którzy to organizują. I kiepski z twoją wiarą jeśli krzyż na pogrzebie ma decydować i zbawieniu zmarłego. Krzyż, modły, śpiewy, ilość i jakość duchownych i świeckich.

          • Taka prawda

            Skąd wiesz, że zmarły nie pisał scenariusza pogrzebu. Mniej lub bardziej szczegółowego, w sensie dosłownym lub w szerokiej przenośni. Może pisał go swoim życiem, może za pomocą edytora tekstów, może odręcznie.
            “Ceremonia
            bezreligijna z odwołanie do boga” tak jak pisałem ogarek i świeczka w tej lub innej kolejności. “Byt absolutny” – zaczerpnięte z Rewolucji Francuskiej. Największym jej wynalazkiem była gilotyna. Pewien znany “pisarz, poeta” napisał – Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem… On przecież “wielkim poetą był”, więc nie mógł się mylić.

          • nmisiek

            Ja nie wiem, ty nie wiesz, ksiądz też nie wiedział. A zachował się jakby wszystko wiedział.
            Co ty bredzisz. Jeden wierzy tak, drugi inaczej, a trzeci szuka. Wie, że jest ale nie wie jakie jego imię, jak go nazwać, jak czcić. Proste jasne i czytelne. I w miarę swoich możliwości zwraca się do absolutu tak, jak potrafi.
            “Religia – system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską, a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką.”
            W tym systemie “wierzeń i praktyk” każda religia ma jakiś rytuał np. pogrzebu. Poszukujący tworzą własny rytuał, niezwiązany z żadną religią lecz posiadający elementy wielu. To jest prawo szukającego. On nie twierdzi, że jest np. katolikiem i celowo łamie podstawy praktyki religijne co do pogrzebu. On szuka.
            Wyznawca innej religii nie może oceniać takich praktyk miarą swojej religii. Do niczego to nie prowadzi, bo co dla jednych jest sacrum dla drugich profanum i wojna religijna gotowa. Proste, jasne i czytelne. Nie mogło być krzyża tam, gdzie nie stanowi on istoty wiary, jaka ona by nie była.
            Modli się po swojemu i do swojego sacrum. Bo taka jego wiara.
            Dlatego uważam, że ten ksiądz źle zrobił krytykując inny sposób prowadzenia ceremonii pogrzebowej członków nie swojego Kościoła.

          • Taka prawda

            Można się domyślać, nie trzeba wiedzieć. “Ty nie wiesz”, zachowujesz się jakbyś wszystko wiedział.
            Bredzisz. Po co wywarzać otwarte drzwi, po co szukać co dawno znalezione. Poszukujący tworzą własny rytuał “i w ten sposób narodziła się nowa świecka tradycja”- bajka.
            “Wyznawca innej religii nie może oceniać takich
            praktyk miarą swojej religii” – dlaczego nie? Granica między sacrum i profanum jest wyraźna, prosta, jasna i czytelna a rozmywanie jej jest bredzeniem. “Wojna religijna” – nie te czasy. “Modli się(..) do swojego sacrum” – Nie będziesz miał… Uważam, że ksiądz dobrze opisał zjawisko, nie krytykował, wskazał wierzącym i niewierzącym właściwą drogę. Nadto, gdy ktoś nie chce by jego impreza nie była komentowana zamyka ją dla kamer, mediów i wówczas nie ma komentarzy.

