Strona główna 0_Slider Zdania rodziców SP nr 1 są podzielone. Czy jest szansa na kompromis?

Zdania rodziców SP nr 1 są podzielone. Czy jest szansa na kompromis?

10

Prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska spotkała się wczoraj z rodzicami uczniów Szkoły Podstawowej nr 1, by poznać ich wątpliwości i wspólnie wypracować optymalne rozwiązanie. Do 2 tygodni dyrektor placówki ma przedłożyć władzom Świdnicy decyzje w sprawie dostosowania sal do prowadzenia zajęć dydaktycznych, a także udzielić informacji które dzieci z młodszych klas będą chodzić na pierwszą lub drugą zmianę. Rozpatrzenie tych decyzji ma zaowocować wprowadzeniem systemu dwuzmianowości.

Prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska spotkała się wczoraj z rodzicami Szkoły Podstawowej nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi na Osiedlu Zawisze. W rozmowach z rodzicami wzięli też udział Tadeusz Niedzielski, dyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego w Świdnicy, dyrektor SP nr 1 w Świdnicy Alicja Karol, wicedyrektor SP1 w Świdnicy Marzena Sochacka oraz dyrektor Gimnazjum nr 2 w Świdnicy Alicja Matysik.

Władze Świdnicy o zmianach w oświacie

Kiedy zaczęto mówić o tzw. reformie oświaty, to jako władze Świdnicy jasno wyartykułowaliśmy swoje stanowisko, że takie zmiany, wprowadzane w taki sposób, z takim harmonogramem, niestety nie są niczym dobrym. To nie znaczy, że jestem przeciwko reformie szkoły lecz przeciwnie, uważam że dużo można jeszcze zmieniać na lepsze i nie koniecznie burząc ten system, który przez lata został wypracowany – oceniła reformę oświaty Beata Moskal-Słaniewska. Rząd Polski podjął decyzję o wprowadzeniu zmian w systemie nauczania: rezygnacji z gimnazjów i wprowadzeniu 8-letnich szkół podstawowych w grudniu ubiegłego roku. – Mieliśmy niewiele czasu, by dostosować obecnie istniejący układ do nowych wymagań ustawy. Choć poprzednia reforma też budziła różnego rodzaju kontrowersje i obawy, to jednak wszelkie przepisy wprowadzające harmonogramy były tak przygotowane, że mimo niechęci środowisk, przeprowadzenie tamtych zmian było spokojniejsze oraz dawało samorządom czas i samodzielność – tłumaczyła prezydent Świdnicy.

Kompromis z kuratorem oświaty

Dwa miesiące otrzymały samorządy, by dostosować sieci szkół do nowej reformy. – Później pozostało nam tylko czekać na opinię kuratora, który w pierwszej wersji wydał nam opinię pozytywną warunkową. Nie zgadzał się na połączenie dwóch placówek gimnazjalnych z jednostkami z podstawowymi. Po poprawkach w jednym tylko przypadku odmówił nam akceptacji, co do włączenia Gimnazjum nr 2 do Szkoły Podstawowej nr 315. W związku z tym na sesji jesteśmy zobligowani do przyjęcia nowego porządku w systemie szkół w Świdnicy. Będziemy mieli nową szkołę podstawową utworzoną na bazie Gimnazjum nr 2. Szkoła 315 pozostaje w swoim miejscu – informowała o nowym projekcie uchwały prezydent Świdnicy. – Przy wszystkich wprowadzanych zmianach, bardzo trudnych, wiedzieliśmy, że nie unikniemy sytuacji konfliktowych – zauważyła Beata Moskal-Słaniewska.

Rozwiązania oświatowe

Do tej pory w Świdnicy funkcjonowały 4 gimnazja i 6 szkół podstawowych, a rodzice mieli dowolność w wyborze placówki. – W tej chwili mamy, z jednej strony konieczność łączenia placówek, co według mnie jest dobrym rozwiązaniem również dla nauczycieli, gdyż ich szanse na zatrudnienie są większe, niż gdybyśmy pozostawili ich w trybie wygaszania na bazie dotychczasowego gimnazjum – stwierdziła prezydent Świdnicy. Ponadto nowy system szkolnictwa wymusza w dwóch placówkach – Szkole Podstawowej nr 1 oraz Szkole Podstawowej nr 8, przemieszczanie uczniów do innych szkół. – Do tej pory w trybie nauki 6-letniej, wszystkie dzieci, które chciały chodzić do placówki miały tu miejsce. Robi się po prostu za ciasno. Nie chcemy wprowadzać zmian siłowych, choć ustawa pozostawia nam taką furtkę, że moglibyśmy umieścić starsze klasy w innych placówkach podstawowych. Będziemy do takiej ewentualności zachęcać – tłumaczyła prezydent Świdnicy. Dzieci starszych klas mogłyby uczęszczać chociażby do szkoły podstawowej, która utworzona będzie na bazie Gimnazjum nr 2 w Świdnicy. Ta placówka, choć znacznie oddalona od dotychczasowej, wydaje się według władz Świdnicy, odpowiednia ze względu na przygotowanie dla dzieci z niepełnosprawnościami. Gimnazjum nr 2 również funkcjonowało z Oddziałami Integracyjnymi.

