Strona główna 112 8 miesięcy za złamanie rączki małego Fabianka

8 miesięcy za złamanie rączki małego Fabianka

0

Połamał 3-miesięcznemu synkowi rękę i obojczyk podczas ubierania. Tłumaczył, że zaczerwienienia na twarzy malucha miała spowodować butelka. Prokuratura oskarżała Arkadiusza I. o stosowanie przemocy fizycznej i psychicznej wobec małego Fabianka. Sąd uznał jednak, że jest on winny nieumyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu chłopca.

W sierpniu 2016 roku Fabianek trafił na nocny dyżur w stacji Pogotowia Ratunkowego. Lekarz stwierdził, że dziecko trzeba przewieźć do szpitala we Wrocławiu. W drodze pielęgniarkę zaniepokoiły ślady na twarzy dziecka. Wrocławski szpital powiadomił organy ścigania, podejrzewając, że obrażenia powstały w wyniku stosowania przemocy.

Mający wówczas 21 lat Arkadiusz I. trafił na dwa miesiące do aresztu. – Do sądu skierowaliśmy akt oskarżenia przeciwko ojcu chłopca, zarzucając mu, że w sierpniu tego roku stosował przemoc wobec dziecka zarówno psychiczną, jak i fizyczną, polegającą na szarpaniu i szczypaniu po twarzy. Do złamań doszło natomiast podczas użycia nadmiernej i nieadekwatnej do potrzeb siły podczas ubierania dziecka – mówił jeszcze w listopadzie 2016 roku prokurator Marek Rusin.

Mężczyzna nie przyznał się do winy i przekonywał, że do złamań doszło podczas normalnego ubierania dziecka w śpioszki. – Został w tej sprawie przeprowadzony eksperyment procesowy. Biegły uznał, że podczas “normalnego” ubierania nie mogło dojść do takich obrażeń – wyjaśniał Rusin. Prokuratura domagała się dla mężczyzny 3 lat pozbawienia wolności i 10-letniego zakazu zbliżania się do Fabianka.

Podczas procesu obrońca Arkadiusza I. wniósł o zmianę kwalifikacji czynu, na co przystał świdnicki Sąd Rejonowy. 23-latek został tym samym uznany winnym nieumyślnego spowodowania obrażeń u Fabianka. Mężczyzna usłyszał wyrok 8 miesięcy pozbawienia wolności. W uzasadnieniu sędzia podkreślał, że nie ma dowodów na to, by mężczyzna działał umyślnie. Nie udało się też jednoznacznie ustalić, skąd na twarzy dziecka wzięło się zaczerwienienie.

/opr. mn/