Strona główna 0_Slider Powinny być obiektywne i bez reklam. Jak wyglądają nasze gazety samorządowe?

Powinny być obiektywne i bez reklam. Jak wyglądają nasze gazety samorządowe?

22

Jednostki samorządu terytorialnego nie powinny wydawać prasy, a jedynie biuletyny, które zawierają obiektywne informacje, użyteczne dla lokalnej społeczności – twierdzi Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. Z kolei zdaniem Regionalnej Izby Obrachunkowej we Wrocławiu, gazety wydawane przez gminy nie mają prawa zamieszczać reklam, ogłoszeń ani publikować tekstów o charakterze politycznym. Sprawdziliśmy, jak w kontekście tych zaleceń wyglądają samorządowe publikacje z terenu powiatu świdnickiego.

Już od co najmniej czterech lat trwa dyskusja w sprawie zasad, na jakich powinny być wydawane czasopisma, powstające na zlecenie lokalnych samorządów. Tematyką takich wydawnictw zainteresował się nie tylko Rzecznik Praw Obywatelskich, ale także Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz szereg innych instytucji.

Chcą uregulować lub zakazać
Jednym z zagrożeń dla korzystania z wolności słowa, a także dla prawa dostępu obywateli do informacji publicznej jest wydawanie prasy przez samorządy lokalne, zwłaszcza na zasadach komercyjnych – podkreśla Rzecznik Praw Obywatelskich. Jeszcze w 2016 roku Adam Bodnar wystąpił do MSWiA z wnioskiem o rozpoczęcie prac nad uściśleniem istniejących regulacji prawnych. Nie jest to pierwsza tego typu inicjatywa. Według wydawcy „Tygodnika Podhalańskiego”, Jerzego Jureckiego, powinna wręcz powstać nowa ustawa całkowicie zakazująca wydawania gazet przez samorządy.

Kluczową kwestią, na którą wskazano podczas debaty nad samorządową prasą, jest konieczność zachowania transparentności przez lokalnych samorządowców. Chodzi tu nie tylko o jasność warunków, na jakich zatrudniane są zespoły redakcyjne. Chodzi przede wszystkim o jasność zasad pozyskiwania środków, potrzebnych do wydawania gminnych czasopism. Ekspertów szczególnie niepokoi sytuacja, w której „wydawcy samorządowi utrzymują się zarówno ze środków publicznych, jak i za sprawą reklamodawców”. Takie działania mogą bowiem prowadzić do zachowań niebezpiecznie bliskich korupcji – przedsiębiorcy mogą chcieć reklamować się w samorządowej prasie, licząc na to, że zaskarbią w ten sposób przychylność lokalnych polityków.

Między innymi z tego powodu, bardzo krytycznie oceniany jest fakt umieszczania reklam w gazetach samorządowych. „Publikowanie płatnych reklam i ogłoszeń przez gazetę gminną nie stanowi realizacji zadania publicznego [zaspokajania potrzeb zbiorowych mieszkańców poprzez zapewnienie dostępu do informacji]. (…) Na rynku lokalnym istnieje prasa prywatna, która z powodzeniem wykonuje to zadanie i dla której prasa gminna stanowi konkurencję – jeszcze większą, gdy jest bezpłatna” – stwierdzono w stanowisku Regionalnej Izby Obrachunkowej we Wrocławiu.

Podobnie brzmiało stanowisko łódzkiej RIO: „zamieszczanie ogłoszeń i reklam od przedsiębiorców lokalnych oraz zewnętrznych nie prowadzi do zaspokojenia zbiorowych potrzeb wspólnoty lokalnej, tym samym nie jest zadaniem użyteczności publicznej. W konsekwencji za niedopuszczalne należy uznać zamieszczanie ogłoszeń reklamowych w wydawnictwie gminy”. Równie dobitnie sprawę reklam w publikacjach samorządowych oceniał Michał Kulesza, prawnik i specjalista z zakresu samorządu terytorialnego. Jego zdaniem, jest „absolutnie niedopuszczalne, by budżet bezpośrednio miał dochody z działalności komercyjnej”.