          • nmisiek

            No nie wiem wszystkiego i ty też tego nie wiesz, takoż i ów duchowny. Bo wiedzieć nie możemy. Proste.
            Innych religii miarą swojej nie możemy choćby z prostego przykładu – chrześcijanie świętują niedzielę, żydzi sobotę, a muzułmanie piątek. Mówienie drugim i trzecim, że to złe i niegodne jest bezsensowne. Każda religia ma swoje sacrum i profanum.
            Inny przykład. Prawosławie ma swoich świętych, których “powołuje” wg prostej zasady. Katolicyzm ma swoich świętych, wg swoich zasad. Protestanci nie mają świętych wcale. Tak i muzułmanie czy żydzi. Dwie ostatnie religie nie mają świętych figur czy obrazów i jakichkolwiek rzeczy stworzonych ręką ludzką. Nie wolno im czynić podobizn ludzi i zwierząt. Zatem odwoływanie się i powoływanie na świętości, świętych itp jednej religii wobec drugiej nie ma sensu. Chrześcijanin ma grób Chrystusa w Jerozolimie i go czci, a żyd obok Ścianę Płaczu, której nie czci ale odda za nią życie.Przekonaj jednych by odrzucili to ścianę czy grób odwołując się do swoich wierzeń.
            Nie będziesz miał dotyczy tych, którzy w to wierzą. Inni mają inny system wartości innych, bogów i świętych. Inn sacrum i inne profanum.
            Ksiądz krytykował, zakpił. Swoim wiernym może przewodzić i wskazywać. Innym już nie. Bo inni mają swoich duchownych. Swoje sacrum i swoje profanum, swoje prawa i swoje obowiązki względem religii, którą wyznają. Nie wmówi muzułmaninowi, że Jezus jest Synem Boży, gdy ci uważają go za proroka. “Nie masz boga nad Allaha, a Mahomet jest jego prorokiem.” Najpierw Mahomet.
            Nie raz, nie dwa telewizje transmitowały i nadal to czynią, nabożeństwa Kościoła rzymskokatolickiego. Jeszcze nie spotkałem się z krytyką tych nabożeństw, a wierz mi, środowisko w którym żyję, nie jest katolicki, jako i ja sam. Nie spotkałem się z pouczeniami duchownych innych wyznań, którzy pouczaliby swoich wiernych aby nie czcili, nie modlili się tak, jak widzieli w telewizji mszę katolicką. Szacunek wobec innych wyznań. A nawet wobec bezwyznaniowców.
            Pogrzeb był. Ani ładny, ani brzydki. Był.
            Mam znajomego w Kanadzie, katolika. Jest kapelanem w tamtejszej armii. Ale nie jest duchownym. Jest osobą świecką. A kapelanem jest dla wszystkich wyznawców chrześcijan. A czasem innych religii. Można? Można.

          • Taka prawda

            “Każda
            religia ma swoje sacrum i profanum.” – ateizm jest religią?
            “Prawosławie..Katolicyzm… ma
            swoich świętych… Protestanci nie mają świętych wcale. ” – czy nie za daleko pan poszedł?
            “Ksiądz
            krytykował, zakpił. Swoim wiernym może przewodzić i wskazywać. Innym
            już nie.” – moim zdaniem nie zakpił, “swoim tak a innym nie”, więc jeżeli innym nie to dlaczego “inny” ocenia jego opis wydarzeń?
            “Swoje sacrum i swoje profanum” – przesada z tą deprecjacją sacrum.
            “Nie raz, nie dwa telewizje transmitowały i nadal to czynią,
            nabożeństwa Kościoła rzymskokatolickiego. Jeszcze nie spotkałem się z
            krytyk
            ą tych nabożeństw, a wierz mi, środowisko w którym żyję, nie jest
            katolicki, jako i ja sam. Nie spotkałem się z pouczeniami duchownych
            innych wyznań, którzy pouczaliby swoich wiernych aby nie czcili, nie
            modlili się tak, jak widzieli w telewizji mszę katolicką.” – zbyt mało miał pan spotkań.
            “Szacunek wobec
            innych wyznań. A nawet wobec bezwyznaniowców.” – a w wypowiedzi księdza nie było szacunku? Moim zdaniem był.
            Pogrzeb był. Ani ładny, ani brzydki. Był.
            “Mam
            znajomego w Kanadzie, katolika. Jest kapelanem w tamtejszej armii. Ale
            nie jest duchownym. Jest osobą świecką. A kapelanem jest dla wszystkich
            wyznawców chrześcijan. A czasem innych religii” – co to ma do meritum? Dla ateistów i nie tylko(islamistów) też jest kapelanem? Bajka. “Można?” Można bajki opowiadać.

          • Violetta Ostrowska

            (Dodam że warto poczytać o dojściu do władzy przez Mussoliniego. Interes Watykański.)

