Strona główna 0_Slider Lech Wałęsa w Świdnicy: Ja chcę wam pomóc odzyskać Polskę

Lech Wałęsa w Świdnicy: Ja chcę wam pomóc odzyskać Polskę

91

W Polsce musi dojść do zmiany, ale on na żadne krwawe rozwiązania się nie zgodzi. Chce pokojowej zmiany władzy.  – Jestem już stary, ale musiałem się włączyć, bo wierzę, że Polska ma jeszcze dużo do zaoferowania Europie i światu. Ja chcę wam pomóc odzyskać Polskę – powiedział w Świdnicy były prezydent, lider ruchu wolnościowego i laureat Pokojowej Nagrody Nobla, Lech Wałęsa.

LECH WAŁĘSA - 2017.01.25 - (7)Świdnica znalazła się na trasie spotkań z cyklu „Porozmawiajmy o Polsce”, w którą Lecha Wałęsa wyruszył w ubiegłym roku. Do tej pory odwiedził blisko 30 miast, na Dolnym Śląsku będzie gościł także w Jeleniej Górze. Spotkanie w Świdnicy zorganizował Instytut Lecha Wałęsy przy wsparciu KOD-u oraz Urzędu Miejskiego. Sala świdnickiego teatru w środowy wieczór była wypełniona po brzegi, a wśród uczestników znaleźli się przedstawiciele różnych środowisk, w tym także  uczniowie. Jak chichot historii wybrzmiała obecność w pierwszych rzędach byłych działaczy PZPR,  liderów świdnickiej lewicy Henryka Rataja i Adama Markiewicza (który jeszcze kilka lat temu jako radny odmówił uczczenia minutą ciszy ofiar stanu wojennego mówiąc „niedługo będziemy czcić nawet święta sprzątaczek”). Lecha Wałęsę witała prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska, obecny był również prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej.

Publiczność witała Lecha Wałęsę i żegnała owacjami na stojąco, choć ci, którzy spodziewali się konkretnych rad dla Polski, byli zawiedzeni. – Wałęsa popełnił wiele błędów, wiele nie dokończyliśmy, nie wprowadziliśmy w życie – mówił były prezydent, wskazując przyczyny obecnej sytuacji, która jego zdaniem jest dla Polski zła i wymaga zmiany. Nawoływał do rozmów i budowania fundamentów i prawa, które w przyszłości nie pozwoli na dominację demagogów i populistów. – Interes Polski podpowiada, że trzeba ich natychmiast wyrzucić, a jednocześnie jak to zrobić? Niczym nie przebijecie teraz PiS-u. Dacie 1000 złotych zamiast 500, obniżycie emeryturę o jeszcze 20 lat? Ludzie ich popierają, póki dostają pieniądze, ale to się kiedyś wyczerpie i wtedy trzeba będzie wszystko odbudować – stwierdził. Pytany o to, co robić już dzisiaj, odpowiadał – czego nie robić. – Nie poprę żadnego ruchu, który poprowadzi do rozlewu krwi. Trzeba rozmawiać, dyskutować, przygotowywać się, ale przejąć władzę pokojowo – mówił Wałęsa. Nie powiedział jednak, kto ma nad tym czuwać, co z opozycją, która w tej chwili jest słaba, podzielona i kompromituje się kolejnymi skandalami. On sam przywódczą rolę widzi dla KOD-u. – To wokół niego powinny gromadzić się opozycyjne partie. Tutaj widzę wielu ludzi, nieskażonych polityką, którzy mają inne spojrzenie i na nich warto stawiać – przekonywał.

Nie zabrakło zaskakujących pomysłów, z których słynie były prezydent. Pytany o ocenę ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza stwierdził, że patrząc na ten przypadek  powinno wprowadzić się obowiązkowe badania lekarskie dla wszystkich, którzy będą w przyszłości chcieli sprawować funkcje w rządzie.

Jedno z pytań widzów szczególnie poruszyło Lecha Wałęsę: Jak on, człowiek głęboko wierzący i podkreślający ten fakt, postrzega Kościół katolicki, który popiera jego obecnych przeciwników. – Za wiarę oddałbym życie, ale Kościół nie powinien dzielić, nie powinien mieszać się w politykę. Ma nas wspierać duchowo i prowadzić tak, żebyśmy nie trafili do piekła, ale politykę zostawić! – podkreślał.

Pytany o protesty kobiet zadeklarował „Popieram dziewczyny” i przypomniał, że to kobiety w czasach strajków w latach 80-tych były nie do pokonania. Dopytywany o Pokojową Nagrodę Nobla dla Jurka Owsiaka za WOŚP stwierdził, że popiera tę propozycję, ale nie wierzy w powodzenie. – To, co robi Jurek, powinno robić państwo, bo to się ludziom po prostu należy!

Jeden z widzów dociekał, czym dla Lecha Wałęsy jest patriotyzm? – Dla mojego ojca sprawa była prosta: lać Niemca, lać Sowieta. Jak bym mu powiedział, jak jest dzisiaj, że granica z Niemcami jest otwarta i nie stoją tam żołnierze, pewnie dostałby zawału. Dziś patriotyzm to coś więcej. Myślę o patriotyzmie europejskim, globalnym – opowiedział.

Świdniczanie dowiedzieli się także, czego Lech Wałęsa nie zrobi na pewno: nie pojedzie do USA, bo wstydzi się za obecne władze Polski, a szczególnie ministra spraw zagranicznych i nie napisze książki („Niech inni piszą, co ja im będę chleb odbierał).

Kończąc spotkanie były prezydent zachęcał do rozmów, do szukania rozwiązań, „zbierania” amunicji. Jakich konkretnie rozwiązań? Na to pytanie konkretnej odpowiedzi nie było.

Spotkania nie zakłóciły żadne incydenty.

Agnieszka Szymkiewicz
Zdjęcia Anna Pawłowska