Strona główna Bez kategorii Wyrusza na podbój filmowych Indii

Wyrusza na podbój filmowych Indii

1

Bartosz Czarnotta, student z Krzyżowej pokochał kino południowych Indii. Jego pasja została dostrzeżona i przez Hindusów, i przez Polaków. Dzięki inicjatywie kilkorga mieszkańców gminy Świdnica, wsparciu sponsorów już 2 grudnia spełni się marzenie Bartosza. Razem z mamą i czwórką kompanów wyruszy do Tamilnadu i Kerali.

Spotkanie w Mediatorze - 30.11 (4)

Rozmowa ze sponsorami tuż przed wylotem do Indii. Na zdjęciu od lewej: Robert Jagła, Jan Dzięcielski, Teresa Mazurek, Bartosz Czarnotta, Anna Czarnotta

Przemysł filmowy Indii to 1000 filmów rocznie. Na świecie znany głównie za sprawą bajkowego obrazu „Czasem słońce, czasem deszcz”, kojarzony niemal wyłącznie z kapiącymi złotem strojami, sielskimi krajobrazami i specyficzną, taneczną muzyką. Dla świata kino indyjskie to Bollywood. Tymczasem na północy kraju powstaje tylko 25% filmów, a znacznie bogatsze w filmy kino z południa jest zupełnie inne. I właśnie jego ambasadorem w Polsce staje się Bartosz Czarnotta, student politologii Uniwersytetu Wrocławskiego, poeta i autor artykułów w Wikipedii. Jego działania znalazły uznanie w Indiach, gdzie telewizja Reporter TV nakręciła o studencie z Polski reportaż, a jedna z gwiazd zwróciła na niego uwagę.

Wszystko zaczęło się od przypadkowej informacji o MGR. – Zacząłem szperać i okazało się, że MGR – Maruthur Gopalan Ramachandran – to wielka gwiazda i choć zmarł wiele lat temu, jest wiecznie żywy jak Elvis Presley a może nawet bardziej! Cieszy się wręcz fanatyczną miłością, a każdy, kto po raz pierwszy styka się z uwielbieniem dla niego, nie potrafi ani ogarnąć, ani zrozumieć rozmiarów tej miłości. To rzeczywiście wyjątkowa postać, wspaniały aktor, który z czasem i dla mnie stał się nauczycielem – mówi Bartosz, który zamarzył, by zobaczyć mauzoleum MGR-a, a być może spotkać się także z obecnymi wielkimi gwiazdami. I zaczął na ten cel odkładać pieniądze. Liczył, że na  podróż będzie zbierał około 2 lat.

001
Tymczasem po wywiadzie, jakiego Bartosz udzielił Swidnica24.pl, pojawiła się osoba (zastrzega sobie anonimowość), która wraz z przyjaciółmi postanowiła nie tylko wesprzeć podróż finansowo, ale wziąć w niej udział. W spełnienie marzeń hojnie włączyli się darczyńcy. Bilet lotniczy o wartości ponad 5,5 tysiąca złotych do Chennai w Indiach i z powrotem dla Bartosza i jego mamy ufundowała Gmina Świdnica. Ani wójt, ani radni Rady Gminy Świdnica nie mieli wątpliwości, że warto wesprzeć uzdolnionego mieszkańca Krzyżowej. 3 tysiące złotych przekazało Nadleśnictwo Świdnica, a 2 tysiące Fundusz Regionu Wałbrzyskiego. Szczególne podziękowania należą się wójt Teresie Mazurek, nadleśniczemu Janowi Dzięcielskiemu i prezesowi Funduszu Robertowi Jagle, a także Sylwii Osojcy-Kozłowskiej, prezes Fundacji Symbioza.

Sześcioosobowa wyprawa do Indii tropem wielkich gwiazd kina wyrusza już 2 grudnia. – Tak naprawdę czeka nas po prostu przygoda. Ustalenie dokładnego przebiegu podróży w Indiach graniczy z cudem – mówi Bartosz. – Na pewno chcę zobaczyć mauzoleum MGR-a, a także wybrać się do hinduskiego kina. Bardzo jestem ciekaw znanej z żywiołowości i uwielbienia dla aktorów hinduskiej publiczności. Spodziewam się także spotkań ze znajomymi z Facebooka, być może uda się odwiedzić gwiazdy kina. Jestem bardzo ciekaw, co tak naprawdę się wydarzy. Nasze europejskie przyzwyczajenia muszę na razie schować do kieszeni. Planowanie czegokolwiek z kalendarzem w ręce w przypadku Indii kompletnie się nie sprawdza – dodaje z uśmiechem podróżnik.

Bartosz Czarnotta będzie relacjonował swoja podróż na portalu Swidnica24.pl. A już teraz zachęcamy do czytania bloga, poświęconego kinu południowych Indii: refleksyfilmowe.wordpress.com

Agnieszka Szymkiewicz