          • Taka prawda

            W których słowach jest brak szacunku do inaczej wierzących? Poczytaj Ewangelię co mówi o modlitwach. Komu, komu i kto tu pozwala sobie na brak szacunku?

          • nmisiek

            “Samozbawienie, piosneczka”. Dla ciebie Biblia jest święta dla innych inne księgi. Albo ich brak. Świecki pogrzeb to też pogrzeb, pożegnanie zmarłego. Nie było tam mowy o zbawieniu czy “samozbawieniu”, bo ktoś mógł to krytykować
            Biblia jasno i wyraźnie mówi “zostawcie umarłych umarłym”. Dla jednych śmierć jest końcem wszystkiego, dla innych początkiem nowego. Każdy wierzy w co chce, jak chce. Szanujmy to.

          • Taka prawda

            “Samozbawienie, piosneczka”. Co w tych stwierdzeniach jest obraźliwego? Opisał zdarzenie rzetelnie z fotograficzną dokładnością i w telegraficznym skrócie. Nazwał rzeczy po imieniu. Gdyby animatorzy nie chcieli tego nie puściliby tego pogrzebu w przestrzeń publiczną. Nie było tam mowy o zbawieniu? Coś nie uważnie obejrzałeś. Pioseneczka a nie inaczej, bo pieśni czy choćby arii nie było słychać w relacjach. Rzeczy publiczne można nazwać po imieniu i szanujmy to.

          • nmisiek

            Te kilka zdań nazywasz rzetelnym z fotograficzną dokładnością, opisem tego co było? I oczywiście przez naocznego świadka tych wydarzeń. A była mowa o samozbawieniu? Czy uważasz, że pogrzeb świecki ma być takim li tylko z nazwy, a tak naprawdę religijny? Jak świecki to świecki. Bez krzyża, bez pieśni.

          • Taka prawda

            Był jaki był. Opis oddał dokładnie stan faktyczny.

          • nmisiek

            Czyli mogę opisać nabożeństwo słowami “facet w kolorowej kiecce wyje i czyni wygibasy nad wafelkiem i winem, by na koniec łyknąć to ze smakiem” i będzie to ok?

          • Taka prawda

            Opisuj jak chcesz. Możesz przy tym wywijać nogami hołubce i klaskać uszami. Może będzie śmieszne(dla ciebie i podobnie myślących), ale nie sądzę, by było w tym jakieś głębsze przesłanie.

          • nmisiek

            A w tym księżowskim opisie jest przesłanie do inaczej wierzących lub niewierzących? Jakież to?

          • Taka prawda

            Przesłanie wynikające z Ewangelii, że jedyną drogą do zbawienia jest Jezus Chrystus. Nie ma innej drogi.

          • nmisiek

            I nikt tego nie zanegował na tym pogrzebie. A co do innej drogi. Jak się nie mylę Sobór Watykański II jakoś tam określił, że zbawienie jest możliwe poza także poza Kościołem.
            I nie wmawiaj mi, że kwestia ceremonii pogrzebowej ma wpływ na zbawienie zmarłego. Zmarłego, który żadnego wpływu nie ma na tą właśnie ceremonię. Zmarły za życia dał świadectwo i z tego będzie rozliczony. A co zrobią z jego truchłem, jak go okadzą i z której strony, to akurat od niego nie zależy i w żaden sposób nie wpłynie na jego, przeszłe, czyny.
            Można śpiewać go i tamto, uprawiać tańce, “hulanki swawole” na pogrzebie, a w żaden sposób to nie zmieni tego, co zmarły czynił lub nie za życia.

          • Taka prawda

            Reasumując, jakie życie taki pogrzeb, “tańce, hulanki, swawole”.

          • nmisiek

            Tylko co to ma wspólnego ze zbawieniem i “samozbawieniem” jak to określił duchowny?

          • Taka prawda

            Ze zbawieniem nic.

          • nmisiek

            Bo tak orzekła duchowny Kościoła rzymskokatolickiego, oceniając pogrzeb osoby, która nie była jego współwyznawcą.

