Strona główna Temat dnia Pijacka awantura w busie

Pijacka awantura w busie

5

Tydzień po tym, jak z kursów do Wrocławia zrezygnował jeden z przewoźników, w busie PWHD, ostatniej firmy wożącej pasażerów na tej trasie doszło do gorszących incydentów.

centrum_przesiad

Kurs z Wrocławia o godzinie 18.55 był 9 kwietnia dla naszej czytelniczki kursem powrotnym do domu po wyczerpującym dniu spędzonym na uczelni. Znalazła miejsce siedzące, za nią siedziało troje młodych ludzi z puszkami piwa w rękach.

Zanim jeszcze bus odjechał zachowywali się głośno, wyglądało, że są nieźle pijani – relacjonowała ten pechowy kurs w rozmowie z dziennikarzem – bus był przeładowany, jechało 9 osób na miejscach stojących i do tego jeszcze ci ludzie. Kiedy tylko bus opuścił Wrocław, tych troje ludzi zaczęło domagać się zatrzymania, bo muszą załatwić potrzebę fizjologiczną. Oni mówili inaczej, wulgarnie, byli głośni.

Z relacji wynika, że kierowca nie reagował. Ani na zachowanie, ani na żądania natychmiastowego zatrzymania pojazdu. Troje ludzi, było coraz głośniej, wydzwaniali do znajomych, awanturowali się między sobą, doszło nawet do szarpaniny między nimi.

Bałam się, że zaraz dostanę – powiedziała pasażerka – widziałam podobny niepokój w oczach innych pasażerów. Jednak nikt nie reagował, wszyscy byli zastraszeni.

Kierowca dopiero w Strzelcach Świdnickich wyprosił z pojazdu całe awanturujące się towarzystwo.

Dotarłam do domu cała roztrzęsiona i długo jeszcze nie mogłam się uspokoić. Nie rozumiem jak można tolerować takie zachowanie – pyta czytelniczka.

Próbowaliśmy wyjaśnić sprawę z przewoźnikiem. Od 11 kwietnia telefonu w biurze nikt nie odbierał, na dwa dostępne adresy mailowe skierowaliśmy informację o incydencie i pytania:

– czy kierowca mógł wpuścić do busa osoby nietrzeźwe prawdopodobnie z puszkami piwa/po piwie w rękach

– czy kierowca miał obowiązek wyprosić z busa osoby zachowujące się hałaśliwie czy awanturujące się

– jakie są zasady postępowania przyjęte w stosownych regulaminach, zakresach obowiązków kierowców, instrukcjach wewnętrznych itp obowiązujących w PWHD.

Po trzech dniach przyszedł mail z sugestią, żeby skierować do PWHD pismo w tej sprawie. Skierowaliśmy, a odpowiedź zamieścimy natychmiast jak tylko nadejdzie.

Sprawa ma jednak wymiar szerszy. Od czasu deregulacji rynku transportu osób, na rynku działa wiele firm, a podobne sytuacje do tej, jaka spotkała naszą czytelniczkę nie należą do rzadkości.

Pasażerowie mogą składać skargi na firmy wykonujące przewóz osób do Starosty Świdnickiego – wyjaśnia Piotr Dębek, rzecznik prasowy starostwa – jednak restrykcje są ograniczone: koncesję  cofa się w przypadku: cofnięcia zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub licencji, naruszenia lub zmiany warunków, na jakich zezwolenie zostało wydane oraz określonych w zezwoleniu. Może też zostać cofnięta w przypadku niewykonywania przez przedsiębiorcę, na skutek okoliczności zależnych od niego, przewozów regularnych co najmniej przez 3 miesiące albo odstąpienia zezwolenia osobie trzeciej.

Możliwości interwencji nie ma w Urzędzie Marszałkowskim, który jest organizatorem transportu na obszarze województwa.

Jesteśmy tylko koordynatorem na szczeblu wojewódzkim – tłumaczy Ryszard Kuc, kierownik w wydziale transportu – wszelkie uzgodnienia zapadają na szczeblu powiatów wydających koncesje i gmin dysponujących infrastrukturą przystanków i dworców autobusowych.

Danuta Mazur, powiatowy Rzecznik Praw Konsumentów zachęca aby szkody zgłaszać u przewoźnika: Umowę przewozu zawiera się przez nabycie biletu na przejazd przed rozpoczęciem podróży lub spełnienie innych określonych przez przewoźnika lub organizatora publicznego transportu zbiorowego warunków dostępu do środka transportowego, a w razie ich nieustalenia – przez samo zajęcie miejsca w środku transportowym – wyjaśnia Danuta Mazur – i od tego momentu zaczyna się odpowiedzialność przewoźnika za szkody, jakie poniesiemy na skutek jego działań czy zaniechań.

Szkody muszą być rzeczywiste: mierzalne i policzalne. Podróżnemu przysługuje m. in. transport zastępczy do miejsca przeznaczenia, zwrot za bilet, zwrot kosztu zagubionego bagażu.

W sytuacji nienależytego wykonania umowy przewozu podróżny może złożyć pisemną reklamację do przewoźnika ze wskazaniem nieprawidłowości oraz kwoty roszczenia. Przewoźnik ma maksymalnie 30 dni na odpowiedź. Nieudzielanie odpowiedzi w wymaganym terminie skutkuje uwzględnieniem reklamacji – mówi Danuta Mazur – jeśli nieprawidłowości po stronie przewoźnika dotyczą rozkładu jazdy, pasażer może złożyć skargę do organu wydającego zezwolenie na działalność przewoźnika.

Policja radzi by do nich dzwonić: kiedy pasażer busa lub kierowca nie czują się bezpiecznie, z uwagi na awanturujące się inne osoby, mogą zawiadomić policję dzwoniąc na numer alarmowy 997 lub do najbliższej jednostki Policji – mówi Agata Oleśkiewicz, rzecznik KPP w Świdnicy – kierowca może również zatrzymać się na najbliższym przystanku lub miejscu bezpiecznym i wtedy wezwać policję. Osoby awanturujące się mogą zostać wówczas ukarane mandatem karnym za popełnione wykroczenie z art 51 kw (zakłócenie spokoju i porządku publicznego).

Co do przewożenia osób w autobusie na stojąco warto wiedzieć, że jeśli liczba osób przewożonych w autobusie przekroczy o więcej niż 5 miejsc określonych w dowodzie rejestracyjnym i uwidocznionych przy drzwiach wejściowych, wtedy policjanci zatrzymują kierowcy prawo jazdy. Na kierującego nakładany jest mandat karny w wysokości 500 zł i po 1 pkt karnym za każdą dodatkową osobę powyżej normy.

Czytelniczce pozostaje zatem złość i poczucie bezradności. Bezradności w majestacie prawa.

/wrt/

zdjęcie ilustracyjne