Odpadów po remoncie próbował pozbyć się nad rzeką Bystrzycą w Świdnicy. Na nic zdały się tłumaczenia, że tylko próbował zmniejszyć ciężar przyczepki, która utknęła w błocie. Mężczyzna musiał posprzątać i zapłacić 500 złotych.
8 marca po południu strażnicy miejscy zostali powiadomieni o samochodzie z przyczepką, jadącym po nieutwardzonej drodze nad Bystrzycą w okolicach ul. Komunalnej. Patrol dostrzegł pojazd w chwili, gdy kierowca właśnie wyrzucał z przyczepki odpady budowlane. Próbował się tłumaczyć, że przyczepa ugrzęzła w błotnistej nawierzchni i chce zmniejszyć jej ciężar. Na nic się to zdało. Musiał pozbierać śmieci, a za wyrzucanie odpadów w niedozwolonym miejscu strażnicy wystawili mandat w wysokości 500 złotych.
/Źródło straż miejska, opr. red./


![Ogromny pożar ugaszony, ale strażacy nadal pracują na spalonej hałdzie plastików [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/07/po-pozarze-ul.-Kolejowa-Strzegom-14-07-2026-6-238x178.jpg)


![Ogromny pożar ugaszony, ale strażacy nadal pracują na spalonej hałdzie plastików [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/07/po-pozarze-ul.-Kolejowa-Strzegom-14-07-2026-6-100x75.jpg)