          • Taka prawda

            Bo taka jest w istocie rzeczy. Wystarczy trochę poczytać, np. dokumenty SWII, na który się powoływał.

          • nmisiek

            Z punktu widzenia katolika to jest sacrum, a tamto profanum, ale już z punktu widzenia protestanta niekoniecznie. Ta sama religia, a inne wierzenia. Dla tego ostatniego “dobre uczynki chrześcijanina powinny wypływać z wdzięczności Bogu za otrzymaną łaskę, a nie z pragnienia zasłużenia sobie na tę łaskę” co praktykują katolicy.

          • nmisiek

            SWII to dla katolików. Wyznawcy innych religii mają swoje “sobory”, dokumenty i święte księgi. Czasem warto je czytać, by oceniać postępowanie innych.

          • Taka prawda

            No co Ty, ocenić, przecież według Ciebie oceniać nie wolno. Przejęzyczyłeś się, prawda?

          • nmisiek

            Nie, nie przejęzyczyłem się. 23 dni temu napisałem
            “Komentować można ale z szacunkiem do inaczej wierzących. W tym wypadku okazał się ignorantem.” I to podtrzymuję.
            Nie oceniaj innych swoją miarą. Nie warto. Cały czas staram ci się pokazać, że w tym kraju są ludzie o odmiennych wyznaniach, tradycjach, zwyczajach. I każdy z nich żyje, umiera i jest pogrzebany “po swojemu”. Zbawienie to nie tylko domena katolików. Inne wyznania, ba nawet inne religie, też nauczają o zbawieniu, może pod inną nazwą ale jednak, i dochodzeniu do niego. Ale żadna, podkreślam żadna nie uzależnia zbawienia od pogrzebu. Czyli czegoś na co zmarły nie miał wpływu.

          • Taka prawda

            Czyli poprawność polityczna(religijna) można opisywać, nawet komentować, ale tylko i wyłącznie podkreślając pozytywne aspekty zjawiska. Zachwycać się jakie to jest cool, nowoczesne, ba obśmiać i wyszydzić, tych którzy z oklaskiwania nie mają “obolałych dłoni”. Krytyka tak, ale nie krytykanctwo, jak za komuny. Można tylko tyle ile pozwoli ten, który pozwala. “Nowa świecka tradycja się narodziła”, wiec ją trzeba zaakceptować, przyjąć, pochylić przed nią głowę i prosić o wybaczenie, że myśli się inaczej. Zero refleksji, zastanowienia. Demokracja-konstytucja-… Pogrzeb jest projekcją wyobrażeniem, relacji zmarłego i jego otoczenia do pojęcia zbawieniu. O tym, czy miał on(zmarła-ona) wpływ na pogrzeb pisałem wcześniej. Kapłan ma obowiązek komentować takie zjawiska, a wynika to wprost z ewangelicznego – idźcie i nauczajcie.

          • nmisiek

            Owszem kapłan ma obowiązek ale wobec swoich współwyznawców. A niekiedy tylko parafian. Nauczać a obśmiewać, to nie to samo. Kapłan to nie dziennikarz.
            Świecki pogrzeb to nic nowego. Mistrzów ceremonii ci u nas wielu.
            Czemuż nie opisuje krytycznie pogrzebówce innych wyznań? Np. Świadków Jehowy gdzie też nie znajdziesz krzyża?
            Pamiętaj, zmarły nie ma wpływu na nic co po jego śmierci. Wszelkie zapisy, układy, testamenty sporządzone za życia zależą tylko od woli ich wykonawców.

          • Taka prawda

            “Owszem kapłan ma obowiązek ale wobec swoich współwyznawców” – taaa, ciekawe, od kiedy? Jakoś chrześcijaństwo poszło w świat, nie zostało tylko na Golgocie. Z czyjego nakazu?

