Strona główna 0_Slider Lej z umiarem w lany poniedziałek

Lej z umiarem w lany poniedziałek

5

Dawniej był to słowiański zwyczaj, dziś oblewanie się wodą w drugi dzień świąt wielkanocnych traktowane jest bardziej jako zabawa. Policja ostrzega, by nie przekraczać cienkiej granicy między zabawą a chuligaństwem.

fot. Augustas Didzgalvis/CC BY-SA

Śmigus-dyngus, symbolizujący oczyszczenie, budzenie się przyrody do życia i co roku odnawialnej zdolności ziemi do rodzenia, do XV wieku składał się z dwóch zwyczajów. Śmingus polegał na smaganiu witkami wierzby lub palmami po nogach i oblewaniu się zimną wodą, co symbolizowało wiosenne oczyszczenie z brudu i chorób, a w późniejszym czasie także i z grzechu. Na śmigus nałożył się zwyczaj dyngusowania, dający możliwość wykupienia się pisankami od podwójnego lania. Dyngus związany był z folklorystycznymi praktykami Słowian poświęconym ekspedycji. Polegał na odwiedzaniu znajomych i przypadkowych osób. Wizytom zazwyczaj towarzyszył poczęstunek, bądź darowizna z zaopatrzeniem na drogę.

Słowianie uważali, że oblewanie się wodą miało sprzyjać płodności, dlatego oblewaniu podlegały przede wszystkim panny na wydaniu, z tego powodu obrządki polewania się wodą miały niekiedy charakter matrymonialny. Dziś w śmigus-dyngus, w odróżnieniu od słowiańskiej tradycji, beztrosko oblewa się wodą wszystkich, bez względu na stan cywilny. Z biegiem czasu oblewanie wodą stało się również do tego stopnia niebezpieczne, że służby porządkowe i prawnicy zaczęli interpretować to jako zakłócanie spokoju.

Także w tym roku służby przypominają, by podchodzić do lanego poniedziałku z rozsądkiem – tak, aby nie wyrządzić komuś krzywdy, przykładowo poprzez wylewanie na przechodniów z budynków dużych ilości wody lub rzucanie worków foliowych wypełnionych wodą z wiaduktów na przejeżdżające samochody. – Sytuacje takie powodować mogą naruszenie nietykalności cielesnej, uszkodzenie ciała, zniszczenie mienia lub naruszenie miru domowego podczas bezprawnego wtargnięcia do mieszkania bez zgody właściciela. Takie osoby muszą się liczyć z konsekwencjami prawnymi swojego nieodpowiedzialnego zachowania – mówi Łukasz Dutkowiak z dolnośląskiej policji.

Pamiętajmy również, że oblewanie wodą przypadkowych przechodniów może narazić nas na straty materialne np. gdy zostanie zniszczone ubranie osoby. Szczególną uwagę należy zwrócić w tym okresie na dzieci, gdyż w ferworze zabawy związanej z oblewaniem wodą bardzo często najmłodsi wybiegają na jezdnię łamiąc wszelkie przepisy ruchu drogowego, a mokra nawierzchnia może okazać się przykrą w skutkach niespodzianką dla nadjeżdżających samochodów – dodaje Dutkowiak. Policjanci przestrzegają też amatorów zbiorowego i natarczywego oblewania o konsekwencjach, grożących za wszelkie chuligańskie incydenty.

/opr. mn/