Strona główna 0_Slider Niezależny znaczy wolny

Niezależny znaczy wolny [FOTO]

1

Absolutny minimalizm formy w „czarnym” malarstwie Jacka Sikory. Aluzje polityczne, brak tolerancji i szalone pomysły w spektaklu Terminus A Quo. A może rozmowa o aktorstwie w sztuce ulotnej. Te kwestie poruszone zostały na koniec tegorocznego świdnickiego Forum Teatrów Niezależnych „Transformacje”.

Wernisaż wystawy Jacka Sikory był jednym z artystycznych wydarzeń, zorganizowanych w ramach tegorocznego Forum Teatrów Niezależnych „Transformacje”. Tym razem blisko związany ze Świdnicą artysta, którego prace odnaleźć można w kolekcjach na całym świecie, zaprezentował obrazy zebrane pod nazwą „ISO zero”. – Po pierwsze wystawa ma przełamać nasze zwyczajowe myślenie o tym, co jest piękne i co nie jest piękne. Po drugie nawiązuje do tego, w jaki sposób postrzegamy malarstwo, a z reguły robimy to poprzez barwę, która buduje na obrazie zarówno światła jak i cienie, ale także nastroje. Chciałem całkowicie od tego uciec – tłumaczył podczas otwarcia malarz, ale także aktor i podróżnik.

Tytuł wystawy w „czarnych” obrazów Jacka Sikory nie jest więc przypadkowy. – Nazwa „ISO zero” nawiązuje do oznaczeń, które określają czułość filmu w aparacie fotograficznym. […] Mam nadzieję, że państwo nie znudzą się tą czernią, że nie będą odczytywać jej jako widok ponury i smutny, a spojrzą na prace jak na pewnego rodzaju prowokację dotyczącą tego, w jaki sposób oko postrzega kolor na obrazie – dodał. Ekspozycję można obejrzeć w Galerii Fotografii.

Wśród artystycznych wydarzeń ostatniego dnia XV. „Transformacji” nie mogło zabraknąć także spektaklu. Tym razem nowosolski Terminus A Quo zaprezentował polityczny spektakl „Prosto w Twarz”, który opowiada o bezwzględności organów prewencji, szalonych pomysłach czy braku tolerancji. Scenariusz sztuki napisał Edward Gramont na podstawie fragmentów prozy Luisa Britto Garcii z książki „Prosto w twarz” oraz Miguela Angela Asturiasa „Legendy gwatemalskie”. Przedstawienie, w którym niebagatelną rolę ogrywa światło, nazwane zostało przez jednego z polskich krytyków punk teatrem.

Tuż po spektaklu jeden z najważniejszych i najoryginalniejszych teatrów w Polsce spotkał się ze świdnicką publiczność, by porozmawiać o aktorstwie w sztuce ulotnej, jakim jest performance. Rozmowę poprowadził Adam Reczuch, inicjator powstania Forum Teatrów Niezależnych „Transformacje”.

/AN/
/Zdjęcia: Dariusz Nowaczyński/