Wątpliwości budzi też prowadzenie sprzedaży samorządowych publikacji. Kontrolując finanse Gminy Milicz, inspektorzy RIO z Wrocławia zakwestionowali m.in. kwestię przekazania ze środków gminy dotacji dla samorządowego Ośrodka Kultury w Miliczu na wydawanie gazety samorządowej „Tygodnik Milicki”. Zwrócono wówczas uwagę, że zgodnie z obowiązującymi przepisami dostęp do informacji publicznej jest bezpłatny, tymczasem wspomniany tygodnik rozpowszechniany był odpłatnie.

Samorządy publikują, póki mogą
Lokalne czasopisma finansowane ze środków samorządowych wydawane są w Świdnicy, Świebodzicach, Strzegomiu, Żarowie oraz Gminie Świdnica. W większości przypadków nie jest to „kaprys” władzy, a dłuższa tradycja, sięgająca czasami początków niezależnego samorządu. – W Świebodzicach tradycja wydawania pisma samorządowego sięga lat 90-tych, zawsze ukazywało się jakieś wydawnictwo przygotowywane przez urząd – pod różnymi tytułami. Od 2007 roku wydawany jest dwutygodnik społeczno-samorządowy Gazeta Świebodzicka – tłumaczy Agnieszka Bielawska ze świebodzickiego magistratu. Swoje lata ma także biuletyn samorządowy wydawany przez gminę Strzegom już od kilkunastu lat. –  Od 2012 roku wydawany jest bezpłatny dwutygodnik samorządowy pod nazwą „Gminne Wiadomości Strzegom” – mówi Tomasz Wanecki z Urzędu Miejskiego w Strzegomiu.

Porównując poszczególne czasopisma samorządowe z obszaru powiatu świdnickiego, najbardziej rzuca się w oczy dysproporcja dotycząca ich nakładu. O ile dwutygodnik ze Świebodzic ukazuje się w liczbie 1200 egzemplarzy, „Gazeta Żarowska” – 3 tysięcy, a „Gminne Wiadomości Strzegom” – 6 tysięcy, o tyle świdnicki dwutygodnik miejski pojawia się w nakładzie 20 tysięcy egzemplarzy. Skala tej różnicy może być szczególnie zastanawiająca, gdy weźmie się pod uwagę fakt, że akurat w Świdnicy nie brakuje innych – komercyjnych czasopism, które zapewniają mieszkańcom dostęp do informacji. W tak komfortowej sytuacji nie znajdują się mieszkańcy pozostałych gmin naszego powiatu.

Większość z opisywanych czasopism jest bezpłatna. Wyjątek stanowi „Gazeta Świebodzicka”, która sprzedawana jest za 1 zł. – Mieszkańcy mają bezpłatny dostęp do wersji elektronicznej gazety, z miesięcznym opóźnieniem do wersji papierowej – zapewnia jednak rzecznik świebodzickiego urzędu.

Transparentne zasady finansowania i zatrudnienia?
Zgodnie ze wspomnianym wcześniej stanowiskiem Rzecznika Praw Obywatelskich i Regionalnych Izb Obrachunkowych, najwięcej wątpliwości związanych z wydawaniem gazet przez samorządy budzą zasady finansowania i kwestia zamieszczania reklam. Jak wygląda to w przypadku czasopism z powiatu świdnickiego i ilu pracowników zaangażowano w przygotowanie samorządowych gazet?

Gazeta Świebodzicka jest przygotowywana przez rzecznika prasowego przy współpracy wydziałów UM, instytucji kultury (Biblioteka, MDK, szkoły) – wyjaśnia Agnieszka Bielawska. 24-stronnicowy dwutygodnik nie ma tym samym osobnej redakcji. Gazeta utrzymywana jest w ramach dotacji otrzymywanej przez świebodzicką Miejską Bibliotekę Publiczną. Pieniądze na ten cel pochodzą także ze sprzedaży gazet i wpływów z reklam (co wyniosło za II półrocze 2017 roku nieco ponad 17 tys. złotych). Półroczny koszt druku, składu i kolportażu zamknął się kwotą 37,5 tys. złotych. Miesięcznie daje to nieco ponad 6 tysięcy złotych.

