Strona główna 0_Slider Stadion zyskuje murawę. Będzie gotowy z końcem sierpnia?

Stadion zyskuje murawę. Będzie gotowy z końcem sierpnia?

4

Trwa układanie murawy na płycie świdnickiego stadionu. Sportowy obiekt przechodzi właśnie gruntowną przebudowę, która powinna zakończyć się najpóźniej 31 sierpnia. Miejska inwestycja napotykała dotychczas na liczne problemy, które doprowadziły do powstania sporego opóźnienia. Stadion miał być bowiem gotowy już we wrześniu ubiegłego roku. Czy tym razem uda się dotrzymać deklarowanego terminu ukończenia prac?

Według świdnickich urzędników roboty na stadionie idą pełną parą. Do tej pory udało się zakończyć prace związane między innymi z budową trybun. Zgodnie z wcześniejszymi zapewnieniami od początku lipca trwa układanie trawiastej nawierzchni. Budowlańcy zajęli się także pracami związanymi z układaniem syntetycznej nawierzchni pod przyszłą bieżnię lekkoatletyczną.

Do realizacji pozostał także inny, kluczowy element odnowionej areny przy ulicy Śląskiej. Mowa o zadaszeniu trybun, mających pomieścić blisko tysiąc widzów. W tym zakresie, w ubiegłym roku konieczne było dokonanie zmian w dokumentacji projektowej. – Dokonane muszą zostać poprawki dotyczące konstrukcji i posadowienia trybun i ich zadaszenia, co wynikło ze struktury geologicznej terenu – tłumaczyła pod koniec sierpnia 2017 roku Magdalena Dzwonkowska ze świdnickiego magistratu.

Według zapowiedzi miejskich urzędników pierwszy mecz miałby się odbyć na remontowanym stadionie we wrześniu.

***

W marcu ubiegłego roku teren stadionu przy ulicy Śląskiej przekazano pierwszemu wykonawcy prac, firmie Saltex Europa. W listopadzie wykonawca porzucił plac budowy. Wcześniej budowlańcy domagali się licznych zmian w projekcie przebudowy i dwukrotnie przesuwali termin zakończenia prac. Ostatecznie okazało się, że w czasie, gdy firma miała wybudować cały stadion, zdołano wykonać zaledwie 21% prac.

Po opuszeniu placu budowy przez Saltex konieczne było wybranie nowego wykonawcy, który dokończy przebudowę sportowego obiektu. Zadanie to powierzono konsorcjum firm DABRO-BAU i BUD-ZIEM, które zaoferowało najniższą cenę. Budowlańcy zażyczyli sobie jednak znacznie więcej pieniędzy, niż planowały na ten cel przeznaczyć władze miasta. Konieczne było dołożenie 1,5 miliona złotych, na co kilka miesięcy temu wyrazili zgodę miejscy radni.

Wówczas oznaczało to, że dokończenie robót wyniesie niemal tyle samo, co realizacja inwestycji „od zera”. Potwierdzeniem tego mogły być oferty złożone przez konsorcjum DABRO-BAU i BUD-ZIEM w obu przetargach. Za pierwszym razem roboty wyceniono na ponad 7,5 mln złotych, zaś za drugim – przy pracach zaawansowanych według Urzędu Miejskiego w 21% – na 7,1 mln złotych, czyli niewiele mniej niż na samym początku oferował Saltex.

16 kwietnia Centralne Biuro Antykorupcyjne rozpoczęło kontrolę przebudowy stadionu miejskiego w Świdnicy. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej prezydent Beata Moskal-Słaniewska nazwała doniesienia medialne dotyczące kontroli kłamstwami i podkreślała, że CBA prowadzi działania na skutek donosu.

W maju 2018 roku okazało się, że konieczne jest przekazanie większych środków na dokończenie przebudowy stadionu miejskiego. Tłumaczono to “dodatkowymi robotami, których nie można było wcześniej przewidzieć”. – Należy dokonać odbudowy uszkodzonych sieci do zasilania boisk plażowych, wykonanie stalowych ocynkowanych konstrukcji pod siedziska plastikowe oraz wykonanie podpór żelbetonowych pod stopy fundamentowe. Kwota na jaką dokonano kosztorysu robót dodatkowych wynosi 250 000 zł – wyliczał skarbnik miasta Kacper Siwek. Ostatecznie świdniccy radni wyrazili zgodę na przekazanie dodatkowych środków.

Zgodnie z umową, nowy wykonawca powinien zakończyć prace do 31 sierpnia 2018 roku. Od dotrzymania tego terminu zależy także los 1,5 miliona złotych dotacji z Ministerstwa Sportu. Jeśli nie uda się dotrzymać umowy, nad miastem zawiśnie groźba zwrotu wydanych już pieniędzy.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl

fot. Dariusz Nowaczyński

  • henryk

    Czy zdarzyło się w ostatnich latach,aby inwestycję ukończono w przewidywanym terminie lub zaoszczędzono na wydatkach? Nie pamiętam.

    • As wino

      no jak, props sportu z ostatni zamówień no np kort do tenisa

    • Maciej Miłosz

      Kwiatki są posadzone w terminie.

  • Krzysztof Czarnecki

    Budowa geologiczna terenu nie zmieniła się od jakichś 10 tys. lat, a dobrze jest znana co najmniej od 1935 r., czyli od przebudowy basenu letniego. Nazywając sprawy po imieniu – projekt był do bani, i nikt tego wcześniej nie sprawdził.

    Bardziej intrygująca jest informacja o “odbudowie uszkodzonych sieci do zasilania boisk plażowych”. Na boiskach do plażówki nie ma żadnych sieci, poza elektryczną, która nie przebiega pod remontowanym stadionem. Chyba, że ryli bieżnię z takim rozmachem, że wyjechali na uliczkę.