Zakończyły się badania próbek pobranych w końcu kwietnia z nielegalnego wysypiska śmieci, które w kilka dni powstało w nieczynnej kopalni żwiru w Krzczonowie.
Badania trwały długo, bo jak nam wyjaśniono we wrocławskim laboratorium Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska, sama procedura przygotowania próbek ziemi – suszenie, rozdrabnianie – może trwać do dwóch tygodni.
Standardowo przebadane zostały próbki pod kątem zawartości pełnej gamy metali ciężkich – wyjaśnia Mariusz Waśko specjalista z wałbrzyskiego oddziału WIOŚ – oraz azotanów, fenoli, fluorków, siarczanów i siarczynów oraz rozpuszczalnego węgla organicznego. Sprawdzona została wypłukiwalność z gleby tych niebezpiecznych substancji.
Stwierdziliśmy śladowe ilości niektórych z nich – mówi Mariusz Waśko – ale ich stężenia nie zagrażają zdrowiu.
Stale monitorowana jest zachorowalność oraz jakość wody na tym terenie – zapewnia Monika Bieżyńska, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Świdnicy – woda badana jest na bieżąco, a zgodnie z przepisami lekarze zobowiązani są zgłaszać wszystkie przypadki zachorowań na choroby zakaźne.
Problemem pozostaje jedynie góra śmieci. Do sprawy będziemy powracać.
/wrt/



![Zrealizowała marzenie z dzieciństwa. Morska opowieść na szkolnej ścianie [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/02/mural_psenno018-238x178.jpg)






![Pączki królowały na zdjęciach Czytelników. Kto otrzymał słodkie nagrody? [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/02/kadr_-fot.-Paula-Lucyk-100x75.jpg)