Strona główna 0_Slider Świdniczanin szalał pod Sobótką. Ma długą listę zarzutów

Świdniczanin szalał pod Sobótką. Ma długą listę zarzutów

6

Kompletnie pijany, winny trzech kradzieży z włamaniem, nieposiadający przy sobie żadnych dokumentów, za to mający sądowy zakaz kierowania. 45-letni motocyklista nie tylko wykazał się wyjątkowym talentem do łamania prawa, ale dał też prawdziwy popis głupoty, wywołując zagrożenie dla innych kierowców.

Tylko dzięki policyjnej interwencji nie doszło do tragedii, którą mógł spowodować mieszkaniec powiatu świdnickiego. Jego szaleńczą jazdę przerwali mundurowi z komisariatu w Sobótce. – Mężczyzna, pomimo orzeczonego sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, wsiadł na swój motocykl i jechał mając blisko dwa promile alkoholu w organizmie – tłumaczy Łukasz Dutkowiak z dolnośląskiej policji. 45-latka zatrzymano w Wojnarowicach, na drodze krajowej nr 35.

Podczas kontroli okazało się, że mężczyzna nie ma żadnych wymaganych dokumentów. – Nie posiadał przy sobie ani dowodu rejestracyjnego, ani dowodu zakupu polisy obowiązkowego ubezpieczenia OC – dodaje Dutkowiak. Motocyklistę zatrzymano i zabrano na komisariat. Tam też wyszły na jaw kolejne winy 45-latka.

Realizując dalsze czynności w tej sprawie funkcjonariusze udowodnili mężczyźnie dokonanie trzech kradzieży z włamaniem, których dopuścił się na terenie powiatu świdnickiego oraz we Wrocławiu. Jego łupem miały paść m.in. miedziane kable oraz elektronarzędzia – mówi Dutkowiak.

45-latka z zamiłowaniem do przestępstw i wykroczeń czekają teraz poważne konsekwencje. – Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości może grozić kara do dwóch lat pozbawienia wolności, a w przypadku czynu określanego mianem recydywy, nawet do lat 5. Natomiast za kradzież z włamaniem sprawcy grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności – wylicza policjant.

/opr. mn/