W przypadku dwutygodnika ze Strzegomia, siedziba redakcji mieści się w tamtejszym magistracie. – Redagowaniem gazety zajmują się 2 osoby, które są pracownikami Wydziału Kultury, Sportu i Promocji w Urzędzie Miejskim w Strzegomiu – tłumaczy Tomasz Wanecki. Środki na „Gminne Wiadomości Strzegom” pochodzą z budżetu gminy i przyznawane są przez Radę Miejską w Strzegomiu, w ramach wydatków na promocję Gminy Strzegom dotyczących m.in. kontaktu z mediami i wydawania materiałów promocyjnych – całe to zadanie otrzymuje blisko 450 tys. złotych. Gazeta nie jest współfinansowana wpływami z reklam.

Koszty finansowania „Gazety Żarowskiej” planowane są w budżecie biblioteki, na który składają się dotacje organizatora oraz przychody własne, w tym wpływy z reklam i ogłoszeń – wylicza Magdalena Pawlik z Urzędu Miasta Żarów. Jak dodaje, redaktorzy gazety są opłacani przez bibliotekę w oparciu o umowy o dzieło.

Do tej pory najwięcej pytań, dotyczących zasad wydawania, finansowania i zatrudnienia, towarzyszyło dwutygodnikowi miejskiemu ze Świdnicy. Ukazującą się od 16 lutego 2018 roku gazetę redagują trzy osoby, z czego dwie są zatrudnione przez magistrat w ramach robót publicznych. To nietypowe rozwiązanie, stosowane raczej jako sposób na zachęcenie pracodawców do zatrudnienia osób bezrobotnych i pozwalające uzyskać sporą dopłatę. – Koszt druku, obsługi fotograficznej i honorarium, prowizja, koszt wysyłek faktur, monitów, znaczki, koperty itp. dyrektorka MBP Ewa Cuban szacuje miesięcznie na  20 tys. złotych. W ten koszt nie wlicza usługi kolportażu, wykonywanej przez Weber Group Michał Siedlecki za  ponad 6 tysięcy złotych miesięcznie (wlicza go natomiast rzeczniczka UM, Magdalena Dzwonkowska, odpowiedzi na to samo pytanie są różne). W miejskim biuletynie publikowane są reklamy.

Biblioteki niosą kaganek oświaty
Wśród wszystkich kwestii związanych z wydawaniem samorządowych czasopism, jedna rzecz wyróżnia powiat świdnicki na tle całego województwa dolnośląskiego. Jak się bowiem okazuje, lokalne samorządy chętnie przekazują miejskim i gminnym bibliotekom rolę wydawcy gazet.

Na naszą prośbę Dolnośląska Biblioteka Publiczna we Wrocławiu sporządziła wykaz czasopism wydawanych samodzielnie lub współwydawanych przez biblioteki publiczne województwa dolnośląskiego. Spośród ośmiu pozycji znajdujących się we wspomnianym wykazie, aż trzy stanowią dwutygodniki z powiatu świdnickiego. Są to „Gazeta Świebodzicka”, „Gazeta Żarowska” oraz świdnicki biuletyn miejski.

Na liście Dolnośląskiej Biblioteki Publicznej znalazły się też dwa miesięczniki z Gryfowa Śląskiego i Lwówka Śląskiego, a także trzy publikacje typowo biblioteczne: dwa półroczniki („Powiatowy Kulturalnik Biblioteczny”, „Miscellanea Oleśnickie”) i rocznik „Bibliotheca Bielaviana”.

/mn/

  • Gargamel

    Patrzcie ludzie, czym to zajął się portal, który zablokował wpisy pod artykułem o ŚFUP, bo były tam wpisy o tym, że w tej super fabryce robotnicy zarabiają licho. A przecież tej fabryce potrzebni są nowi robotnicy w miejsce tych, którzy odchodzą ze względu na liche zarobki. Podwójna moralność. Wstyd. Retoryczne jest pytanie, co z tego ma portal, a właściwie jego właściciel. Oczywiste jest, że nie podano przyczyn wcześniejszego usunięcia kilku wpisów, nim całkowicie zablokowano tam jakąkolwiek możliwość wpisów.

    • Natalia

      Bo to takie niewygodne jest a dla portalu wstyd ……..ale to artykul sponsorowany i jaka tu wiarygodnosc ?