            “Nauczać a obśmiewać, to nie to samo.” – kwestia smaku, dobrej woli i punktu widzenia.
            “Kapłan to nie
            dziennikarz.” – a przypowieść o synu marnotrawnym nie jest paradziennikarską relacją? Co przez tą przypowieść autor chciał powiedzieć? Obśmiać młodszego syna? Przecież opisuje, że chciał jeść świńskie żarcie.
            “Świecki pogrzeb to nic nowego.” – oczywiście. Nie wszystkie też są transmitowane w eter.
            “Czemuż nie opisuje krytycznie pogrzebówce innych wyznań?” – proste, bo nie pokazują ich w czołówkach stacji TV. Widziałeś w TV pogrzeb Świadków Jehowy? Poza tym może za 100, 1000 lat ludzie przyzwyczają się do “nowej świeckiej tradycji” i na pogrzebach będę grali “pioseneczki”, ale póki co jest to, jeśli nie szokujące, to wywołujące uśmieszek niedowierzania, że takie rzeczy na pogrzebie, na cmentarzu i to jeszcze jakim. Od tego się zaczyna, następnie poprzez publiczne niszczenie Biblii(spróbuj zniszczyć Koran) prowadzi do dewastacji cmentarzy, kościołów(dotknij innej świątyni), do wiary w “samozbawienie”. “Wszelkie zapisy,
            układy, testamenty sporządzone za życia” są niewzruszonym nakazem dla
            wykonawców.

          • nmisiek

            Ten kapłan dostał polecenie od swojego biskupa do prowadzenia konkretnej parafii i nad nią ma sprawować pieczę. I od razu dodam, że parafianie to nie wszyscy zamieszkujący dany teren, a jedynie przynależni do danej parafii. Biskup jest od strzeżenia czystości wiary. A biskupi milczeli w tej sprawie.
            Każdy duchowny może nawracać każdego i każdemu głosić “Słowo”. Najpierw głoś, a potem wskazuj błędy, a jak trzeba karć.. Ale tylko tych, którzy przyjęli “Słowo”. Tych co odrzucili omijaj. Nauczaj, nie obśmiewaj. Jak Chrystus. I to nie jest kwestia smaku. Karć, a nie wyśmiewaj. Chrystus nie wyśmiewał.
            Kapłan to nie dziennikarz latający za nowinkami, które trzeba okpić. Przypowieść o synu marnotrawnym nie obśmiewa, nie drwi jest wyrazem wielkiej ojcowskiej miłości. Tu tej miłości brak.
            To, że żyjemy w dobie internetu i TV, gdzie wszystko pokazują nawet bez naszej zgody, nie oznacza, że można brać to na języki. Człowiek, który ma tytuł co najmniej magistra, powinien coś na ten temat wiedzieć.
            Jest takie powiedzenie wśród duchownych “co może świecki, nie wypada księdzu, co nie wypada świeckiemu nie może ksiądz, czego nie może świecki nie wolno księdzu.”
            Nie jest rolą księdza komentowanie życia ludzi spoza Kościoła. Coś tam w Biblii pisze o faryzeuszu, który modlił się mówiąc, że nie jest takim jak inni.
            A tak przy okazji, na Florydzie w Nowym Orleanie, wśród społeczności afroamerykańskiej, pogrzeby z tańcami i przyśpiewkami, to normalne.
            A u nas? Ano, mało wiesz, skoro to dla ciebie szokujące.
            W pewnym sensie rozumiem tego księdza, na “naszych” pogrzebach też puszczają muzykę wszelkiego kalibru. Są zgrzyty pomiędzy wiernymi a duchownym prowadzącym, bo wierni chcą w trakcie, a ksiądz pozwala na przed lub po ceremonii religijnej. W Świdnicy co piąty – szósty pogrzeb ma dodatkowe muzykowanie puszczane ze sprzętu. Ma to miejsce w domu przedpogrzebowym ( kaplicy) i nad grobem.
            Ludzie chcą muzyki, którą słuchała osoba zmarła, a też takiej, której oni chcą słuchać. Normalne. Muzyka taka czy owaka nikomu nie szkodzi, a może przynieść ulgę. Zatem w czym problem jeśli daje ukojenie?
            Co do wiary w “samozbawienie”. Padło to z ust osoby duchownej. Co ona miałoby oznaczać? Jeśli mówił to o zmarłej, to jak miałoby się owo samozbawienie dokonać? Bo nie bardzo mogę zrozumieć do czego to przykleić. Co ma wspólnego pogrzeb ze zbawieniem lub samozbawieniem?

