Strona główna Blogi Piękniejszy świat Beaty: Niewinne intencje

Piękniejszy świat Beaty: Niewinne intencje

0

– Czy pomoże mi Pani zapanować nad nieładem pośród utensyliów w mojej szafie? – zadała mi ostatnio mailem pytanie klientka. Zanim jednak odrzuciłam z oburzeniem propozycję posprzątania jej garderoby, postanowiłam uściślić, o co klientce tak dokładnie chodzi.  Bo mogła mieć niewinne intencje przecież.

Bielizna czerwony2

No i okazało się, że miała zupełnie niewinne. A chodziło o to, że różne przedmioty i elementy bielizny plątały się po szafkach i szufladach, i w związku z tym Pani chciałaby je posegregować i umieścić w kupionych u mnie różnego rodzaju workach i kieszonkach.  Miała więc zamiar kupić worki w moim sklepie. Dużą ilość worków. Prościuchne…

 To doświadczenie każe mi jednak myśleć, że choć mówimy jednym językiem, nie potrafimy się porozumieć bez tłumacza. A niekonkretnie zbudowane wypowiedzi wymagają wielu suplementów. I zastanawiam się, kto nas tak ukierunkował, albo raczej zepsuł, że nie potrafimy już mówić do siebie wprost, kodem przystającym do sytuacji. Uciekamy się do niekonkretnych sformułowań, które każdy inaczej rozumie albo takich, co pomieszczą więcej zawartości, niż statystyczna damska torebka.

 Idąc tym śladem wyobrażam sobie, że mówię Oliśce: “Zadbaj o czystość jamy ustnej, w przeciwnym razem ucierpią nasze stosunki interpersonalne”.  W konsekwencji przychodzą mi na myśl nawet jeszcze bardziej śmiałe elementy naszej codziennej rutyny: “Zanim się udasz do placówki szkolno-wychowaczej, spakuj porządnie plecak”, itd. Idę o zakład, że panienka nie zrozumie i zada pytanie uściślająco-wkurzające: “Ale że o co chodzi…?”

 Ze wstydem jednak przyznaję się, że był taki czas, gdy i ja miałam zakusy, aby wprowadzić kilka poważnie brzmiących sformułowań.  Psim swędem  chciałam dodać sobie autorytetu.  Praktyka jednak pokazała, że takie zdania u nas nie przechodzą. Nie w naszym domu! Przyjęło się jedynie sformułowanie: “Masz pół godziny na to, aby doprowadzić pokój do standardów unijnych”. A gdy młoda podejmuje jakąkolwiek dyskusję lub próbuje odroczyć obowiązek, dobijam argumentem: “Jeśli się natychmiast za to nie zabierzesz, zrobię pokojowi zdjęcie i wrzucę ci to na fejsa.”

Działa!

Beata Norbert

Po piękne drobiazgi zapraszamy do sklepu Beaty Norbert: www.zapachydoszafy.na.allegro.pl