Strona główna 0_Slider Radny za oskarżenia o rasizm żąda przeprosin od prezydenta Świdnicy

Radny za oskarżenia o rasizm żąda przeprosin od prezydenta Świdnicy

16

Moje wystąpienie nie miało żadnych znamion rasizmu i nie zgodzę się na to, by przypisywać mi treści, których nie wypowiedziałem! – mówi radny Dariusz Sienko ze Świdnicy i żąda przeprosin. Sprawa dotyczy udziału Kenijczyków w półmaratonie świdnickim i zapytania, jakie w tej sprawie radny złożył podczas piątkowej sesji Rady Miejskiej. Po jego wystąpieniu rozpętała się burza.

Pod koniec sesji 24 listopada radny Sienko odczytał rozbudowane zapytanie do prezydent Świdnicy Beaty Moskla-Słaniewskiej, dotyczące RST Półmaratonu Świdnickiego. W pierwszym akapicie zaznaczył: W związku z udziałem Urzędu Miasta Świdnica we współorganizowaniu RST Półmaratonu Świdnickiego mam do Pani Prezydent kilka pytań, które w konsekwencji sprowadzę do jednego: Co Pani Prezydent zamierza zrobić, aby powstrzymać proceder jakim jest współudział Urzędu Miasta Świdnica w tzw. „Biznesie na Kenijczyka”?

PEŁNA TREŚĆ ZAPYTANIA TUTAJ. KLIKNIJ!

Po tym wystąpieniu na głowę radnego posypały się gromy.

Tak na portalu społecznościowym wystąpienie skomentowała prezydent Beata Moskal-Słaniewska: Smutek, zażenowanie, gorycz. A przede wszystkim stanowcze NIE!!!! Nie dla rasizmu, ksenofobii, uprzedzeń. Nie dla pogardy dla drugiego człowieka. Na pytania radnego odpowiadam zdecydowanie – nie. Z jednym wyjątkiem – tak, w Świdnicy podczas półmaratonu robi się badania antydopingowe. Wstyd Panie radny. I wstyd, że reprezentuje Pan mieszkańców.” Ostrych słów nie szczędził także przewodniczący Rady Miejskiej Jan Dzięcielski oraz wiceprzewodniczący Marcin Paluszek.

Radny Sienko podczas sesji przeprosił tych, którzy poczuli się urażeni i zapytania nie złożył. Zrobił to jednak dzisiaj. – Po konsultacji z radcą prawnym upewniłem się, że oskarżenia o rasizm są absolutnie bezpodstawne. Protestuję przeciwko procederowi wykorzystywania ludzi, a nie przeciwko Kenijczykom. Nie zmieniłem ani słowa, by nie być podejrzewanym o manipulacje. Oczekuję, że pani prezydent i pozostałe osoby przeczytają treść zapytania i przeproszą mnie – mówi radny.

Przewodniczący Rady Miejskiej stwierdził, że dla niego temat jest zakończony i nie zamierza wracać do sprawy. Wiceprzewodniczący Marcin Paluszek zapytany, czy w tej sytuacji przeprosiny należą się, odpowiada:Nie wiem, za co Pan radny żąda przeprosin. Ja na sesji zadałem konkretne pytanie. Następnie sam Pan Radny publicznie przeprosił i oznajmił, że wycofuje swoje zapytanie. Wiec zapytam: za co Pan radny przepraszał na sesji? Czy przeprasza osoba, która nie czuje winy? I jeszcze otwarte pytanie do Pana Radnego. W swoim zapytaniu pisze Pan: „Za mediami podaję, że jeden zawodnik potrafi wystartować w tydzień w czterech zawodach. W weekend są to imprezy biegowe, a w dni powszednie mityngi. Później menedżer daje zawodnikowi z wygranej część kwoty na utrzymanie. Taka sytuacja powoli zaczyna mieć podobieństwo do cyrku wędrownego ze zwierzętami, na którego występy miasto Świdnica jak wiemy od jakiegoś czasu nie wraża zgody”. Proszę o wyjaśnienie, jaki był cel porównania opisywanego przez Pana „Biznesu Na Kenijczyka” do „cyrku wędrownego ze zwierzętami”? Proszę o wskazanie argumentów, które udowodnią, że powyższe stwierdzenie nie jest porównaniem. Za encyklopedią PWN śpieszę jeszcze Panu wyjaśnić, czym porównanie jest: „dwuczłonowa konstrukcja semantyczna, w której cechy przedmiotu lub zjawiska (czyli tego, co porównujemy, comparandum) do scharakteryzowanego w członie pierwszego słowa zostają uwydatnione przez wskazanie na jego podobieństwo do przedmiotów lub zjawisk scharakteryzowanych w członie naszego pierwszego słowa (czyli tego, do czego porównujemy, comparans)”.

Pytanie w tej sprawie wystosowaliśmy również do prezydenta Świdnicy. “Temat jest zakończony. Prezydent nie będzie tego komentować.” – odpowiedziała Magdalena Dzwonkowska, rzeczniczka Urzędu Miejskiego w Świdnicy.

/asz/