Strona główna 0_Slider Będzie kolejna wyprawa na K2. Świdniczanin gotów do udziału!

Będzie kolejna wyprawa na K2. Świdniczanin gotów do udziału!

7

Polacy po raz kolejny stawiają wyzwanie najtrudniejszej górze świata. Zapadła decyzja o zorganizowaniu następnej polskiej zimowej wyprawy na K2 na przełomie 2019/20 roku. Swój akces zgłosił świdnicki himalaista Piotr Snopczyński.

Zdjęcie z archiwum Piotra Snopczyńskiego

Po analizie sytuacji oraz ustaleniach Komitetu Organizacyjnego i członków wyprawy podjęto decyzję, iż kolejna, zimowa wyprawa na K2 w ramach Programu Polski Himalaizm Zimowy im. Artura Hajzera, planowana będzie na zimę 2019/2020 – zapowiada oficjalny komunikat Polskiego Himalaizmu Zimowego 2016-2020. – Rozmawialiśmy o planach w miniony weekend podczas spotkania w Roztoce – mówi Piotr Snopczyński, który podczas wyprawy na K2 2017/18 pełnił funkcję kierownika bazy. – Co prawda moim zdaniem powinniśmy działać już w tym roku, ale przeważyły względy techniczne.

W obliczu całej machiny organizacyjno-komunikacyjnej, PHZ jest przekonany, że należy wykorzystać nadchodzące 1,5 roku na wybór i przygotowania kolejnego składu wyprawy, działania komunikacyjne, organizację wypraw przygotowawczych, jak również pozyskanie zaplecza sponsorskiego – tłumaczą himalaiści. Na razie nie wiadomo, kto poprowadzi wyprawę ani jaki będzie scenariusz. Piotr Snopczyński uważa, że konieczne jest błyskawiczne wejście po aklimatyzacji zespołu w górach Ameryki Południowej. – Część ekipy przygotowałaby pod K2 zaplecze, a część byłaby gotowa do ataku na szczyt – kreśli możliwy plan i dodaje, że żadne decyzje jeszcze nie zapadły.

K2 nie udało się dotąd zdobyć zimą, a przeszkodą są przede wszystkim ekstremalne warunki pogodowe. Wyprawa 2017/2018 przejdzie do historii himalaizmu ze względu na burzliwy przebieg. Himalaiści wyruszyli na oddaloną o 200 km Nanga Parbat, by ratować życie dwojga wspinaczy, Tomka Mackiewicza i Elizabeth Revol. Himalaistkę udało się sprowadzić z góry podczas heroicznej nocnej akcji. Wyprawa to także odejście z zespołu Denisa Urubki, który podjął samodzielny, nieudany atak na szczyt. Piotr Snopczyński jest przekonany, że dzięki doświadczeniom poprzednich wypraw można znaleźć skuteczny sposób na pokonanie niezdobytej góry. Jego zdaniem najważniejsza jest gra zespołowa.

/asz/