Strona główna Polityka Prezes Stawów Milickich rezygnuje

Prezes Stawów Milickich rezygnuje

5

Pochodzący ze Świdnicy prezes Stawów Milickich zrezygnował z funkcji. Jak zapewnia zarówno on sam, jak i rzecznik prasowy marszałka dolnośląskiego, decyzja nie ma nic wspólnego z toczącym się wobec Sławomira Mazurka  postępowaniem prokuratorskim.

mazurek

Przypomnijmy. Prezes spółki Stawy Milickie usłyszał zarzuty nadużycia uprawnień oraz niekorzystnego rozporządzenia mieniem spółki – doprowadzenia do wyrządzenia milionowej szkody majątkowej. Śledztwo dotyczące tej firmy należącej do samorządu województwa prowadzi wrocławska Delegatura CBA. Ustalenia śledztwa prowadzonego przez wrocławskie CBA pod nadzorem Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu wskazują, że prezes spółki akcyjnej Stawy Milickie Sławomir M. doprowadził do zawarcia niekorzystnych i niezasadnych umów na kwotę co najmniej 1 196 000 zł.  Sprawa dotyczy m.in. umów z architektami zatrudnionymi do opracowania dokumentacji projektowo kosztorysowej. Wynagrodzenie dla nich opiewało w sumie na kwotę blisko 1,4 mln zł. Biegli powołani w tym śledztwie ocenili, że pracę można było wykonać za kwotę wielokrotnie niższą.  W innym przypadku prezes M. zawarł umowę z doradcą niezgodnie z regulaminem udzielania takich zamówień,  co skutkowało wypłaceniem bezzasadnie  kwoty ponad 30 tys. zł za niewykonane zlecenie. Ponad 76 tys. zł za niewykonane działania informacyjne i promocyjne oraz dodatkowo 18 tys. zł za niewykonane opracowanie biznesplanu inwestycji  trafiło do innej prywatnej firmy – informuje wydział komunikacji CBA. Prezes Stawów w marcu usłyszał  zarzuty. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Sławomir Mazurek odpierał zarzuty, twierdząc, że nie ma do nich podstaw faktycznych i prawnych. dzisiaj lakonicznie odpowiada, że jego rezygnacja nie ma nic wspólnego z toczącym się postępowaniem, a wiąże się wyłącznie z rozpoczęciem nowego projektu biznesowego. Jakiego, nie ujawnia. W rozmowie ze Swidnica24.pl poinformował, że projekt ani jego plan nie są związane z instytucjami czy spółkami samorządowymi.

 – Sławomir Mazurek złożył rezygnację na ręce rady nadzorczej spółki i została ona przyjęta – mówi Jarosław Perduta, rzecznik prasowy Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Marszałkowskiego. – Decyzja nie miała nic wspólnego z toczącym się postępowaniem prokuratorskim. Spokojnie czekamy na rozstrzygnięcie prokuratury i sądu, jeśli do niego dojdzie. Na tym etapie postępowania nie należy ferować wyroków. Wielokrotnie zdarzało się przecież, że tego typu sprawy kończyły się na etapie wstępnych postępowań. Natomiast sam prezes chciał oczyszczenia atmosfery wokół Stawów Milickich i rozmawiał o swojej rezygnacji od pewnego czasu. 

Jak dodaje Jarosław Perduta, byłemu prezesowi Stawów Milickich marszałek nie zaproponował stanowiska ani w strukturach Urzędu Marszałkowskiego, ani w żadnej samorządowej spółce. Funkcję po Sławomirze Mazurku obejmie Piotr Pałulich, dotychczasowy prezes innej samorządowej spółki – Dolnośląskiego Centrum Zdrowia Psychicznego.

/asz/