Strona główna 0_Slider Umowa na sfinansowanie modernizacji letniego basenu podpisana

Umowa na sfinansowanie modernizacji letniego basenu podpisana

8

Jak ustaliła Swidnica24.pl, prezes Świdnickiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji podpisał z bankiem PEKAO S.A. umowę emisji obligacji na sfinansowanie modernizacji letniego basenu przy ul. Śląskiej w Świdnicy. Jak zapowiada prezes ŚPWiK Jacek Sochacki, przetarg na wykonanie inwestycji ma zostać ogłoszony już wkrótce. Nadal jednak nie została podpisana z miastem umowa rekompensaty.

Prezes nie ujawnia, na jaką kwotę zostaną wyemitowane obligacje, mówiąc, że ta informacja nie może zostać podana przed wyłonieniem wykonawcy. Przetarg na realizację modernizacji basenu ma zostać ogłoszony – zgodnie z informacją podaną przez prezesa, w ciągu tygodnia. Nadal nie ustalono, jaka będzie rekompensata, wypłacana ŚPWiK z budżetu miasta na spłatę obligacji oraz na bieżące utrzymanie letniego basenu.

Liczący 90 lat kompleks przy ulicy Śląskiej wymaga gruntownej modernizacji. W ramach budżetu obywatelskiego mieszkańcy przegłosowali wykonanie dokumentacji projektowej, co zostało wykonane. Zaskoczeniem okazał się sposób, w jaki obecne władze miasta będą realizowały zadanie oraz jego koszt.

Zapowiedź o rozpoczęciu gruntownej modernizacji padła podczas sesji Rady Miejskiej 25 listopada 2016 roku. Radni 14 głosami, mimo krytyki opozycji, przyjęli wówczas uchwałę o przekazanie basenu w zarząd ŚPWiK i wykonaniu gruntownej przebudowy obiektu. Orędowniczką pomysłu jest prezydent Beata Moskal-Słaniewska, która modernizację kąpieliska uzasadniała jego fatalnym stanem. Zgodnie z ustaleniami z listopada ŚPWiK miało zaciągnąć pożyczkę ok. 20 milionów złotych (netto) i przeprowadzić całą inwestycję.

Obawy części radnych budziły dwie kwestie – wysokość kosztów, jakie trzeba będzie ponieść oraz to, że inwestycje powierza się spółce, która jest gwarantem bezpieczeństwa mieszkańców w kwestii zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków. Jak się okazało, cała operacja jest bardzo trudna. Od uchwały Rady Miejskiej minęło ponad 10 miesięcy, a umowy rekompensaty między ŚPWiK a miastem wciąż nie ma. Już po podjęciu decyzji przez radnych, w życie weszły nowe przepisy, regulujące powierzanie zadań spółkom ze 100% udziałem gmin. Wg przepisów konieczne jest ogłoszenie celowego przetargu.

Cała operacja powierzenia inwestycji spółce wodnej została wykonana po to, by zobowiązania zaciągnięte na modernizację basenu nie zostały wliczone do długu publicznego Świdnicy. Jednak de facto to miasto zapłaci zarówno za modernizację, jak i odsetki od obligacji oraz koszty bieżącego utrzymania basenu. W wieloletniej prognozie finansowej miasta w związku z tym zostały zapisane dwie kwoty (do roku 2041) – 23,370 mln zł po stronie wydatków bieżących oraz 29,95 miliona złotych po stronie wydatków majątkowych. Opierając się na prognozie miasto miałoby przekazywać ŚPWiK przez 23 lata po ok. 2,5 miliona złotych.

(Szczegółowe pytania w kwestii bezpieczeństwa tej operacji oraz zgodności z przepisania prawa znajdują się w interpelacji Janusza Soleckiego, które można znaleźć TU)

Niepokój części radnych, w tym także opozycyjnej Wspólnoty Samorządowej, budzi nie tylko bezpieczeństwo dla płynności finansowej ŚPWiK w związku z podjęciem tak dużego zobowiązania finansowego, ale także sam koszt przedsięwzięcia. Na gruntowną modernizację całego kompleksu nalegali prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska i jej zastępca, Marek Suwalski, orędownik podgrzewania niecek basenowych i wydłużenia dzięki temu sezonu na cały czerwiec i wrzesień. To miałoby sprawić znaczny wzrost zainteresowania i zwiększyć liczbę odwiedzających z obecnych ok. 30 tysięcy osób do 45 tysięcy. To optymistyczne założenie przyjęła firma Consulting ProPolis, która na zlecenie miasta przygotowała biznes plan. Wg niego już w pierwszym roku przy takiej frekwencji z tytułu funkcjonowania basenu wraz z Domem Wycieczkowym uda się niemal wyjść na zero, zakładając cenę biletów na 14 złotych za dzień (normalny, 11 zł ulgowy).

Czy rzeczywiście taki efekt uda się osiągnąć? Pobliski Strzegom, który przeprowadził modernizacje letnich basenów w 2007 roku i postawił na wydłużenie sezonu oraz godzin otwarcia dziś mimo olbrzymiego zainteresowania odwiedzających dopłaca (w zależności od sezonu) od 20 do 100 tysięcy złotych.

Na razie wszystko obraca się w sferze prognoz. Jak będzie w rzeczywistości, zarówno radni, jak i władze miasta oraz mieszkańcy przekonają się najwcześniej w 2019 roku, o ile przetarg szybko uda się rozstrzygnąć, a czas wykonania, o jakim mowa była jeszcze w listopadzie 2016 roku, zamknie się w 18-tu miesiącach.

/asz/