  • Kami

    Wielu Świdniczan doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że artykuły na tym portalu często są tendencyjne, nastawione na niezdrową sensację i niestety bardzo mało obiektywne, i pewnie ten brak obiektywizmu mogł skłonić władze do publikacji biuletynu (choć tak naprawdę gazeta miejska Rynek z Tradycjami wydawana był juz od dłuższego czasu) i uruchomienia portalu. Czy biuletyn miejski jest obiektywny? Każdy z nas jest w stanie ocenić to sam, tak samo jak to czy jest apolityczny..w treści artykułu przytoczono po raz kolejny te same dwie opinie RIO a w internecie można znaleźć kolejnych kilka które jednak nie są tak rygorystyczne w kwestii wydawania gazet przez samorządy, tak jak opinie prawne..jedno jest pewne prawo nie zabrania wydawania biuletynów miejskich, więc samorządy to robią.

  • szary obywatel

    Gorzkie żale odcinek 859. Szanowni Państwo jakim prawem chcecie odebrać mieszkańcom dostęp do bezpłatnej informacji np. takiej, której nie otrzymają u was. Konkurencja wpływa na poziom świadczonych usług, więc w sumie to powinniście być wdzięczni urzędowi. A wy ciagle jacyś naburmuszeni.

    • henryk

      Ile Ci prezydentka płaci za robotę trolla?Ja w ubiegłym miesiącu zwróciłem się do redakcji utworzonej za publiczne pieniądze, rzekomo w celu informacji społeczęństwa, z prośbą o publikację listu do mieszkańców.Nie jest to list pochwalny dla władz miasta,ale informujący o łamaniu przez władze prawa.Pomimo upływu kilku tygodni, redakcja nawet nie była łaskawa mnie powiadomić,dlaczego nie opublikowała listu,informującego obywateli o złodziejskiej procedurze łupienia obywateli przez urzędników i Prezydent Miasta w tzw.strefie płatnego parkowania.

    • Kamil

      To nie jest bezpłatna informacja, bo płacimy za nią wszyscy. Bezpłatne rzeczy nie istnieją.

    • Rafa

      Ale portal nie chce odbierać informacji mieszkańcom. Przeciwnie – to w instytucjach podlegających miastu wydaje się zalecenia by nie współpracować z mediami. Taka sytuacja jest karygodna!!! Dlaczego np. bibliotekarze mieliby się nie kontaktować ze Świdnicą24? Jakim prawem rozesłano takie e-maile pracownikom? Jak po wysłaniu takiego e-maila można w ogóle mówić o obiektywizmie wydawcy “mojejswidnicy”? Jak w kontekście takich praktyk można mówić o zdrowej konkurencji…

  • Grzesiek

    O blondyne z Sw24 znowu coś zabolało ?

  • henryk

    Urzędnikom miejskim powinni wyłączać internet w czasie pracy,bo nie płacimy im za trollowanie.

  • Chwała_Bohaterom

    i tak nikt tej gazety nie bendzie czytal teraz wszystko w internecie

  • Gargamel

    Ja będę czytał tę gazetę z wielkim zainteresowaniem, a po mnie wszyscy członkowie mojej rodziny, gdyż interesują różne spojrzenia na wiele tematów związanych z życiem mojej ukochanej Świdnicy. Z zainteresowaniem czytam też ten portal i wyłapuję w nim wiele błędów.

    • Rafa

      A w gazecie? W gazecie nie wyłapuje Pan błędów? Proszę napisać jakie są w tej gazecie spojrzenia na tematy związane z życiem Świdnicy. Bo ja zauważyłem tam punkt widzenia władzy. Jest oprócz tego jakiś inny? Oponentów władzy, kogoś, kto ma odmienne zdanie, opinię itd.

      • Kami

        A jaki i czyj punkt widzenia jest na tym portalu? Portal jest prywatny…wiec jest to prywatne zdanie osób go tworzących plus właściciela, gdyby prasa lokalna i lokalne portale były obiektywne nikt nie miałby problemu. A co do biuletynu – gdzie dokładnie widzisz Rafie punkt widzenia władzy? Ja tam widzę informacje..po prostu..