          • Taka prawda

            “Ten kapłan dostał polecenie od swojego biskupa do prowadzenia konkretnej parafii i nad nią ma sprawować pieczę. I od razu dodam, że parafianie to nie wszyscy zamieszkujący dany teren, a jedynie przynależni do danej
            parafii.” – czyli jak za tow. Wiesława pisarze do pióra, “Syjonisci na Syjam”

            “Biskup jest od strzeżenia czystości wiary. A biskupi milczeli w
            tej sprawie.” – za mała góra, by o niej mówili biskupi. Pewnie tego chcieli(pogrzebowcy), a tu nic z tego.
            “Każdy duchowny może nawracać każdego i każdemu głosić
            “Słowo”.” – wszystko w temacie.

            “Ale
            tylko tych, którzy przyjęli “Słowo”. Tych co odrzucili omijaj.” – bzdura.

            “I to nie jest kwestia smaku. Karć, a nie
            wyśmiewaj. Chrystus nie wyśmiewał.” – Chrystus ukręcił bicz i rozgonił przekupniów.
            “Kapłan to nie dziennikarz latający
            za nowinkami, które trzeba okpić.” – przecież nie latał. Sami napychali się na ekran monitora.

            “Przypowieść o synu marnotrawnym nie
            obśmiewa, nie drwi jest wyrazem wielkiej ojcowskiej miłości. Tu tej
            miłości brak.” – wcale nie. Tu jest dużo miłości a nawet miłosierdzie.
            “To, że żyjemy w dobie internetu i TV, gdzie wszystko
            pokazują nawet bez naszej zgody” – była pełna i świadoma zgoda uczestników, wręcz prowokowano do pokazywania.
            “Jest takie powiedzenie wśród duchownych “co może
            świecki, nie wypada księdzu, co nie wypada świeckiemu nie może ksiądz,
            czego nie może świecki nie wolno księdzu.” – czyli morda w kubeł czy inne powiedzonko z tow. Wiesława?
            Naciągane te pańskie teoryjki, naciągane.
            “na Florydzie w Nowym Orleanie, wśród społeczności
            afroamerykańskiej, pogrzeby z tańcami i przyśpiewkami, to normalne.” – Nowy Orlean to nie Floryda a już tym bardziej nie Polska.
            “A u nas? Ano, mało wiesz, skoro to dla ciebie szokujące.” – szokujące nie, błazeńskie tak.
            “W pewnym sensie rozumiem tego księdza”- raczej nie.
            “Ludzie chcą muzyki, którą słuchała osoba zmarła, a też takiej, której oni chcą słuchać. Normalne” – raczej nienormalne.
            “Muzyka taka czy owaka nikomu nie szkodzi, a może przynieść ulgę. Zatem w czym problem jeśli daje ukojenie?” – niech szukają ukojenia w domu a nie w miejscu publicznym.
            “Co do wiary w “samozbawienie”. Padło to z ust osoby duchownej. Co ona miałoby oznaczać? Jeśli mówił to o
            zmarłej, to jak miałoby się owo samozbawienie dokonać? Bo nie bardzo mogę zrozumieć do czego to przykleić. Co ma wspólnego pogrzeb ze
            zbawieniem lub samozbawieniem?” – forma pogrzebu, wypowiadane teksty sugerowały wiarę w taką możliwość.

          • nmisiek

            Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony (Łk 18,9-14).

    • Swidniczanin

      Niestety, ale miałem (nie)przyjemność czytać komentarze tego księdza na pewnym portalu społecznościowym, bo mamy kilku wspólnych znajomych i jest on podpisany z imienia i nazwiska. Jest potwierdzone – to ta sama osoba. To, co wypisywał, było niegodne pełnionej funkcji. Nic mu do tego, jaki kto sobie życzył pogrzeb. Z jednej strony udaje, że świeci przykładem, z drugiej zaś robi to, co robi. Czekam, aż zacznie walczyć z niewiernymi sposobami, jakie stosowano w średniowieczu – albo przyjmiesz chrześcijaństwo, albo zginiesz na stosie lub na palu.

