Strona główna 0_Slider Zachowają historyczne elementy w parku Sikorskiego?

Zachowają historyczne elementy w parku Sikorskiego?

11

Czy pozostałości po miejskich fortyfikacjach i licznych pomnikach, stojących dawniej na terenie parku im. Władysława Sikorskiego zostaną zachowane podczas trwającej właśnie rewitalizacji tego terenu? Mieszkańcy nie kryją obaw o los historycznego dziedzictwa miasta.

Miejskie fortyfikacje powstały w latach 1747-1753, w ramach przekształcenia Świdnicy w twierdzę – Festung Schweidnitz. W 1867 roku fortyfikacje wysadzono w powietrze, a ich teren obsadzono zielenią. – Okalający niemal całe centrum miasta pierścień obszarów zieleni jest świadectwem historycznych przemian i stanowi przestrzeń publiczną o nieprzecenionej wartości kompozycyjnej i funkcjonalnej w skali miasta. Park [Sikorskiego] jest istotną częścią dawnej Promenady Świdnickiej, powstałej na obszarze zburzonych fortyfikacji – potwierdzają projektanci z Pracowni Architektury Krajobrazu IKROPKA, którzy opracowali koncepcję rewitalizacji parku przy ulicy Sikorskiego.

Właśnie na tym terenie zachowały się jedne z ostatnich pozostałości po twierdzy świdnickiej. W tym przypadku jest to Flesza Jawornicka, w miejscu której w latach siedemdziesiątych XX wieku zbudowano amfiteatr, zaś w przyszłości ma powstać górka saneczkowa. Chociaż już sam park został wpisany do gminnej ewidencji zabytków, dodatkową ochroną – poprzez zapisy miejskich dokumentów planistycznych – zostały otoczone obiekty dawnej twierdzy. Mają one nie tylko pozostać zachowane i poddawane konserwacji, powinny też być właściwie oznakowane, mogą też być „zagospodarowane na cele obsługi turystki i kultury”.

Oprócz widocznych gołym okiem elementów twierdzy, trzeba pamiętać, że jej pozostałości mogły zachować się także pod powierzchnią ziemi. W czasach istnienia Twierdzy, w ramach tzw. „wojny minerskiej” kopano podziemne chodniki pod fortyfikacjami i podkładano tam ładunki wybuchowe, niszcząc tym samym umocnienia. Dla obrony przed podłożeniem miny, pod fortyfikacjami wykonywano więc chodniki przeciwminowe, które umożliwiały niszczenie chodników minowych.

Dowodem istnienia tuneli jest tragiczny wypadek, do którego doszło w lutym 1967 roku. Do jednego z podziemnych chodników weszło dwóch chłopców. Zostali zasypani – jednego udało się uratować, jednak drugi z chłopców zginął. Po tym wypadku zamurowano wejście do feralnego podziemnego chodnika. W 2011 roku specjalistyczna ekipa przeprowadziła próbę spenetrowania tunelu. Udało się do niego dostać i zbadać około 16-metrowy odcinek.

Eksploracja jednego z tuneli (mat. Andrzej Dobkiewicz)

Sprawie świdnickich fortyfikacji sporo uwagi poświęcił były wiceprezydent Świdnicy, Waldemar Skórski. Dążył on do odnalezienia, zidentyfikowania i zinwentaryzowania fragmentów podziemnych umocnień. – Zlokalizowanie tych reliktów jest ważne z kilku powodów. Jeżeli ich stan zachowania jest dobry, moglibyśmy się pokusić o ich wyeksponowanie i udostępnienie jako relikty twierdzy świdnickiej. Nie bez znaczenia jest jednak fakt bezpieczeństwa. W kilku miejscach tego parku, miały miejsce zawaliska, kiedy nadwyrężone kamienno-ceglane konstrukcje podziemne nie wytrzymywały naporu ton ziemi i zawalały się do środka – mówił w rozmowie z Andrzejem Dobkiewiczem i Piotrem Zagałą.

Na razie jednak nic nie wskazuje, by działania identyfikacyjne i zabezpieczające miały zostać przeprowadzone podczas trwającej właśnie rewitalizacji parku. Pierwszy etap prac, związany z wycinką i pielęgnacją zieleni, ma pochłonąć około 2,1 mln złotych, natomiast etap II – przebudowa chodników i ścieżki rowerowej, montaż oświetlenia i monitoringu, utworzenie psiego placu zabaw oraz górki saneczkowej – szacowany jest na dalsze 2,2 mln złotych. Budżet całej inwestycji miał się zamknąć w kwocie 4,7 mln złotych. To oznacza, że dalszych prac nie należy się spodziewać.

Pomnik marszałka Helmutha von Moltke (mat. Andrzej Dobkiewicz)

Mieszkańcy zwracają też uwagę na jeden z zapisów, jaki znalazł się w dokumentacji przetargowej II etapu rewitalizacji parku Sikorskiego. Chodzi o kwestię rozbiórki wszystkich betonowych pozostałości po pomnikach i innych elementach znajdujących się na terenie parku. Przed II wojną światową stało tam kilka pomników, wśród nich pomniki Fryderyka III Wielkiego, marszałka Helmutha von Moltke, czy też popiersie poety Maxa Heinzla. Istnieje obawa, że ostatnie pozostałości po nich zostaną zupełnie zlikwidowane.

Czy tak się stanie? Oczekujemy na stanowisko świdnickiego magistratu.

/mn/