Strona główna Wydarzenia Koniec składowiska w Zebrzydowie?

Koniec składowiska w Zebrzydowie?

0

Podczas burzliwego spotkania z mieszkańcami wsi Zebrzydów, dzierżawca terenu, na którym znajduje się nielegalne wysypisko, zapowiedział zakończenie działalności. Emocje były ogromne, gdyż w noc poprzedzającą zapowiedziane rozmowy, ktoś podpalił składowisko. Toksyczny dym unosił się przez długi czas nad wioską, a strażacy gasili pożar przez ponad cztery godziny.

O sprawie zrobiło się głośno kilka dni temu, gdy nowy dzierżawca zaczął zwozić na posesję kilkadziesiąt ton śmieci budowlanych, czyli styropianu, siatek elewacyjnych, puszek po farbach, zamierzając na tym terenie założyć sortownię. Tymczasem według mieszkańców, ciężarówki zwoziły też stare opony, worki polipropylenowe i płyty PCV.

O zagrożeniu zostały poinformowane władze gminy Marcinowice. Wójt Władysław Gołębiowski zawiadomił policję, prokuraturę i służby ochrony środowiska. Wzmożone kontrole ciężarówek, były jak się okazuje bezpośrednią przyczyną zakończenia działalności dzierżawcy Wojciecha Sopaty, który uznał że w takich warunkach nie może dalej prowadzić firmy. Zobowiązał się także do wywiezienia wszystkich śmieci z terenu wysypiska. O tym, kiedy to nastąpi ma poinformować gminę w najbliższy piątek.

Lokalna społeczność nie daje wiary tym zapewnieniom. Nic z resztą dziwnego, teren należący do firmy Rustikal Granit, którą nota bene zajął się komornik, od kilku lat jest dzierżawiony bardzo dziwnym podmiotom gospodarczym. Trzy lata temu prowadzono tam sortownię ziemniaków sprowadzanych z Niemiec i przeznaczanych do utylizacji, a przed dwoma laty obywatel Ukrainy zaczął sprowadzać zużyte filtry olejowe. Gdy sprawą zainteresowała się policja, zniknął bez śladu. Nie dziwi więc, że mieszkańcy zmęczeni walką o czystość najbliższego otoczenia, nie dają wiary obietnicom, czekając na ich realizację.

fil