Strona główna Sport Piłka nożna Piłkarze Polonii-Stali znów lepsi od Wiwy!

Piłkarze Polonii-Stali znów lepsi od Wiwy! [FOTO]

0

Bardzo udanie pierwszą rundę sezonu 2017/2018 zakończyli piłkarze czwartoligowej Polonii-Stali Świdnica. Po ubiegłotygodniowej wygranej z Karoliną Jaworzyna Śląska, tym razem podopieczni trenera Tomasza Oleksego ograli na wyjeździe Wiwę Goszcz 3:2. 

Biało-zieloni wyraźnie “nie leżą” ekipie z powiatu oleśnickiego. Świdniczanie wygrali wszystkie trzy dotychczasowe spotkania pomiędzy obiema drużynami, a na dodatek uczynili to w samych końcówkach. W poprzednim sezonie oba mecze wygraliśmy po 1:0, w Goszczu w samej końcówce decydujące trafienie zanotował Wojciech Szuba, w Świdnicy Robert Myrta. Tym razem goli było więcej, ale scenariusz ten sam. Zwycięskie trafienie zapisaliśmy na swoim koncie tuż przed końcowym gwizdkiem arbitra…

Pojedynek rozgrywany był w szybkim tempie, a obu drużynom zależało na uzyskaniu kompletu punktów. W spotkanie lepiej weszli nasi piłkarze, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce i częściej gościli pod polem karnym gospodarzy. W 18. minucie w sytuacji jeden na jednego z bramkarzem Wiwy znalazł się Kamil Szczygieł i sprytnym strzałem zdołał wyprowadzić naszą drużynę na prowadzenie. Pięć minut później powinno być 2:0 lecz zimnej krwi brakło Krystianowi Jagiele. Nasz skrzydłowy znalazł się oko w oko z bramkarzem miejscowych, lecz trafił wprost w niego. Po pół godzinie gry coraz śmielej zaczęli atakować przeciwnicy. W 38. minucie Wiwa zdołała doprowadzić do remisu. Skuteczne dośrodkowanie z prawego skrzydła zamknął Tomasz Swaczeński i było 1:1.

Po zmianie stron wciąż groźnie atakowała Wiwa, spychając świdniczan do defensywy. Po 10 minutach zaczęliśmy wracać do gry. W 57. minucie groźnie uderzał Oskar Łuszkiewicz, a chwilę później z dobrej pozycji przestrzelił Robert Myrta. W 66. minucie bardzo bliski gola był Bartłomiej Skowroński, lecz jego uderzenie z 10 metrów instynktownie obronił golkiper z Goszcza. Cztery minuty później dopięliśmy swego. Myrta dopadł do odbitej przez bramkarza piłki i strzelił na 2:1! Gospodarze rzucili na szalę wszystkie siły i ponownie mocno przycisnęli gości. W 76. minucie świetną interwencją popisał się Bartłomiej Kot, ale kilkadziesiąt sekund później był już bezradny, kiedy to pokonał go Adrian Dąbrowski. Wiwa “poczuła krew” i zaciekle walczyła o zwycięskiego gola. Brakowało jednak wykończenia i odrobiny szczęścia. Z ataków nie rezygnowali też świdniczanie, którzy kropkę nad “i” postawili w 87. minucie. Kamil Szczygieł przejął piłkę i w sytuacji sam na sam pokonał rozpaczliwie interweniującego Adriana Naskrętskiego. Na półmetku rozgrywek Polonia-Stal Świdnica plasuje się w środku stawki – na 10. pozycji. Tabela jest jednak mocno spłaszczona i do piątego Orła Ząbkowice Śląskie tracimy zaledwie trzy “oczka”.

Wiwa Goszcz – Polonia-Stal Świdnica 2:3 (1:1)

Polonia-Stal: B. Kot, Kozachenko, Białas, Skowroński, Ł. Kot, Somala, Sowa, Jagieła, Szczygieł (90′ Klemiński), Łuszkiewicz (75′ Kucharski), Myrta

/FOTO: Artur Ciachowski/