Petycja rodziców SP1 w Świdnicy

W lutym prezydent Świdnicy otrzymała petycję od rodziców SP1 w Świdnicy. Rodzice zgłaszali postulaty likwidacji stołówki, adaptacji części pomieszczeń na sale dydaktyczne oraz wprowadzenie dwuzmianowości. Te działania miałyby sprawić, że wszystkie dzieci mogłyby się zmieścić w tej szkole. – Na listach, które państwo dostarczyli są podpisy uczniów klas szóstych, natomiast w przypadków klas młodszych mamy tylko podpisy przedstawicieli i to nie w komplecie. Państwo wiedzą, że nie wszystkie klasy podpisały i nie wszyscy rodzice zgodzili się na dwuzmianowość – informowała prezydent Świdnicy. Wczorajsze spotkanie dało szanse wypowiedzi rodziców zarówno starszych (IV, V, VI) jak i młodszych klas (I, II, III).

Nowe skrzydło szkoły szybciej

Szkoła nie posiada wystarczającej ilości sal dydaktycznych, a do adaptacji nie nadają się, według władz Świdnicy pomieszczenia nad salą gimnastyczną. Dyrektor szkoły nie wyraziła zgody na na likwidację stołówki, ponieważ znaczna część uczniów korzysta z niej regularnie. Zaognioną sytuację rodziców, którzy nie zgadzają się na przeniesienie swych dzieci do innej placówki, rozwiązałaby rozbudowa szkoły, a do jej czasu system dwuzmianowy. – Choć nie mieliśmy tego w planach, będę chciała przekonać Radę Miejską, by pozwoliła jeszcze w tym roku rozpocząć drugi etap rozbudowy szkoły, czyli dobudowanie skrzydła z trzema salami dydaktycznymi – zapowiadała prezydent Świdnicy. – Już wystąpiłam zarówno do kuratora oświaty jak i Minister Edukacji z pytaniem, czy i kiedy będą w stanie zapewnić nam środki finansowe, ponieważ deklaracja Anny Zalewskiej brzmiała jednoznacznie, że na wszelkie zmiany związane z infrastrukturą ma zabezpieczone w swoim budżecie pieniądze – stwierdziła Beata Moskal-Słaniewska. Do czasu rozbudowy szkoły, by pomieścić uczniów należałoby zorganizować naukę w systemie dwuzmianowym.

Klasy nie będą rozdzielane

W przypadku kierowania uczniów do siedzib innych placówek oświatowych w Świdnicy, jak zapowiedziała prezydent Świdnicy, klasy nie będą rozdzielane. – Będziemy się starać zorganizować pracę w taki sposób, by przynajmniej wychowawcy i nauczyciele przedmiotów podstawowych – języka polskiego, matematyki, byli tymi samymi nauczycielami, którzy w tej chwili uczą dzieci. To zapewni ciągłość opieki dydaktycznej i pedagogicznej – zapewniała Beata Moskal-Słaniewska. Ponadto klasy miałyby być przenoszone w całości. Komfortową naukę, jak zapewniała Alicja Matysik, uczniowie znajdą w Gimnazjum nr 2.

Nie wszyscy chcą dwuzmianowości

Zdania rodziców na temat dwuzmianowości w SP1 w Świdnicy są podzielone. Tego typu propozycja pozwoliłaby niektórym rodzicom rozwiązać problem dowożenia dzieci do nowej szkoły. Część rodziców natomiast nie wyobraża sobie, by młodsze dzieci miały chodzić na zajęcia popołudniami. Wiąże się to z dezorganizacją życia domowego i zajęciami na świetlicach, którymi niektóre dzieci rozpoczynałyby dzień w szkole. Według niektórych wypowiadających się jest to złe rozwiązanie, gdyż dziecko zanim jeszcze rozpoczęłyby się lekcje, byłoby zmęczone. Dwuzmianowość nie jest jednak nowością i jak wyrażali się rodzice uczniów, którzy właśnie na drugą zmianę przychodzili do szkoły, nie odczuli negatywnych ich skutków. Co oznaczałaby dwuzmianowość dla młodszych klas? Na pewno zostałaby wprowadzona tylko do momentu rozbudowy szkoły. Jak wyjaśniała dyrektor SP nr 1 w Świdnicy, uczniowie z pierwszej zmiany kończyliby zajęcia najpóźniej 11.40, a drugiej – 16.05. Rodzice dowiedzieli się, że dwuzmianowość dotknęłaby tylko dwie klasy, a niektórzy z nich uznali dyskusję za sztuczną i niepotrzebnie zaognioną.

