Strona główna 0_Slider Niepiękna Świdnica od zaplecza

Niepiękna Świdnica od zaplecza [FOTO]

6

Dzikie wysypiska wciąż są problemem Świdnicy, choć – jak zapewnia Straż Miejska – mniejszym niż kilka lat temu. Nie brakuje jednak ludzi, którym zamiast do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych chce się wozić stare telewizory, gruz czy lodówki na boczne drogi czy obrzeża terenów zielonych.

Dzikie wysypisko zaczęło powstawać przy bocznej, spacerowej trasie, wiodącej od ulicy Pionierów wzdłuż potoku Witoszówka nad zalew. Należące do miasta miejsce chętnie odwiedzają rowerzyści i spacerowicze, jednak pokonanie trasy jest coraz mniej przyjemne. Odosobniony teren chętnie wykorzystywany jest na libacje, tutaj także „odzysk” elementów metalowych prowadzą zbieracze. Widać przy tym, że odpady mają moc przyciągania i śmietnik z dnia na dzień jest coraz większy.

Jacek Budziszewski ze świdnickiej Straży Miejskiej zapewnia, że w tej sprawie zostanie podjęta interwencja. Strażnik dodaje, że szczególnie patrole rowerowe monitorują podobne miejsca, a sami strażnicy starają się edukować ludzi. – Od kilku lat nie ma problemu z opłatami za wywóz tzw. trudnych odpadów. W ramach co miesięcznej opłaty można je zawieźć albo do PSZOK-u przy ul. Metalowców, albo zostawić przy śmietniku w przeddzień odbioru odpadów wielkogabarytowych – mówi Budziszewski.

Wszystkie informacje o tym, gdzie i jak można pozbyć się śmieci w Świdnicy, można znaleźć na stronie www.czystaswidnica.pl.

/red./