Strona główna Bez kategorii Likwidacji Straży Miejskiej nie będzie

Likwidacji Straży Miejskiej nie będzie

23

Przynajmniej na razie. Po weryfikacji podpisów pod wnioskiem o zwołanie w Świdnicy referendum w sprawie likwidacji Straży Miejskiej okazało się, że ponad 800 nadaje się do kosza. Tym samym nie został spełniony wymóg ustawowy. – To jakiś skandal! Niemożliwe – denerwuje się Henryk Kosiorowski, pomysłodawca referendum i zapowiada dalszą walkę.

SM 2

Mieszkaniec Świdnicy uznał, że Straż Miejska jest formacja, która nie spełnia oczekiwań i nie jest miastu potrzebna. Podczas wakacji zbierał podpisy pod wnioskiem o zwołanie lokalnego referendum. 17 sierpnia złożył w Urzędzie Miejskim dokument i ponad 340 kart. Było na nich 5039 podpisów. – O trzysta więcej niż potrzeba – chwalił się Henryk Kosiorowski. Schody zaczęły się po powołaniu przez Radę Miejską komisji do weryfikacji wniosku. Kosiorowskiego oburzyła decyzja o przekazaniu list z podpisami do Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miejskiego. Nie przekonały go argumenty, że radni z komisji nie mają dostępu do baz danych świdniczan i nie mogą sami dokonać weryfikacji podpisów. W tej sprawie złożył zawiadomienie do sądu i doniesienie do prokuratury o przekroczeniu uprawnień i niedopełnieniu obowiązków.

Wczoraj komisja zakończyła pracę. Po sprawdzeniu przez uprawnionych pracowników Urzędu Miejskiego imion, nazwisk, adresów i numerów PESEL w bazie danych zanegowano 832 podpisy. 449 nie należało do mieszkańców Świdnicy, reszta była błędna. – I tak byliśmy bardzo liberalni, bo uznaliśmy kilkadziesiąt podpisów, gdzie brakowało np. adresu – mówi radny Marek Marczewski. Ostatecznie wg tej weryfikacji prawidłowych jest 4207. By wniosek o referendum był ważny, potrzeba 4 777 podpisów (10% uprawnionych do głosowania mieszkańców Świdnicy). Dzisiaj komisja sporządziła protokół, a na poniedziałek, 14 września została zwołana sesja Rady Miejskiej. Podczas obrad głosowana będzie tylko jedna uchwała, dotycząca odrzucenia wniosku o referendum z powodu braków formalnych.

– To jest dla mnie skandal. Niemożliwe, żeby aż tak dużo podpisów było nieważnych – denerwuje się Henryk Kosiorowski. Już dziś zapowiada złożenie odwołania do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. I nie zamierza się poddać. – Przygotuję drugi wniosek o referendum w sprawie likwidacji Straży Miejskiej i tym razem poproszę wolontariuszy o pomoc w zbieraniu podpisów. Nie odpuszczę – zapowiada. Przewodniczący Rady Miejskiej w Świdnicy, Jan Dzięcielski kwituje tę zapowiedź krótko – Pan Kosiorowski ma do tego prawo.

/asz/