Strona główna Bez kategorii Ekipę ŚKPR-u Świdnica czeka trudny sezon!

Ekipę ŚKPR-u Świdnica czeka trudny sezon!

2

Problemy finansowe, kiepska frekwencja na treningach, exodus zawodników do innych klubów i konieczność uzupełnienia powstałych luk młodymi wychowankami ŚKPR-u… Szare Wielki przygotowują się do startu sezonu 2018/2019 na parkietach I ligi piłkarzy ręcznych.

Drużyna trenowana przez Grzegorza Garbacza treningi rozpoczęła na początku sierpnia. Frekwencja na zajęciach była mizerna, ale po blisko trzech tygodniach sytuacja wygląda już nieco lepiej. Świdniccy szczypiorniści są ponadto po pierwszej grze kontrolnej, podczas której ulegli 24:34 Siódemce Miedzi Legnica.

Spotkanie miało charakter typowo szkoleniowy. Trener skorzystał z usług wszystkich dostępnych tego dnia zawodników. Na parkiecie pojawiło się 14 graczy. Wynik miał drugorzędne znaczenie. Szkoleniowiec pragnął sprawdzić zawodników na różnych pozycjach i przetestować inne warianty gry. W naszych szeregach zabrakło wielu szczypiornistów, niektórzy nie wrócili jeszcze z urlopów, inni zdecydowali się na zmianę barw klubowych. W nadchodzących rozgrywkach nie zobaczymy na pewno bramkarza Tomasza Wasilewicza (Żagiew Dzierżoniów), Przemysława Borszowskiego (Forza Handball Team Wrocław) i prawdopodobnie Kamila Rogaczewskiego, który jest blisko Olimpu Grodków – przekazuje prezes ŚKPR-u Świdnica, Jan Masłowski.

Szare Wilki w planie mają jeszcze rozegranie dwóch sparingów i pragną „załatać dziury” po odejściu kilku swoich zawodników. – Treningi z klubem podjął dobrze znany w Świdnicy bramkarz Damian Olichwer. Do tego liczymy na powroty innych wychowanków naszego klubu. Wszystko dzieje się bardzo dynamicznie i jest w ruchu. Nie ukrywamy, że klub ma pewne problemy finansowe, wszystko idzie w górę – benzyna, transport i ogólne funkcjonowanie staje się coraz trudniejsze. Mamy nadzieję, że wszystko pójdzie jednak w dobrym kierunku. Chcemy w związku z tym stawiać na naszą młodzież. Pragniemy, aby ci młodzi zawodnicy ogrywali się u nas, a nie w innych klubach. Ci chłopcy muszą widzieć, że mają szansę na grę w I lidze w Świdnicy. Jesteśmy przekonani, że nie będziemy może tak mocni jak przed rokiem, że kibice chcieliby mocniejszego zespołu, ale chcemy postawić na naszych wychowanków. Naszym celem jest oczywiście utrzymanie w I lidze, ale myślę że tą młodzież stać na środek tabeli – kończy prezes klubu, Jan Masłowski.