Co z klasami sportowymi?

Jak wyjaśniały władze Świdnicy w ustawie nie przewidziano klas sportowych. – Nie ma klas sportowych. Nie ma przepisów wykonawczych dotyczących profilu sportowego w klasach VII i VIII. Ktoś o tym zapomniał – wyjaśniała prezydent Świdnicy. Po zlikwidowaniu gimnazjów, dzieci stając się uczniami szkół podstawowych, nie mają możliwości kontynuacji nauki w klasie o profilu sportowym.

Nie zapominajmy o dzieciach z zaburzeniami”

Szkoła Podstawowa nr 1 jest połączona z Oddziałami Integracyjnymi i przygotowana na to, by mogły w niej się uczyć dzieci z różnymi dysfunkcjami, podobnie jak w Gimnazjum nr 2. – W całym zamieszaniu zapomnieliśmy o podstawie tej szkoły, o dzieciach z zaburzeniami funkcjonowania. Dla tych dzieci to będzie rewolucja. Dzieci autystyczne lub z innymi dysfunkcjami, by zacząć w tej szkole w miarę funkcjonować potrzebowały wiele miesięcy, a nawet i lat. Przeniesienie takiego dziecka do innego budynku będzie rewolucją. Jeśli moje dziecko będzie musiało w VII klasie iść do innego budynku, to dwa lata będą już stracone, bo znów będzie musiało się w nowym miejscu odnaleźć i przyzwyczaić do wszystkiego na nowo. Dla nas to będzie nowa praca, a dla nich olbrzymi stres – wyraziła swoją opinię jedna z mam uczestniczących we wczorajszym spotkaniu.

Optymalne rozwiązanie

Po wysłuchaniu wątpliwości i obaw prezydent Świdnicy zaproponowała optymalne rozwiązanie. Jeśli dyrektor SP1 uzgodni zmiany z rodzicami uczniów klas młodszych, prezydent Świdnicy wyrazi zgodę na rozwiązanie wprowadzenia dwuzmianowości. – Moje warunki, wynikające z logistyki są takie, że pani dyrektor ma zapewnić warunki lokalowe do prowadzenia zajęć dydaktycznych. Drugi warunek dotyczy klas młodszych. Pani dyrektor ma uzgodnić z rodzicami na drodze negocjacji i kompromisu, które dzieci będą chodzić na pierwszą czy drugą zmianę – stwierdziła prezydent Świdnicy.

Rodzice pytani przez redakcję Świdnica24 o wnioski ze spotkania, wyjaśniali, że sprawę muszą jeszcze przemyśleć. – Wszystkie zainteresowane strony przedłożyły swoje argumenty, które z uwagą wysłuchaliśmy. Chcemy, by niedogodności dla rodziców i dla dzieci przy wprowadzeniu zmian było jak najmniej. Absolutnie mimo, iż ustawodawca pozostawia nam taką furtkę, nie chcemy stosować żadnych rozwiązań siłowych. Chcemy doprowadzić do kompromisu i widzimy możliwość osiągnięcia go w tej szkole. Ważne jest dla nas, by dyrekcja zapewniła właściwe warunki dydaktyczne w odpowiednich salach dla dzieci wszystkich poziomów nauczania. Z drugiej strony chcemy jak najmniejszym dyskomfortem dotknąć najmłodsze dzieci, zapewniając im mimo dwuzmianowości takie możliwości nauki, które nie zakłócą życia rodzinnego, sposobu dowożenia i odbierania dzieci ze szkoły – podsumowała spotkanie Beata Moskal-Słaniewska. – Myślę, że spotkanie było bardzo potrzebne. Mimo początkowych emocji, jego koniec nastraja optymistycznie. Oczekuję, że pani dyrektor w ciągu najbliższych dwóch tygodni potrzebne nam informacje będzie miała przygotowane, by przystąpić do tworzenia nowego arkusza organizacyjnego i aby wszystkie sprawy klas poukładać – dodała.

Tekst: Agnieszka Nowicka