        • Rafa

          Widzę go w sposobie prowadzenia tej gazety – bibliotekarzom zabroniono kontaktować się z tym portalem.
          Jeśli władza decyduje się wydawać gazetę, czy też zlecić jej wydawanie bibliotece i w tym samym czasie pracownikom poleca się, aby się kontaktowali z portalem to jest to moim zdaniem niedopuszczalne ograniczanie dostępu do informacji.
          Kolejna sprawa to finansowanie… W tej gazecie nie ma na ten temat żadnych informacji, więc ciężko, żeby był punkt widzenia oponentów, którzy uważają, że pieniądze biblioteczne należałoby przeznaczyć na zakup książek, internetowy katalog itd. czy np. podwyżki płac dla pracowników świdnickiej oświaty.
          W TVP nie mówi się o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, ale jeśli obejrzy się Wiadomości, to literalnie, tam są informacje. Jakieś. Po prostu.
          Jak Pan/i widzi, punkt widzenia można przemycić, przeforsować choćby przez dobór i selekcję tematów – tu właśnie widzę punkt widzenia władzy w gazecie.
          Poza tym też w artykule są przytaczane (nawet źródło jest podane!!!) wypowiedzi RIO i RPO – nie można ich nazwać prywatnym zdaniem osób tworzących portal plus właściciela. Litości!!! Mamy prawo do własnych opinii na internetowych forach, ale z faktami lepiej nie kombinujmy.

    • henryk

      Bo tak nakazała szefowa.

  • Gargamel

    Panie Rafo ! Nim napiszesz, pomyśl z rozmysłem i nie popełniaj rażących błędów logicznych. W gazecie dostrzegłem do tej pory JEDEN błąd (a więc nie błędów wiele, czyli nie ich liczbę mnogą), a jeśli Pan śledzi ten portal, musiał Pan zauważyć w przeciągu ostatnich kilku miesięcy ponad 10 moich wpisów o błędach, których wstydzić się powinien uczeń szkoły podstawowej.Chyba oczywiste jest, że w gazecie najczęściej prezentowane jest spojrzenie włodarzy, ale czy zawsze tylko takie ? Może tak, może nie, nie dokonywałem pogłębionych analiz pod tym kątem. Nie napisałem, że w gazecie zawsze są prezentowane różne spojrzenia i że takowe wynoszę li tylko z gazety – bo czytam i gazetę i portal, stąd napotykam tu i tam te różne spojrzenia. Jakie spojrzenia gdzie Pan widzi, to jest Pana sprawa, przecież się nie wykłócam ani nie nakłaniam Pana do zmiany poglądów. Nie zamierzam tez na życzenie każdego chętnego pisać darmowe elaboraty, a może jeszcze eseje ?. Proste jak konstrukcja cepa, więc proszę nie kombinować i nie wciskać komuś czegoś, co jest ewidentnie wbrew jego (czyli moim) intencjom.

    • Rafa

      Ale kiedy Pan wciska komuś wbrew jego intencjom brak obiektywizmu to jest OK, prawda?

  • Gargamel

    Panie Rafo ! Postawił Pan tezę pozbawioną choćby odrobiny uzasadnienia. Jeśli Pan ją rozwinie, chętnie podejmę się wskazania motywacji mojego stanowiska. Ale myślę, że coś się Panu również i tym razem pomyliło. Idąc Pana tokiem rozumowania mógłbym przykładowo zarzucić, że Pan jest syjonistą i na tym poprzestać, ale nie mam na to żadnych dowodów, więc takiej tezy nie stawiam.. Jeśli racja jest po Pana stronie, przeproszę. Pozdrawiam.

    • Rafa

      To ja przepraszam, faktycznie nie zarzucił Pan nikomu braku obiektywizmu, pomyliłem z innym komentatorem.
      Przepraszam też jeśli uraziłem Pana poprzednim wpisem, choć akurat w tamtym przypadku to wcale nie było aż takie oczywiste jak Pan pisze. Nigdy nie wiemy jakie ktoś ma intencje, kiedy coś pisze albo blokuje komentarze pod artykułem, więc i ja mogłem się pomylić.
      Pozdrawiam.

  • Gargamel

    Panie Rafa ! Szacunek.

    • Rafa

      I vice versa 🙂

  • Gargamel

    Panie Rafa ! Znam też inne wersje, a mianowicie vice wersal i vice wersja.