Strona główna Sport Piłka nożna Wracamy do gry pokonując rezerwy lubińskiego Zagłębia!

Wracamy do gry pokonując rezerwy lubińskiego Zagłębia!

0

Po dwóch kiepskich meczach i porażkach z Górnikiem Wałbrzych oraz Piastem Żmigród, piłkarze Polonii-Stali Świdnica zanotowali bardzo dobry występ przeciwko faworyzowanemu Zagłębiu II Lubin. Podopieczni Marcina Dymkowskiego, mimo że zdziesiątkowani kontuzjami i kartkami sięgnęli zasłużenie po trzy punkty wygrywając 2:1.

 CSC_5952

Z licznej, bo ponad dwudziestoosobowej kadry zawodników wypadło blisko 10 zawodników! Obecnie urazy leczą Kamil Komidaj, Kamil Kukla, Michał Sudoł, Paweł Tobiasz, Rafał Kohut i Wojciech Szuba, a z powodu kartek z Zagłębiem zagrać nie mogli Michał Morawski i Sławomir Truszczyński. Trener Dymkowski miał zatem spory ból głowy nad zestawieniem wyjściowej jedenastki i wpisaniem osiemnastki graczy do protokołu meczowego. Ci na których postawił spisali się jednak świetnie, a każdy dołożył swoją cegiełkę do końcowego triumfu. Już drugi mecz z rzędu 90 minut rozegrał młody boczny obrońca Filip Ciuba, do trzecioligowej drużyny powrócił Przemysław Osienienko, a absolutny debiut na tym poziomie rozgrywkowym zaliczył kolejny młodzieżowiec w biało-zielonej kadrze – Mateusz Piskorski.

W pierwszych minutach meczu więcej piłką operowali goście, ale nic z tej przewagi nie wynikało. Po 10 minutach do bardziej zdecydowanych ataków ruszyli świdniczanie. Swoje znakomite okazje zmarnowali Mateusz Jaros i Łukasz Kot, którzy będąc oko w oko z bramkarzem Zagłębia źle opanowali piłkę i ta ostatecznie padła jego łupem. Odgryzać próbował się też głównie mający w swoim CV występy w polskiej ekstraklasie Eryk Sobków, ale jego szarże były stopowane przez świdnickich defensorów. W 20. minucie padł pierwszy gol w tym spotkaniu. Łukasz Kot minął obrońcę i w sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzył na 1:0! Osiem minut później powalony przez golkipera przyjezdnych został Iegor Tarnov. Arbiter miał powód, aby pokazać czerwoną kartkę i wyrzucić przeciwka z boiska, ale ostatecznie odgwizdał tylko jedenastkę. Tą spokojnie wykorzystał sam poszkodowany i zrobiło się 2:0 dla Polonii-Stali Świdnica. W 38. minucie swoją kolejną szansę miał bardzo aktywny w tym pojedynku Łukasz Kot. Mateusz Jaros dorzucił piłkę do naszego skrzydłowego, ten bezpośrednim strzałem z powietrza próbował zaskoczyć bramkarza, ale uderzył minimalnie niecelnie.

Po zmianie stron swoich szans szukali goście, ale nie byli w stanie zagrozić bramce Amina Stitou. Dobrze funkcjonowała formacja obronna gospodarzy, która nieco przysnęła jedynie w 78. minucie, kiedy straciliśmy jedynego gola. Co jak co, ale Kacper Szymankiewicz popisał się fenomenalnym uderzeniem z 23 metrów, którego chyba żaden z bramkarzy nie zdołałby wybronić. Przyjezdni uszyli do ataku, swoje szanse na trzecie trafienie mieli też gracze Polonii-Stali Świdnica, lecz rezultat na tablicy świetlnej nie uległ zmianie.

Polonia-Stal Świdnica – Zagłębie II Lubin 2:1 (2:0)

Polonia-Stal: Stitou, Ciuba, Marszałek, Salamon, Luber, Sowa, Borowy (87′ Skrypak), Gładysz, Ł. Kot (72′ Osienienko), Jaros (89′ Piskorski), Tarnov (90′ Kozachenko)