      • Taka prawda

        Pana oczekiwania są mało realne, oderwane od rzeczywistości. Nie czytałem innych komentarzy autorstwa księdza ze Stanowic, ale ten akurat mi się bardzo podobał. Wyważony, konkretny i rzeczowy. Nic dodać, nic ująć,

        • Swidniczanin

          Wszystko jest możliwe, kwestia znalezienia fanatyków. Znam dwóch, którzy mają swoje “armie” – jeden dostaje samochody od bezdomnych, drugi ma swoje imperium, którego ponoć nikt nie zniszczy i domagał się koronacji Jezusa Chrystusa na króla Polski (warto zaznaczyć, że jest on Królem wszechświata).

          Skoro ktoś do kościoła nie chodził całe życie i zażyczył sobie pogrzeb świecki to miał do tego prawo i nikomu nic do tego. Nie słyszałem na ten przykład żeby była burza, kiedy to na grobie Jacka Kuronia (który w jednym z wywiadów otwarcie powiedział, że jest niewierzący i nigdy się nie nawróci) postawiono brzozowy krzyż. Tak. wystarczy wpisać odpowiednią frazę w wyszukiwarce i zdjęcia się znajdą. Jakoś nikt nie krzyczał, że jak tak można? Tak samo nikt nie komentował w ten sposób pogrzebów różnych znanych ludzi, np. Marii Czubaszek, która też miała świecki pogrzeb. Czepili się nie wiedzieć czemu tej biednej Kory.

          • Taka prawda

            Słaba ironia. Czy ktoś zabrania pogrzebów świeckich? Teraz jest jakaś burza? Brzozowy krzyż na grobie Jacka Kuronia obraża Kuronia i tych, którzy zwykle byli chowani pod takimi krzyżami. Typowa lewacka, idiotyczna profanacja. Nikt się nie czepił “biednej Kory”.

  • nmisiek

    Co komu do domu jak dom nie jego?

  • Cobra

    Żenada. Księża się kłócą a wymagają od parafian przebaczania i pokoju… Po prostu obciach.

    • nmisiek

      Co racja, to racja. Stają się pośmiewiskiem dla gawiedzi. Jedni się kłócą o nie swoich wyznawców, a inni swego biskupa pchają przed sąd. Co jeszcze nas czeka?

    • Siostra Bernadetka

      Dobrze dobrze.
      Niech się biorą za kudły 😂

  • Ken Adams

    Cóż, kaska z pogrzebu w pazerne ręce kleru nie wpadła to i się pogrzeb większości klechów nie podobał.

    • Violetta Ostrowska

      Ha,ha,ha… A i na stypę nie zaprosili !

  • KrissKross

    A za co ona właściwie została pochowana na wojskowych Powązkach? Za mizerny głos? Słabą podróbkę Siouxsie? Czy drętwe solówki Jackowskiego? Te piski na trójce jaki to wspaniały pogrzeb był, wywiady z płaczącymi baranami po 50ce, bredzącym Mannem. Niedawno zmarła jedna z NAJWYBITNIEJSZYCH POLEK FOR EVER p. Irena Szewińska. Jakoś pisku, jaki wspaniały pogrzeb, to merdia z siebie nie wydały.

  • Cogito

    Szacunek dla ks.Lemańskiego.Odważył się powiedzieć(nie pierwszy raz) coś co jak sądzę wielu ludzi myśli.Papież Franciszek mówi”kimże ja jestem żeby oceniać?”.Ksiądz Lemański wielokrotnie zasłynął z wielkiej odwagi cywilnej za co niemalże został wykończony.To są te objawy miłosierdzia przełożonych.Sprawa z Szalejowa jest kolejnym dowodem na niezmierzone pokłady tego miłosierdzia wśród hierarchów.Jestem człowiekiem wierzącym,jednakże obserwując bardzo moralne zachowania wielu duchownych sam zastanawiam się czy nie zadysponuję w swoim czasie swojego pochówku cywilnego.Już nieoceniony ksiądz Tischner mówił że od marksizmu nikt wiary nie stracił ale na wskutek postępowania swojego proboszcza wielu.Długo mu to pamiętano zresztą tak jak i wielu innych odważnych wypowiedzi.Małostkowość,pamiętliwość,buta,odklejanie się od rzeczywistości a także danie twarzy jednej opcji politycznej to główne choć nie jedyne “cnoty” kleru który dzisiaj przewodzi.Jestem pewien że są to strzały we własne kolana.Na szczęście jest druga twarz twarz duchowieństwa-wykształconego,moralnego,starającego się współodczuwać,pomagać nie obnosząc się z tym.Czyli skromnych,moralnych,wspierających.Kardynał Konrad Krajewski oprócz Papieża to dla mnie wzorce moralne.Niestety głosy takich ludzi są wyciszane,często deprecjonowane.”Po uczynkach ich poznacie”

