Strona główna 0_Slider Śmierdzący problem Łukowej. Straż miejska zapewnia, że robi, co może

Śmierdzący problem Łukowej. Straż miejska zapewnia, że robi, co może

34

Czy jest szansa na rozwiązanie problemu osób bezdomnych i pijanych, śpiących na skwerze przy ulicy Łukowej? Municypalni zapewniają, że teren jest systematycznie patrolowany. Także kamery monitoringu mają pomagać w utrzymaniu porządku. Jak jednak twierdzą strażnicy, kamery nie wszędzie sięgają.

Ulica Łukowa, zdjęcia wykonane 5 czerwca

Niemal tydzień temu świdniczanie zaczęli głośno domagać się interwencji w sprawie bezdomnych, przesiadujących na skwerze sąsiadującym ze świdnickim Rynkiem oraz w innych punktach miasta. – Pół biedy, jeśli dbają o higienę i są trzeźwi. Ale rzadko kiedy tak bywa – mówił jeden z mieszkańców.

W kolejnych zgłoszeniach zgodnie wskazywano, że najbardziej wstydliwym dla miasta miejscem jest ulica Łukowa, stanowiąca główną trasę pieszą między Rynkiem a placem Grunwaldzkim. – Jak można przyjść tam odpocząć, skoro ławki zajmują menele? Smród jest taki, że nawet nie chce się siadać. Straż miejska cały czas nie może sobie z tym poradzić – twierdziła pani Mariola.

30 maja zgłoszenie w tej sprawie przekazaliśmy świdnickim strażnikom miejskim, zaś na miejsce skierowany został patrol. – We wskazanym dniu strażnicy czterokrotnie podejmowali interwencje wobec osób łamiących prawo przy ul. Łukowej. W dwóch przypadkach interwencję zakończono pouczeniem. Dwie kolejne interwencje zakończyły się osadzeniem w policyjnej izbie zatrzymań w celu wytrzeźwienia i wyjaśnienia. Mężczyźni, którzy swoim zachowaniem publicznie dopuścili się nieobyczajnego wybryku w dniu następnym ponieśli konsekwencje swoich czynów – tłumaczy Mariusz Rejowski ze świdnickiej straży miejskiej.

Wyjaśnia przy tym, że teren przy ulicy Łukowej obserwowany jest przez operatorów, a co za tym idzie objęty jest systemem miejskiego monitoringu wizyjnego. Jednak kamery natrafiają tam na przeszkody, przez co nie cała przestrzeń skweru jest możliwa do obserwacji. – Spowodowane jest to stałymi przeszkodami na drodze obserwacji np. rosnące drzewa, znaki drogowe itp. – dodaje Rejowski.

Zapewnia przy tym, że cały teren jest systematycznie patrolowany przez strażników miejskich. – W przypadku, gdy osoby tam przebywające popełniają wykroczenia podejmowane są działania zmierzające do przywrócenia obowiązującego porządku prawnego. Względem osób łamiących prawo są wszczynane postępowania zakończone nałożeniem mandatu karnego, sporządzeniem wniosku o ukaranie do sądu, (w przypadku osób bezdomnych kierujemy wnioski o ukaranie do sądu w trybie przyśpieszonym) lub pouczeniem. Osoby popełniające wykroczenia będące w stanie upojenia alkoholowego, które nie są w stanie zapanować nad swoimi odruchami przewożone są do policyjnej izby zatrzymań, gdzie przebywają aż do wytrzeźwienia – wylicza.

Wszystkie powyższe działania zdają się nie przynosić większych efektów. We wtorkowe południe, 5 czerwca na Łukowej ponownie można było napotkać śpiącego mężczyznę, tego samego co niecały tydzień wcześniej. – Siedzenie w stanie po spożyciu alkoholu na ławkach nie jest wykroczeniem tak samo jak nieprzyjemny zapach, czy też bezdomność – twierdzi jednak Rejowski.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl

zdjęcia nadesłane przez czytelników