Strona główna 0_Slider Kilka złotych może zmienić jego życie…

Kilka złotych może zmienić jego życie…

0

Jest młody, inteligentny i aby mógł normalnie żyć, potrzebuje 12 tysięcy złotych. Na operację, dzięki której będzie mógł znów chodzić. Janusz Paciorkowski cierpi na rzadką chorobę powodująca deformację stopy, która powoduje, że nie może się poruszać o własnych siłach.

apel-2016-09-08-7

Początkowo zmiany chorobowe nie były na tyle zaawansowane i mógł normalnie żyć. Mieszkał we Wrocławiu i dostał się na prestiżowe studia prawnicze, gdzie o jedno miejsce ubiega się 20 kandydatów. Niestety, postęp choroby doprowadził do zmian w kręgosłupie i  konieczna była operacja. Bez niej pan Janusz byłby przykuty do łóżka.

Tymczasem stan stopy nadal się pogarszał, na tyle że musiał zrezygnować ze studiów. Aby prawidło zdiagnozować stan zaawansowania choroby pojechał z mamą i starszym bratem na konsultacje do Berlina, a gdy wrócił zastał zamknięte drzwi do mieszkania i wymienione zamki. Dla wyjaśnienia – państwo Paciorkowscy mieszkali wspólnie z teściem mamy pana Janusza, do którego należało mieszkanie. Okazało się, że kuzyn, którego prosili o opiekę nad chorym starszym panem i nad mieszkaniem, postanowił przejąć lokal. Rodzina musiała szukać schronienia w wynajętym pokoju. Sprawa o powrót do mieszkania trwała kilka lat, w tym czasie zmarł teść i mieszkanie weszło w skłąd  masy spadkowej.

W rezultacie Państwo Paciorkowscy otrzymali pieniądze nie tyle jednak, aby można było kupić mieszkanie we Wrocławiu. Postanowili przenieść się do Świdnicy, gdzie kupili kawalerkę na 3 piętrze, w której mieszkają we troje. Pan Janusz, aby móc wrócić do normalnego życia, poddał się operacji stopy we wrocławskim szpitalu klinicznym, zabieg jednak się nie udał. Mało tego pojawiło się zagrożenie, że jeśli nie zostanie przeprowadzony zabieg naprawczy, trzeba będzie amputować stopę, a to oznacza, że nie tylko nie będzie mógł wrócić na studia, ale nawet podjąć jakiejkolwiek pracy. Tymczasem sytuacja rodziny jest bardzo trudna, mama pana Janusza jest na emeryturze, a brat u którego zdiagnozowano nowotwór skóry jest trwale bezrobotny.

Ale pan Janusz nie ustaje w walce o swoje zdrowie – udało mu się znaleźć klinikę, która podjęłaby się zabiegu, ale koszt operacji to 12 tysięcy złotych. Rodzina nie ma takiej kwoty, nie jest nawet w stanie jej uzbierać, dlatego z poprzez Fundację Sedeka postanowił zdobyć potrzebne fundusze. Kilka złotych wysupłanych z portfela może zmieć czyjeś życie. Gdyby ktoś z Czytelników zechciał pomóc młodemu człowiekowi, którego los tak doświadczył, podajemy nr konta.

Fundacja Sedeka

00-131 Warszawa, ul. Grzybowska 4, lok. 132

Nr konta 35 1030 1508 0000 0008 1669 1036

Tytuł przelewu: 11021-Grupa OPP- Paciorkowski Janusz

/fil/

/foto: Anna Pawłowska/