    • Artur

      PO uczynkach ich poznaliśmy, pana “Księdza” Lemańskiego również z “konfesjonału” zwanego Sowa i Przyjaciele.

  • Nie usuwajcie konta!

    W słowach księdza ze Stanowic nie ma obrazy nikogo. Nie brońcie człowiekowi wolności myśli i wolności wypowiedzi. Więcej tolerancji.

    • nmisiek

      “Samozbawienie. Zamiast krzyża zdjęcie z młodości. Zamiast Salve Regina pioseneczka o niczym. Smutny koniec.”
      Czyż to nie jest obraza osób i zmarłej, którzy wybrali i uczestniczyli w świeckiej ceremonii pogrzebowej? Czy na tym pogrzebie ktoś przeinaczał nauczanie Kk o tym czy owym, że jego przedstawiciel zabrał głos krytyczny?
      Pogrzeb był świecki w całej swej rozciągłości. Mógł być żydowski, muzułmański, mormoński, protestancki, prawosławny czy inny. I nikomu nic do wyśmiewania takiej, a nie katolickiej ceremonii pogrzebowej.
      “Smutny koniec” Kory był w momencie jej śmierci, a nie pogrzebu. O tym ten ksiądz winien wiedzieć. A o zbawieniu czy samozbawieniu nie decyduje ceremonia pogrzebowa, a na którą zmarły już nie ma wpływu.

      • Nie usuwajcie konta!

        Jeżeli ksiądz coś obraził, to tylko lirykę piosenki.

        • nmisiek

          “Facet, który w kolorowej kiecce, wyje i macha łapkami stojąc przy stole po to by zjeść kawałek wafelka”. Oczywiście ten tekst też nikogo nie obraża ani nie uraża.

          • Nie usuwajcie konta!

            Mnie tam nie rusza. Tak samo jak nadużywanie zwrotu “sukienkowi” w odniesieniu do księży. I może to właśnie boli ateiściaków najbardziej, że katole się na nich nie złoszczą, a po prostu mają niezłą bekę 😀

          • nmisiek

            Ciekawe, gdybym w podobny sposób opisał pogrzeb twoich bliskich też byłbyś taki obojętny?

          • Nie usuwajcie konta!

            Nie znam Cię, więc jesteś mi tak samo obojętny jak ewentualny komentarz. W komentarzu księdza w mojej ocenie nie było nic niestosownego.

          • nmisiek

            Sam fakt komentarza ceremonii na której się nie było i nie widziało już jest niestosowne. W dodatku to nie był tylko komentarz ale i opinia. A to czyni różnicę.Jeśli się na czymś nie znamy nie wydajemy opinii. Nie sądzę zaś aby ten ksiądz znał się na ceremoniach pogrzebowych świeckich.

          • Nie usuwajcie konta!

            Skoro ceremomia była publiczna, a wręcz medialna, to i komentować może każdy kto wiedział w TV.

  • Wynalazca Diodak

    Napisać coś i Stanowice stają się sławne na Mokotowie, na Ursynowie, na Ochocie, na Pradze, na Bemowie a czy warszawka wie, gdzie leżą Stanowice?

  • Krystyna Stanikowska

    Uwaga księdza ze Stanowic była zdecydowanie nie na miejscu. Mówił o tym także ksiądz Grzegorz Kramer.