Strona główna Blogi Czary Penelopy: Amerykańskie naleśniki

Czary Penelopy: Amerykańskie naleśniki

0

Bardzo często w niedzielny poranek szykuję dzieciom naleśniki lub placuszki. Wtedy mogę dopieszczać swoją rodzinkę i przygotowywać śniadanie, które wymaga większego nakładu pracy.

nalesniki

Zazwyczaj wstaję pierwsza, chwilę później pies. Z pokoju córki dobiega żałosne miauczenie naszej kotki- nawołujące mnie do otworzenia drzwi. Gdy je otworzę, następuje czułe powitanie moich czworonogów, i razem w trójkę schodzimy do kuchni. Radosne skoki kotki przypominają psu o jego myśliwskim pochodzeniu i zazwyczaj kończy się to pościgiem. Gdy pies pokaże „kto tu rządzi”przeganiając kotkę pod kuchenne meble , dostaje swoje śniadanie. Wchłania je szybko rozglądając się nerwowo, czy aby kotka bezczelnie nie czai się na jego smakołyki. Ja w tym czasie parzę kawę. Po zjedzonym śniadanku pies udaje się na podwórko, a my – ( ja i kotka) idziemy do łazienki. Bawią mnie niezmiennie te nasze rytuały i niezmiennie wprawiają w dobry humor. Pierwszy kubek kawy wypijam w towarzystwie kotki. Ona zasypia, a ja biorę się za przygotowanie śniadania:
dla 4 osób potrzeba:

4 jajka (rozdzielone na żółtka i białka)
1 łyżka brązowego cukru
1 łyżeczka olejku waniliowego
40g roztopionego masła
200ml mleka
1,5 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
2 szczypty soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szczypta sody oczyszczonej
niewielka ilość oleju ryżowego lub klarowanego masła do smażenia naleśników
do podania:
cukier puder lub syrop klonowy, sezonowe owoce (w tym przypadku truskawki)

Przygotowanie:
Żółtka ucieram z cukrem i olejkiem waniliowym, gdy lekko zbieleją dodaję do nich roztopione masło. Do utartych żółtek z cukrem i masłem stopniowo wlewam mleko. Następnie dodaję przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną. Na końcu dodaję szczyptę soli oraz ubite na pianę białka. Mieszam. Na rozgrzanej patelni, na niewielkiej ilości tłuszczu kładę łyżką niewielkiej wielkości okrągłe placuszki. Zazwyczaj 4 sztuki. Smażę z obu stron do uzyskania ciemnozłotego koloru.

Układam naleśniczki na talerzykach w stosik – jeden naleśnik na drugim, polewam syropem klonowym, obsypuję świeżymi owocami i podaję rodzince. Polecam!

Penelopa Rybarkiewicz-Szmajduch