Strona główna 0_Slider Sezon chorobowy w Świdnicy. Jak radzą sobie przychodnie?

Sezon chorobowy w Świdnicy. Jak radzą sobie przychodnie?

10

Z przyjściem jesieni i zimy zwiększa się liczba infekcji i zachorowań. Przy znacznym obniżeniu temperatur i deszczowej aurze nie trudno o chorobę. Czy jest problem z rejestracją dzieci do pediatry? Jak wygląda sytuacja w świdnickich przychodniach? Czy sezon na grypę już się rozpoczął?

Jak informują czytelnicy portalu Świdnica24 w przychodniach pojawiają się już kolejki. – Na długą kolejkę natrafiłyśmy w przychodni „Medyk” w Świdnicy. Choć miałyśmy wizytę wyznaczoną na konkretną godzinę, to musiałyśmy poczekać około 40 minut. Ludzie byli poddenerwowani zwiększającym się opóźnieniem – mówi mieszkanka Świdnicy, mama przeziębionej 7-latki.

By sprawdzić jak wygląda sytuacja z rejestracją do pediatry, zadzwoniliśmy do trzech losowo wybranych świdnickich przychodni. Na ten sam dzień mogliśmy umówić się na wizytę chociażby do „Ars Medica” Sp. Z O.O. czy Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej „Medyk”. O braku wolnych miejsc i możliwości wizyty u lekarza na kolejny dzień zostaliśmy poinformowani na przykład w Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej „Mieszko”.

W razie nagłego wypadku i braku możliwości wizyty w przychodni porady i pomocy należy szukać na Pogotowiu Ratunkowym. – W przypadku dzieci mamy w tej chwili dwóch pediatrów, którzy pełnią dyżury nocne i świąteczne. Nie są to codzienne dyżury, a w zależności od deklarowanego zapotrzebowania. Dzieci, jak wszyscy inni pacjenci, przyjmowani są od 18.00 do godzin porannych, a także w dni świąteczne i wolne od pracy. Czas oczekiwania na poradę lekarską w ambulatorium zależy od tego ile pacjentów jest w danym momencie na poczekalni. Jeśli nie ma lekarza pediatry, to dzieci bada lekarz dyżurujący i wtedy to on decyduje o odpowiednich lekach czy skierowaniu do oddziału szpitalnego. Jeśli dochodzi do nagłych stanów u dziecka, jak zachłyśnięcie, bardzo wysoka temperatura czy duszność, to wtedy dysponowany jest system ratownictwa medycznego – tłumaczy Małgorzata Jurkowska, dyrektor Pogotowia Ratunkowego w Świdnicy.

Zwiększająca się liczba zachorowań, w tym przeziębień i infekcji nie dziwi w okresie jesienno-zimowym. A jak jest z grypą? – Nie odnotowaliśmy drastycznego wzrostu zachorowań na grypę. Jest proporcjonalny do tego, co się dzieje na Dolnym Śląsku i w całej Polsce, a także porównywalny z zeszłym rokiem. Najwięcej zachorowań na grypę rok rocznie objawia się w miesiącach – styczeń i luty – wyjaśnia dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologiczna w Świdnicy Monika Bieżyńska.

Tekst: AN