Strona główna Sport Piłka nożna Porażka na inaugurację piłkarskiej wiosny

Porażka na inaugurację piłkarskiej wiosny [FOTO]

0

Od przegranej 0:2 rozpoczęli rundę wiosenną czwartoligowi piłkarze Polonii-Stali Świdnica. Podopieczni Tomasza Oleksego musieli na własnym terenie uznać wyższość Bielawianki Bielawa. 

Świdniczanie nie byli zespołem gorszym, brakło niestety trochę szczęścia i momentami lepszych decyzji na boisku. Swoje zrobił też doświadczony golkiper Łukasz Malec, który kilkukrotnie uchronił swój zespół przed utratą gola. Duży wpływ na przebieg spotkania miał też szybko stracony gol. Już w 13. minucie piłka po rykoszecie dość przypadkowo znalazła się na prawej flance, Bartosz Paszkowski dograł do Bartosza Tomkiewicza, a ten strzelił na 1:0 dla Bielawianki. Rywale w tym momencie oddali nam nieco pola, skupiając się na zacieśnieniu szyków obronnych. Ta strategia okazała się skuteczna choć kto wie, jak potoczyłby się mecz, gdybyśmy wyrównali w 32. minucie. Wojciech Szuba dośrodkował na głowę Wojciecha Sowy, a ten ustrzelił tylko poprzeczkę. Chwilę później golkiper gości obronił groźne uderzenia Marcina Traczykowskiego i Wojciecha Szuby z rzutu wolnego. W 43. minucie Szuba znów próbował zaskoczyć bramkarza z Bielawy strzałem z rzutu wolnego, ale ten popisał się kapitalną interwencją, blokując piłkę zmierzającą w samo okienko bramki.

Po zmianie stron wciąż mieliśmy przewagę w posiadaniu piłki, ale brakowało lepszych decyzji i wykończenia naszych akcji. Niewykorzystane sytuacje na doprowadzenie do remisu, który z przebiegu gry nam się po prostu należał, zemściły się w 64. minucie. Marcos Pauli Baumgarten dopadł do bezpańskiej piłki i huknął zza pola karnego, pokonując Bartłomieja Kota. Po raz kolejny okazało się, że nie liczą się stworzone sytuacje, a to co w sieci. W tej kluczowej kwestii wyraźnie lepsi byli tego dnia zawodnicy z Bielawy. Poloniści do końca walczyli o zaliczenie choćby honorowego trafienia. Swoją szansę miał m.in. Łukasz Kot, który także musiał uznać wyższość Łukasza Malca. Groźnie, ale na nasze nieszczęście niecelnie główkował dwukrotnie kapitan drużyny Patryk Salamon, a na zakończenie bielawski bramkarz świetnie obronił jeszcze strzał wprowadzonego na boiska Szymona Tragarza.

Polonia-Stal Świdnica – Bielawianka Bielawa 0:2 (0:1)

Polonia-Stal: B. Kot, Kozachenko (80′ Tragarz), Salamon, Białas (62′ Skowroński), Ł. Kot, Sowa, Wilk, Szuba, Jagieła, Traczykowski, Szczygieł(80′ Łuszkiewicz)

/FOTO: Artur Ciachowski/