Strona główna 0_Slider Postrzelony kot i brak reakcji policji? Służby wyjaśniają sprawę

Postrzelony kot i brak reakcji policji? Służby wyjaśniają sprawę

4

Wszczęto postępowanie w sprawie rannego kota, którego ktoś postrzelił w centrum Żarowa. Pomocy udzielili przechodnie, którzy zanieśli ranne zwierzę do weterynarza. Mieszkańcy twierdzą, że policja zbagatelizowała zgłoszenie. Służby zaprzeczają jakoby funkcjonariusze nie podjęli działań. Sprawę zgłoszono do prokuratury i Komendy Głównej Policji we Wrocławiu.

22 stycznia w środku dnia w centrum Żarowa, przy pl. Wolności nieznany sprawca postrzelił z wiatrówki w Żarowie około 5-letnią kotkę. – Zwierzę wiele godzin oczekiwało na jakąkolwiek pomoc ze strony funkcjonariuszy policji z Żarowa, którzy zlekceważyli zgłoszenie i skazali kota na pewną śmierć. Z uwagi na brak reakcji odpowiednich organów przechodnie zmuszeni byli zabezpieczyć ranne zwierzę, które przewieźli do lecznicy weterynaryjnej – opisuje na fanpage’u sytuację Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt.

Policja zaprzecza jakoby żarowscy policjanci nie podjęli żadnych działań. Jak wyjaśniał Robert Topolski z KPP w Świdnicy, czynności były podjęte choć opóźnione ze względu na inną interwencję, którą w tym czasie zajmowali się funkcjonariusze z jednostki policji w Żarowie.

Nadal jednak nie wiadomo, czy policjanci zjawili się w końcu na miejscu, gdzie postrzelono zwierzę. W sprawie rannego kota wszczęto natomiast postępowanie. Sprawę wyjaśnia policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Świdnicy. – Postępowanie prowadzone jest w kierunku Art. 6 Ustawy o ochronie zwierząt, który mówi m.in. o znęcaniu się nad nimi – informuje nadkomisarz. W trakcie śledztwa ustalany będzie właściciel kota, a także sprawca bestialskiego czynu.

Kot z urazem kręgosłupa i rdzenia kręgowego, paraliżem tylnych kończyn oraz porażeniem pęcherza moczowego przebywa w klinice dla zwierząt. – Urząd Miejski w Żarowie zadeklarował, że pokryje koszty leczenia zwierzęcia. W tej chwili czekamy na efekty – czy kot zacznie reagować na leki. Gdy to nastąpi, będzie możliwe dopiero wyciągnięcie śrutu spod kręgosłupa. Jest to kwestia kilku dni – mówi Konrad Kuźmiński z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. Instytucja ta w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy policji złożyła zawiadomienie do Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji we Wrocławiu i do świdnickiej prokuratury.

/red./
/Zdjęcia: Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt/